Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Taniej, ale i tak drogo

Nie 30, a 20 milionów złotych może być potrzebne na główną w tym roku inwestycję drogową w Łomży. Problem w tym, że 20 milionów to też za dużo, jeżeli kiesy szeroko nie otworzy Urząd Marszałkowski rozdzielając unijne fundusze.

Nie30, a20 milionów złotych może być potrzebne na główną w tym roku inwestycję drogową w Łomży. Problem w tym, że 20 milionów to też za dużo, jeżeli kiesy szeroko nie otworzy Urząd Marszałkowski rozdzielając unijne fundusze.      

Czwarty etap „Usprawnienia drogowych połączeń regionalnych w granicach Łomży" to planowane od wielu lat przedłużenie odcinka ulicy Zawadzkiej, który biegnie od ronda Solidarności przy kościele Krzyża Świętego i obecnie kończy się w polu. Inwestycja miałaby doprowadzić tę trasę aż do nowego ronda przy Szosie do Mężenina. Częścią składową przedsięwzięcia miała być także przebudowa ulicy Wiosennej od skrzyżowania z Przykoszarową do Zawad oraz odwodnienie całego terenu.

Jak poinformował Urząd Miejski, z propozycjami przebudowy ulicy Zawadzkiej i budowy nowego jej odcinka zgłosiło się na przetarg 6 podmiotów z Bielska Podlaskiego, Łomży, Ostrołęki, Pruszkowa, Warszawy i Zambrowa. Najmniejszy dla miasta wydatek oznaczałoby wybranie firmy Unibep z Bielska Podlaskiego, która oczekuje nieco ponad 11,4 miliona złotych i daje 120 miesięcy gwarancji. Najdroższa oferta to prawie 15 mln i o połowę krótsza gwarancja. O Wiosenną "ubiega się" 7 podmiotów z tych samych miast i dodatkowo z Włocławka. Ich propozycje wahają się od ponad 3,3 mln (PBK Łomża) do przeszło 5,5 mln. System odwadniający chce pobudować aż 12 przedsiębiorstw, w tym z tak odległych stron jak Kraków czy Częstochowa. Oczekują od niespełna 5,2 aż do ponad 17 milionów. W każdym z przypadków cena jest bardzo ważnym, ale nie jedynym kryterium.

Na podstawie wstępnych kosztorysów miasto wystąpiło do Urzędu Marszałkowskiego o 27 milionów złotych dotacji z funduszy unijnych, czyli oczekiwałoby pokrycia w ten sposób 90 procent kosztów inwestycji (przy niektórych zadaniach w poprzedniej kadencji taki wskaźnik udało się osiągnąć). Projekt znalazł się na razie na liście rezerwowej, ale po otwarciu ofert powstały nowe warunki do negocjacji.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama