Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
O przemocy, która nie zostawia siniaków

„Odważnik” przeciwko hejtowi. Łomżyńska położna przypomina, że słowa też mogą ranić

Czasem jedno zdanie potrafi zostać z człowiekiem na lata. Powiedziane mimochodem, napisane w internecie, rzucone „dla żartu”. W świecie, w którym coraz łatwiej oceniać innych, a coraz trudniej naprawdę słuchać, łomżyńska położna Katarzyna Wróblewska postanowiła przypomnieć o sile słów.
„Odważnik” przeciwko hejtowi. Łomżyńska położna przypomina, że słowa też mogą ranić

Właśnie na ten problem zwraca uwagę kampania społeczna „Odważnik”, zainicjowana w Łomży przez położną Katarzynę Wróblewską, znaną wielu kobietom z edukacyjnego projektu „Bułka z Masłem”. Akcja realizowana pod hasłem „ODWAŻNIK - Waż swoje słowa” ma skłaniać do refleksji nad hejtem, przemocą słowną i presją społeczną, która coraz mocniej dotyka zarówno młodzież, jak i dorosłych.

 - Historia ODWAŻNIKA jest zaskakująca, nie planowałam tego, ale chciałabym aby to wybrzmiało w przestrzeni publicznej. Jestem jedną z 12 finalistek projektu SHE EMPOWERS autorstwa Anny Kurządkowskiej-Kosińskiej, która kolejny raz zrobiła coś fantastycznego dla kobiet z całego kraju. SHE EMPOWERS to przestrzeń dla bizneswoman, które swoimi działaniami wpływają na społeczeństwo. Na pierwszym zgrupowaniu projektowym otrzymałyśmy zadanie, aby we współpracy z Fundacją Anny Rytel włączyć się w działania mające na celu zachęcanie dzieci do zdrowego odżywiania lub zwrócić uwagę na wszechobecny hejt. W związku z tym, że daleko mi do zdrowego odżywiania zajęłam się zjawiskiem zniewagi, krytyki, nienawiści… - wyjaśnia Katarzyna Wróblewska.

Symbolem kampanii stał się billboard przedstawiający człowieka przygniecionego ciężarem słów i ocen. Jak podkreśla inicjatorka akcji, chodzi o pokazanie, że hejt nie kończy się na ekranie telefonu czy komputera. Bardzo często zostaje w człowieku znacznie dłużej.

– Chodzi o to, żeby zanim ocenimy drugiego człowieka, zastanowić się, czy nasze słowa kogoś zbudują, czy wręcz przeciwnie — zrujnują – mówi Katarzyna Wróblewska.

Położna z Łomży przyznaje, że sama w młodości doświadczyła hejtu i komentarzy dotyczących wyglądu. 

- W okresie dorastania nie należałam do najszczuplejszych. To zaskakujące jak łatwo stać się obiektem drwin z powodu własnego wyglądu. W szkole podstawowej z okazji Mikołajek otrzymałam od kolegi Adriana brzydkiego, grubego ptaka z gliny. Wręczając mi go cała klasa zaśmiewała się do łez. Czy świat idzie w dobrym kierunku krytykując niepochlebnymi komentarzami osoby odbiegające od wszechobecnie ustalonego kanonu piękna?

Dziś podobne historie słyszy od swoich pacjentek. Często dotyczą one wyglądu kobiet w ciąży, sposobu porodu czy decyzji związanych z karmieniem dziecka.

– Kobiety bardzo często są oceniane niezależnie od tego, jakie decyzje podejmują. A przecież nie znamy całej historii drugiego człowieka – podkreśla inicjatorka kampanii.

Problem cyberprzemocy w Polsce od lat narasta. Według badań Rzecznika Praw Dziecka aż 84 procent młodych ludzi uważa hejt za jedno z najbardziej szkodliwych zjawisk w internecie, a ponad 80 procent nastolatków przyznaje, że zetknęło się z nim bezpośrednio lub obserwowało go w sieci.

Alarmujące są również dane NASK. Najnowsze raporty pokazują, że nawet co trzeci nastolatek doświadcza przemocy online, a wielu młodych ludzi przestaje reagować na agresję, traktując ją jako „normalną” część internetowej codzienności.

Eksperci zwracają uwagę, że skutki hejtu coraz częściej wykraczają poza świat cyfrowy. Przemoc słowna wpływa na zdrowie psychiczne, poczucie własnej wartości i relacje społeczne.

Kampania „Odważnik” realizowana jest przy wsparciu Fundacji Anny Rytel w ramach projektu „ZaFUNduj sobie zdrowie” i stanowi część działań prowadzonych również w projekcie „She Empowers”, promującym aktywność i społeczne zaangażowanie kobiet.

Akcja zaczyna żyć także poza internetem. Billboardy i grafiki związane z kampanią pojawiają się w przestrzeni publicznej, a sama inicjatorka zachęca do włączenia się w działania również szkoły, firmy i lokalne instytucje.

– Coś wyjątkowego dzieje się za sprawą „Odważnika”. Może ty jako przedsiębiorca, nauczyciel czy sportowiec chcesz mieć go w swoim biurze, na swojej ścianie lub ogrodzeniu? Czy odważysz się na „Odważnik”? – pyta Katarzyna Wróblewska.

Bo hejt nie zaczyna się od wielkich dramatów. Najczęściej zaczyna się od jednego komentarza, jednego wyśmiania, jednego „przecież to tylko żart”. A potem zostaje z kimś na długo, czasem na całe życie.

„Odważnik” nie próbuje moralizować. Przypomina tylko o czymś, o czym coraz częściej zapominamy: że słowa również mają ciężar. I że czasem największą odwagą nie jest powiedzieć coś głośno, ale w porę zamilknąć.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama