Wojewoda zmienił patronów w Zambrowie, Szumowie i Wiźnie

  • 24.01.2018, 10:53 (aktualizacja 24.01.2018 10:58)
  • Narew Info| www.narew.info| Polub dziś nas Facebook
Wojewoda zmienił patronów w Zambrowie, Szumowie i Wiźnie Archiwum "Rzeczpospolita" porucznik (pośmiertnie awansowany na kapitana) Stanisław Brykalski
Usuwanie z planów miast i mniejszych miejscowości nazw kojarzących się z komunizmem i czasami Polski nie pełni suwerennej budzi w wielu miejscach kraju ogromne kontrowersje. W województwie podlaskim, ani nie ma takich zmian wiele, ani nie wywołują nadmiernych emocji.

Kilka dni temu wojewoda Bohdan Paszkowski na podstawie  tzw. ustawy dekomunizacyjnej, wydał pięć zarządzeń zastępczych dotyczących zmian nazw ulic w Białymstoku, Zambrowie, Szumowie i Wiźnie. Skorzystał ze swoich nowych uprawnień w przypadkach, gdy samorządy nie zareagowały na wezwania.

Aż w dwóch przypadkach - w Zambrowie i Szumowie - w cień usunięty został Bolesław Podedworny. Wikipedia nazywa go "działaczem państwowym" okresu PRL. Rzeczywiście pochodzący z Pęchratki w powiecie zambrowskim polityk Stronnictwa Ludowego i Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego, zawędrował dosyć wysoko w hierarchii władz PRL. Był posłem, kilku kadencji, a przede wszystkim wieloletnim członkiem i wiceprzewodniczącym Rady Państwa (taki zbiorowy "prezydent" kraju, choć o bardzo skromnym wpływie na realną politykę). Nie był jednak kojarzony z najgorszymi stronami "komuny". Dlatego w Zambrowie, Szumowie i wielu innych miejscach regionu zambrowskiego honorowany był jako "nasz krajan", który wybił się i otaczał życzliwą opieką swoje strony rodzinne. Z tego powodu samorządowcy nie byli skorzy, aby odebrać mu ulice.

Wojewoda jednak zadecydował,. że w Zambrowie zamiast Bolesława Podedwornego patronem ulicy zostanie rotmistrz Witold Pilecki. Nie mający związków z regionem, ale niekwestionowany bohater czasów wojny, okupacji i oporu przeciwko narzucanemu po wojnie ustrojowi. Bohdan Paszkowski prezentując jego sylwetkę podkreśla, że był to niezłomny oficer ZWZ - AK, dobrowolny więzień obozu w Auschwitz, gdzie zdobywał informacje o rzeczywistym obliczu hitleryzmu. Wojnę przeżył. W 1947 r. został aresztowany przez UB. Był torturowany, oskarżony o działalność wywiadowczą na rzecz rządu RP na emigracji i zamordowany.

Do kręgu niekwestionowanych bohaterów czasu wojny należy także nowy patron dawnej ulicy Podedwornego w Szumowie. To kapitan Antoni Kozłowski "Biały" (rocznik 1910), jedna z najbardziej niezwykłych postaci polskiej i łomżyńskiej konspiracji. Do statusu "nieśmiertelnego" wystarcza mu zaledwie kilka dni czerwca 1944 roku. Jak przypomina wojewoda, kapitan Antoni Kozłowski dowodzący oddziałem Narodowych Sił Zbrojnych najpierw odbił z niemieckich rąk grupę 30 żołnierzy AK przewożonych do więzienia w Łomży. Zaraz potem schwytał czterech prominentnych urzędników niemieckich, których wymienił na 400 więźniów przetrzymywanych w więzieniu w Łomży. Kilka dni później poległ w Czerwonym Borze (czyli w pobliżu Szumowa) w trakcie walk z Niemcami. Główny atak wojsk niemieckich skierowany był na zgrupowanie AK. Oddział NSZ "Białego" miał szansę na opuszczenie terenu bitwy bez strat. Dowódca jednak zdecydował o wkroczeniu do walki. Pozwoliło to wydostać się z pułapki części akowców. Antoni Kozłowski za pomoc "nie swojej" formacji zapłacił życiem.

Druga zmiana w Szumowie to ulica sierżanta podchorążego Zygmunta Przeździeckiego zamiast ulicy XXX-lecia.  Nowy patron używający pseudonimów „Dąb II” i „Wiesław”, od 1933 r. służył w 33 Pułku Piechoty w Łomży. W lutym 1941 r. wstąpił do Związku Walki Zbrojnej po czym przeszedł do Narodowej Organizacji Wojskowej – konspiracyjnej organizacji wojskowej Stronnictwa Narodowego. Brał udział w tych samych wydarzeniach czerwca 1944, co kapitan Antoni Kozłowski. Także zginął w Czerwonym Borze w bitwie z Niemcami. Pośmiertnie otrzymał order Virturi Militari.

Jeszcze mniej kontrowersji powinna budzić zmiana nazwy w Wiźnie. Znika z planu miasta 35-lecie (PRL) pojawia się ulica kapitana Stanisława Brykalskiego. Jak uzasadnia wojewoda Bohdan Paszkowski, kapitan Brykalski ps. "Kogutek", to porucznik w kampanii wrześniowej 1939 roku, zastępca dowódcy obrony Wizny, kapitana Władysława Raginisa. Zginął 9 września w trakcie obserwacji pola walki w kopule obserwacyjnej schronu dowodzenia na Górze Strękowej, raniony w głowę odłamkiem pocisku. Pośmiertnie awansowany do stopnia kapitana w 2012 r.

Ostatnia z najnowszych zmian dokonanych przez wojewodę dotyczyła Białegostoku i zamiany ulicy radzieckiego pisarza Maksyma Gorkiego na ulicę porucznika Anatola Radziwonika. Był to uczestnik wojny obronnej w 1939 r., żołnierz Armii Krajowej, zaangażowany w działalność konspiracyjną, walkę partyzancką.

Jak poinformował wojewoda Bohdan Paszkowski, w pięciu kolejnych przypadkach czeka na opinie Instytutu Pamięci Narodowej.

- Podejmując decyzję o nadawaniu nowych nazw ulic kierowałem się tym, by przywołać postaci zasłużone dla walk o wolność naszego kraju. Są tam postaci także mniej znane, ale ważne w kontekście lokalnym – mówił wojewoda uzasadniając swoje decyzje. Przypomniał też, że w grudniu 2017 roku doszło do pierwszych trzech zmian "dekomunizacyjnych". W Białymstoku poeta Tadeusz Gajcy zastąpił literata Leona Kruczkowskiego, Bitwa Białostocka - I Armię Wojska Polskiego, a w Kleosinie ojciec Janusz Walerowski - także Leona Kruczkowskiego.  

Narew Info| www.narew.info| Polub dziś nas Facebook
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

realista
realista 27.01.2018, 09:10
Nie zgadzam się ze zmianą nazwy ulicy I Armii WP. Z tą armią ludzie opuścili Syberię. Owszem była pod wpływem "sojusznika", ale uratowała wielu ludzi od głodu, śmierci i poniewierki. Wielu jej żołnierzy po 45 r. przechodziło na stronę niezłomnych. Akcje z jej udziałem na niezłomnych były nieefektywne.

Pozostałe