Ice Bucket Challenge w polskim wydaniu cieszy się coraz większą popularnością. Wodą oblali się już szef policji, szef CBA, a premier Donald Tusk wolał wpłacić datek na rzecz wali z stwardnieniem zanikowym bocznym. Do akacji wkroczył nasz redakcyjny kolega Krzysztof Staniórski, na co dzień walczący o ożywienie Starówki w Łomży.
Cel akcji Ice Bucket Challenge jest bardzo prosty – popularyzacja tematyki związanej ze stwardnieniem zanikowym bocznym. To choroba neurodegradacyjna, która niszczy komórki rdzenia kręgowego i nerwów czaszkowych.
- Zostałem nominowany do gry przez Przemka Kamińskiego, akcja jest zabawna, a jednocześnie edukacyjna, zwraca uwagę na problemy osób chorych w sposób bardzo niekonwencjonalny – wyjaśnia Krzysztof Staniórski.
Nominowane do zadania osoby mają obowiązek wylać na siebie wiadro lodowatej wody i wyznaczają do gry trzech kolejnych śmiałków, a ci którzy chcą uniknąć konfrontacji – wpłacą dobrowolny datek na rzecz walki ze stwardnieniem zanikowym bocznym. W szranki szczytnej rywalizacji stanął Krzysztof Staniórski i choć w powietrzu czuć już jesienny wiatr i ziąb, postanowił na Starym Rynku w Łomży oblać się nie jednym, ale dwoma wiadrami wody…
Jeśli chcecie się Państwo dowiedzieć kogo nominował do Ice Bucket Challenge Krzysztof obejrzyjcie film!

Komentarze