- Na wyposażenie w pojazdy i towarzyszący sprzęt nie możemy narzekać - mówią strażacy z łomżyńskiej komendy. Jednak od "przybytku głowa nie boli", dlatego z wdzięcznością i radością przyjęli najnowsze wzmocnienie techniczne jednostki.
Jak wyjaśnia brygadier Grzegorz Wilczyński, zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Łomży, jednostki w województwie podlaskim skorzystały w mijającym roku sprzętowo przede wszystkim z dwóch programów unijnych, m. in. na prowadzenie długotrwałych akcji. Do Łomży trafiły pojazdy i wyposażenie za ponad 2,6 miliona złotych. W całym regionie wydatki straży sięgnęły 20 milionów.
- W tym roku może nie, ale bywały w przeszłości sytuacje, w których takie wyposażenie by się nam przydało - przyznaje brygadier Grzegorz Wilczyński.
Zupełna nowość to samochód wężowy. Ma w ładowniach zwoje "sikawek" o długości3,6 kilometra. Służy przede wszystkim do akcji, w których konieczne jest przesyłanie wody na dużą odległość, raczej odpompowywanie (np. w razie powodzi), choć też w akcjach gaśniczych, gdzie brakuje w pobliżu źródeł zaopatrzenie w wodę.
Pojazd i sprzęt do tzw. ratownictwa chemicznego, komenda PSP w Łomży już ma, ale przybył samochód średni. Jego specjalistyczne wyposażenie pozwala na przeprowadzenie nawet dużych akcji związanych np. z rozszczelnieniem cysterny czy zbiornika z gazem albo wycieku większych ilości paliwa. Są tam także specjalne kombinezony ochronne dla strażaków oraz środki chemiczne do neutralizacji chemikaliów i paliw, które mogłyby stwarzać zagrożenie na drodze lub dla środowiska.
Pozostałe nowe sprzęty, jakie trafiły do łomżyńskiej jednostki to pompa na specjalnej przyczepie do wody zanieczyszczonej, agregat prądotwórczy, quad z przyczepą.
- Będzie bardzo przydatny w trudnym terenie - tłumaczy młodszy brygadier Piotr Chendoszko, dowódca jednostki ratowniczo - gaśniczej.
"Mikołaj" z podarunkami zapowiedział się jeszcze przed końcem roku z wizytą w komendzie miejskiej.
- Mamy od władz miasta otrzymać nowy średni samochód ratowniczo - gaśniczy, który ma zastąpić nasz wysłużony nr 1, czyli samochód, który jako pierwszy wyjeżdża do zdarzeń w mieście – dodaje Grzegorz Wilczyński.
Powodzie to na Ziemi Łomżyńskiej zjawisko niemal nieznane, ale czasami Narew, Biebrza czy Pisa, a nawet mała Łomżyczka potrafią się rozhulać. Dlatego dobrze, że do strażackiego taboru dołączył pojazd, który może być ważny w takich sytuacjach. Wielkich zagrożeń chemicznych też do tej pory nie było, ale prowadzą przez Łomżę i powiat tranzytowe szlaki, którymi przewożone są rozmaite substancje. Dobrze wiedzieć, że w razie czego jest "pod ręką" także odpowiedni sprzęt.
- Nigdy nie wiadomo, kiedy się może coś wydarzyć - mówi Piotr Chendoszko. - Dlatego cały czas ćwiczymy, żeby wyrobić pewien automatyzm reakcji i zachowań.

![„Kierunek: Kompas Jutra” w Akademii Łomżyńskiej - [VIDEO] „Kierunek: Kompas Jutra” w Akademii Łomżyńskiej - [VIDEO]](https://static2.narew.info/data/articles/sm-16x9-kierunek-kompas-jutra-w-akademii-lomzynskiej-video-1770817844.jpg)
![Nowoczesna „Dziesiątka” otwarta. Marzenia szkolnej społeczności stały się rzeczywistością [VIDEO] Nowoczesna „Dziesiątka” otwarta. Marzenia szkolnej społeczności stały się rzeczywistością [VIDEO]](https://static2.narew.info/data/articles/sm-16x9-nowoczesna-dziesiatka-otwarta-marzenia-szkolnej-spolecznosci-staly-sie-rzeczywistoscia-1770647725.png)

![Podlaskie–Ukraina: podpisano umowę partnerską. Miliony euro na drogi i korytarze solidarnościowe - [VIDEO] Podlaskie–Ukraina: podpisano umowę partnerską. Miliony euro na drogi i korytarze solidarnościowe - [VIDEO]](https://static2.narew.info/data/articles/sm-16x9-podlaskie-ukraina-podpisano-umowe-partnerska-miliony-euro-na-drogi-i-korytarze-solidarnosciowe-1770744287.jpg)

Komentarze