Komitet Obrony Demokracji przedstawił się w Łomży

  • 1.03.2016, 08:45
  • Karolina Łomotowska
Komitet Obrony Demokracji przedstawił się w Łomży
Około dwustu aktywistów i sympatyków Komitetu Obrony Demokracji manifestowało na łomżyńskim Starym Rynku. Wyrazili protest przeciwko działaniom Jarosława Kaczyńskiego i jego partii Prawo i Sprawiedliwość. Zachęcali też do wzięcia udziału w wyborach uzupełniających do Senatu, które odbędą się 6 marca.

Około dwustu aktywistów i sympatyków Komitetu Obrony Demokracji manifestowało na łomżyńskim Starym Rynku. Wyrazili protest przeciwko działaniom Jarosława Kaczyńskiego i jego partii Prawo i Sprawiedliwość.  Zachęcali też do wzięcia udziału w wyborach uzupełniających do Senatu, które odbędą się 6 marca.

KOD zarzuca PiS przede wszystkim blokowanie Trybunału Konstytucyjnego, inwigilację Polaków w internecie i podporządkowanie mediów publicznych władzy. Członkowie ruchu uważają, że demokracja w Polsce jest zagrożona, co zmusza ich do wyrażenia sprzeciwu. Na manifestację w Łomży przybyli założyciele Komitetu Obrony Demokracji: Krzysztof Łoziński, od którego publikacji wszystko się zaczęło oraz czytelnicy jego artykułu Mateusz Kijowski i Jarosław Marciniak. Nad łomżyńskim rynkiem niosły się okrzyki: "Wolność, równość demokracja!". W tłumie ludzi nie było widać transparentów z hasłami, jedynie białe flagi z czarnym napisem KOD.

- Propagatorzy działań Komitetu Obrony Demokracji są zdeterminowani do tego, żeby głośno mówić o wzajemnym szacunku. Po to tu jesteśmy - mówił Andrzej Kwiecień, jeden z uczestników manifestacji na Starym Rynku. - Działania dzisiejszej władzy i jej lekceważenie prawa muszą się skończyć. Nie chcemy Polski totalitarnej. Tutaj ma być miejsce dla nas wszystkich. Nie zgadzamy się na dzielenie Polaków na "lepszych" i "gorszych". Nie dołączyłem jeszcze oficjalnie do KOD-u, ale sercem jestem z nimi. Będziemy wyrażać swoje zdanie na ulicach i placach naszych miast i wsi, dopóki sytuacja kraju się nie zmieni - dodał.

Wśród obecnych na Starym Rynku byli także przeciwnicy KOD-u, którzy starali się  wyłożyć swoje racje. Doszło do kilku nerwowych sytuacji, ale poważnych incydentów nie było.

Karolina Łomotowska
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Gość
Gość 1.03.2016, 19:01
Ci z PiSu i z PO są sobie warci
iks igrek el em
iks igrek el em 1.03.2016, 16:29
moje pytanie jest takie: W jaki sposób PiS godzi w życie prywatne tych skandujących ludzi? Jak PO przejmowała trybunał media i inne gdzieście byli? Jakim zakresem świadomości wyborczej i politycznej dysponujecie, że krzyczycie o zagrożonej demokracji? Wiecie w ogóle co to jest ta demokracja? Ludzie z KODu dzielą się na dwie grupy: ci którzy skandują bo PO jest wyrywane z korzeniami i ci którzy nie mają zwyczajnie świadomości czym jest cały ten manifest, co ma na celu i kto jest jego promotorem a może prowokatorem. Tak PO, możesz czuć się zagrożone, że za 8 lat rządów jesteś rozliczane. KOD nie staje w obronie demokracji, mediów i innych tylko staje w obronie PO bo każdy ich sprzedajny bastion zostaje spalany przez PiS. Pozdrawiam
Świadomy wyborca

Pozostałe