Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Policja ma wiele pracy

Skuteczne poszukiwania Dzięki umiejętnościom oraz wielkiemu zaangażowaniu policjantów z Łomży udało się odnaleźć zaginionego 72-latka zanim zdarzyło się coś złego. Policja apeluje, aby w tego rodzaju sytuacjach, gdy ktokolwiek z rodziny znika, alarm podnosić jak najszybciej.
Policja ma wiele pracy

Skuteczne poszukiwania

Dzięki umiejętnościom oraz wielkiemu zaangażowaniu policjantów z Łomży udało się odnaleźć zaginionego 72-latka zanim zdarzyło się coś złego. Policja apeluje, aby w tego rodzaju sytuacjach, gdy ktokolwiek z rodziny znika, alarm podnosić jak najszybciej.

Jak informuje Komenda Wojewódzka Policji, do dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Łomży zadzwoniła kilka dni temu zrozpaczona kobieta. Poinformowała, że jej cierpiący na zaniki pamięci i niezdolny do samodzielnego funkcjonowania mąż niepostrzeżenie wyszedł z domu i nie powrócił. Oświadczyła, że wraz z sąsiadami sprawdzili całą okolicę, ale bez skutku. We wskazane miejsce natychmiast skierowani zostali policjanci oraz przewodnik z psem służbowym. Dzięki sprawnym poszukiwaniom i zaangażowaniu mundurowych już po niespełna 30 minutach mężczyzna został odnaleziony. Funkcjonariusze wydziału patrolowo – interwencyjnego znaleźli 72-latka w pobliskim pustostanie. Okazało się, że mężczyzna ukrył się tam po przejściu około 400 metrów. Był przestraszony i nie potrafił powiedzieć jak się tam znalazł oraz jak się nazywa. Policjanci pomogli mu wydostać się z opuszczonego budynku i przekazali pod opiekę załodze pogotowia.

Na szczęście tym razem nie doszło do tragedii. Policjanci apelują, aby w przypadku zaginięcia, zwłaszcza osób starszych, mających problemy ze zdrowiem oraz dzieci jak najszybciej powiadamiać o tym służby ratunkowe. W takich sytuacjach zwłoka działa na niekorzyść zaginionego. Im szybciej powiadomimy w takim przypadku odpowiednie służby tym większą  mamy pewność, że osoba zaginiona cała i zdrowa wróci do domu.

Na drogach

Tragiczny finał miał wypadek na drodze w oklicach Przytuł w powiecie łomżyńskim. Jak informują służby prasowe białostockiej KWP, 41-letni kierujący kia wyjeżdżając zza wzniesienia prawdopodobnie stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze, po czym pojazd dachował. Mężczyzna, który w trakcie zdarzenia wypadł z samochodu, zginął na miejscu.

Według ustaleń policji, samochód wpadł w poślizg i zjechał na prawą stronę drogi, gdzie tyłem uderzył w stertę kamieni. Siła uderzenia była na tyle duża, że pojazd przekoziołkował na dach. Kierujący, który najprawdopodobniej nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa, wypadł z auta. Zginął na miejscu.

Wśród zdarzeń minionego weekendu opisanych w policyjnych raportach zrwaca uwagę historia z Zambrowa. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji otrzymał zgłoszenie o kradzieży samochodu osobowego marki audi A3. Informacja trafiła natychmiast do wszystkich patroli na terenie miasta. Niedługo potem mundurowi zauważyli skradziony pojazd jadący jedną z ulic. Za kierownicą audi siedział 32-letni mieszkaniec powiatu zambrowskiego. Jak się okazało mężczyzna był pijany. Badanie alkomatem wykazało ponad 1,2 promila alkoholu w organizmie. Ponadto przed zatrzymaniem mężczyzna zdążył uszkodzić kilka znaków drogowych oraz skradzione audi. 32-latek trafił do policyjnego aresztu. 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama