Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Noc Muzeów w Łomży w kobiecym, kwiatowym tonie.

„Kobiece ogrody” w Galerii Terapeutycznej Evera - [VIDEO]

Noc Muzeów w Łomży przyniosła w tym roku wyjątkowe, kameralne spotkanie ze sztuką. Galeria Terapeutyczna Evera zaprosiła mieszkańców na wernisaż wystawy „Kobiece ogrody”, która połączyła cztery różne artystyczne spojrzenia na kwiaty, emocje i kobiecą wrażliwość. To pierwsza odsłona nowego cyklu, który – jak zapowiadają organizatorzy – będzie rozwijany i wzbogacany o kolejne interpretacje.
„Kobiece ogrody” w Galerii Terapeutycznej Evera - [VIDEO]

W przestrzeni galerii spotkały się: biżuteria filcowana, fotografia maków, malarskie dyptyki o kobiecej przemianie oraz mandale pełne symboliki. Każda z artystek opowiedziała o swoim „ogrodzie” – rozumianym zarówno jako motyw twórczy, jak i metafora wewnętrznego świata.

Kobieca przemiana w obrazach Joanny Grabowieckiej‑Świerszcz

Joanna Grabowiecka‑Świerszcz zaprezentowała cztery prace – dwa dyptyki, z których każdy opowiada inną historię kobiecego dojrzewania i duchowej transformacji.

Pierwszy dyptyk, „Rozkosze Kali”, przedstawia dwie odsłony tej samej bohaterki:

- To proces inicjacji, pogodzenia się ze swoim cieniem, przejścia przez wszystkie emocje. Kiedy da się im miejsce, pojawia się przestrzeń na odrodzenie, na wewnętrzny ogród. - opowiadała.

Drugi obraz pokazuje moment wyjścia z tego ogrodu do świata — kobieta potrzebuje „łokci”, by zrobić dla siebie miejsce, a skorupa oczekiwań i przekonań musi opaść, by mogła oddychać pełną piersią.

Drugi dyptyk to mandale z kwiatami, zatytułowane „Kosmos wiosny” — pełne harmonii, symboliki i subtelnej energii.

Galeria Evera otwiera nowy cykl

Kurator wystawy, Ivayla Żivkowa‑Roszak, podkreśla, że „Kobiece ogrody” to dopiero początek:

- Rozpoczynamy nowy cykl związany z kobietami i ich odbiorem kwiatów. Każda z artystek przedstawia swój ogród w innej technice. To cztery zupełnie różne spojrzenia. - mówiła.

W wystawie udział wzięły:

  • Ewa Wojewoda – fotografia,
  • Ewa Gąsiorowska – biżuteria filcowana,
  • Agnieszka Najmoła – malarstwo,
  • Joanna Grabowiecka‑Świerszcz – dyptyki i mandale.

Żivkowa‑Roszak zapowiada, że kolejne odsłony cyklu będą prezentować następnych twórców i ich interpretacje kobiecości oraz kwiatowych symboli.

Maki, które trwają jeden dzień – fotografia Ewy Wojewody

Ewa Wojewoda skupiła się na makach — kwiatach pięknych, ale niezwykle ulotnych:

- To trudne kwiaty, bo trwają tylko jeden dzień. Jeśli akurat tego dnia uda się je sfotografować, to ogromny sukces. - przyznała.

Choć artystka pracuje głównie w czerni i bieli, maki — jak przyznaje — „domagają się czerwieni”. Dlatego część prac powstała również w kolorze, odpowiadając na preferencje lokalnej publiczności.

Biżuteria, która kwitnie – filcowane prace Ewy Gąsiorowskiej

Ewa Gąsiorowska odkryła technikę filcowania podczas studiów z arteterapii. Od tamtej pory tworzy biżuterię inspirowaną naturą:

- Jeśli chcemy czegoś oryginalnego, najlepiej zrobić to samemu. - mówiła.

Na wystawie zaprezentowała prace wykonane techniką filcowania na mokro — kwiatowe broszki, ozdoby i formy inspirowane makami, tulipanami, różami i kaliami. To biżuteria, która — jak mówi — pozwala kobiecie „zaistnieć inaczej”.

Kameralna noc pełna emocji

„Kobiece ogrody” okazały się nie tylko prezentacją sztuki, ale także przestrzenią rozmowy o emocjach, kobiecości i twórczym procesie. W kameralnej atmosferze Galerii Evera mieszkańcy Łomży mogli zanurzyć się w czterech różnych światach, które łączy jedno — kwiat jako symbol życia, delikatności i siły.

Wystawa otworzyła nowy cykl, który będzie rozwijany w kolejnych miesiącach, zapraszając do Evera coraz więcej artystek i ich interpretacji kobiecego ogrodu.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama