Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

O deregulacji w PWSIiP

Ministerstwo Sprawiedliwości uwolniło już 147 zawodów, a 101 czeka na przyjęcie kolejnej ustawy deregulacyjnej. Natomiast resort gospodarki szacuje, że w związku z ograniczeniem obowiązku informacyjnego polscy obywatele mogą zaoszczędzić aż 21 milionów godzin rocznie. Konferencja poświęcona problema
O deregulacji w PWSIiP

Ministerstwo Sprawiedliwości uwolniło już 147 zawodów, a 101 czeka na przyjęcie kolejnej ustawy deregulacyjnej. Natomiast resort gospodarki szacuje, że w związku z ograniczeniem obowiązku informacyjnego polscy obywatele mogą zaoszczędzić aż 21 milionów godzin rocznie. Konferencja poświęcona problematyce deregulacji zawodów oraz deregulacji gospodarczej odbyła się w Państwowej Wyższej Szkole Informatyki i Przedsiębiorczości w Łomży. Prelegenci, wśród których znaleźli się przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Ministerstwa Gospodarki, zgodnie stwierdzili, że deregulacja niesie z sobą określony wachlarz korzyści, ale  wprowadzanie zmian spotyka się także  z oporem wielu grup społecznych i zawodowych.

-  Deregulację zawodów wprowadzamy w transzach, już dzięki pierwszej ustawie z 2013 roku udało się uwolnić 51 zawodów, w których pracowało 535 tyś. osób, m.in. notariuszy, prawników – informuje Zbigniew Białek, Zastępca Dyrektora Departamentu Strategii i Deregulacji w Ministerstwie Sprawiedliwości. – Zmiany spotykają się z oporem pewnych  grup zawodowych.  Duże kontrowersje w środowisku urbanistów wzbudziła druga transza deregulacji, czyli ustawa z 9 maja 2014  roku. Zlikwidowaliśmy wtedy samorząd zawodowy urbanistów, a  skargę tej grupy zawodowej rozstrzygnął dopiero niedawno Trybunał Konstytucyjny, który orzekł, że zawód urbanisty nie jest zawodem zaufania społecznego.

- Czy rzeczywiście nie jest to zawód zaufania społecznego? Patrząc na zdegradowany krajobraz miejski zastanawiam się czy zawód urbanisty nie powinien być przypadkiem doregulowany poprzez bardzo restrykcyjne sprawdzanie kompetencji, a nie uwalniany spod regulacji? – retorycznie zapytała prowadząca panel dyskusyjny prof. dr hab. Joanna Salachna z PWSIiP w Łomży.

Trochę historii 

W 2011 roku w Polska miała najwyższy wskaźnik zawodów regulowanych w całej Unii Europejskiej.

- Zanim zaczęliśmy przeprowadzać deregulację postawiliśmy sobie pytanie jakie profesje nie powinny być zderegulowane i ustaliliśmy, że są to zawody zaufania społecznego, zawody związane ze służbą zdrowia oraz bezpieczeństwem publicznym – powiedział Zbigniew Białek.

FOTORELACJA 

Dr Marcin Mazuryk z Ministerstw Sprawiedliwości, z zawodu legislator (zawód regulowany), podkreślił, że zdarzały się trudności trudne do przewidzenia przez ustawodawcę.

- Nie udało nam się zderegulować zawodu felczera i chociaż w Polsce od wielu lat nie kształci się w tej profesji, to Unia Europejska gwarantuje swobodny przepływ towarów oraz ludzi i w związku z tym z Litwy docierają do nas felczerzy, którzy zgodnie z polskim prawem mogą chociażby wystawiać zwolnienia lekarskie i posiadają kompetencje pośrednie pomiędzy pielęgniarzem a lekarzem. Znane też były w kraju przypadki zaangażowania felczerów w przestępczość, np. w handel narkotykami…. –zauważył dr Marcin Mazuryk.

Deregulacja gospodarcza

Cezary Maliszewski z Departamentu Doskonalenia Regulacji Gospodarczych Ministerstwa Gospodarki opowiedział o likwidowaniu barier gospodarczych. W latach 90-tych ekonomiści zauważyli zastój w gospodarce światowej. Pod wpływem tej sytuacji pragmatyczni Holendrzy, dzięki analizie ekonometrycznej własnych aktów prawnych, policzyli, że w wyniku likwidacji wielu obowiązków administracyjnych PKB ich kraju wzrośnie o trzy procent.

- W Polsce w latach 2011 -2014 wprowadziliśmy ok. trzysta deregulacji gospodarczych w ponad stu ustawach – podsumował Cezary Maliszewski, zaznaczając jednocześnie, że Anglicy nie wprowadzają pojedynczych deregulacji, ale zastępują stare ustawy nowymi, dzięki czemu ogólna liczba ustaw w Wielkiej Brytanii jest stała….  – W Ministerstwie Gospodarki policzyliśmy, że samo ograniczenie obowiązku informacyjnego może przynieść polakom oszczędność w postaci 21 mln. godzin rocznie. 

Konferencja „Deregulacja zawodów – deregulacja prawa gospodarczego. Zamierzone a faktyczne skutki reformy” odbyła się z PWSIiP w Łomży. Po konferencji jej uczestniczy udali się na  naukowe panele dyskusyjne.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama