- Portfel wręczył mi właściciel sklepu spożywczego na rogu Starego Rynku i ulicy Rządowej - opowiada Stanisław Zeszut, znany w Łomży z "okazałej" postury i niemniejszego talentu fotograficznego. - Ale co mam z tym zrobić - pytam go. Zanieś do Telewizji Narew, do Artura - odpowiada. Noto jestem.
To już dwóch dobrych ludzi, którzy utworzyli "łańcuszek" pomocy.
- To dla nas prawdziwa przyjemność dołączyć do tak dobrego towarzystwa i w takiej sprawie - mówi Artur Filipkowski, szef Grupy Medialnej Narew, do której należy TV Narew.
Komunikat o znalezionym portfelu pojawia się na ekranach i w portalu internetowych narew.info. Odzew jest już po kilku minutach. Pani Zofia Tyszka, młoda duchem harcerka, opisuje dokładnie zgubę i zawartość portfela. Oddycha z ulgą. Byłaby w dużym kłopocie, gdyby zginął naprawdę.
- Bardzo, bardzo dziękuję wszystkim - jest bardzo wzruszona.
My też. Dobrze, że udało się pomóc.
Na zdjęciu Stanisław Zeszut, fotografik łomżyński i Zofia Tyszka, łomżyńska harcerka

Komentarze