Na stadionie przy ulicy Zjazd 18 spotkali się obecni zawodnicy ŁKS‑u, dawni piłkarze, osoby od lat związane z klubem oraz goście znani ze sceny, ekranu i sportowych aren. Organizatorzy zaprosili kibiców nie tylko na mecz. Wcześniej odbył się otwarty trening z zawodnikami biało‑czerwonych, przygotowano również atrakcje dla dzieci i rodzin.
Po pierwszej połowie ŁKS prowadził 3:2. Później gospodarze wyraźnie przyspieszyli i zakończyli jubileuszowe spotkanie zwycięstwem 11:2. Wynik nie pozostawiał wątpliwości, kto tego dnia lepiej radził sobie z piłką, ale sportowa rywalizacja nie była najważniejsza. Mecz miał przede wszystkim przypomnieć, że historia ŁKS‑u została napisana przez kilka pokoleń zawodników, trenerów, działaczy i kibiców.
Boguski znów na łomżyńskiej murawie Jednym z najbardziej oczekiwanych momentów był powrót Rafała Boguskiego. Wychowanek ŁKS‑u ponownie zagrał na łomżyńskim stadionie po 21 latach. Były reprezentant Polski swoją piłkarską drogę zaczynał właśnie w Łomży, zanim trafił m.in. do Wisły Kraków i reprezentacji kraju.
W zespole ŁKS‑u wystąpił również prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski. Przed meczem wręczono wyróżnienia osobom, które przez lata tworzyły klub, wspierały jego działalność i pomagały mu przetrwać zarówno dobre, jak i trudniejsze sezony.
– ŁKS to nasza historia i tradycja. To sukcesy, ale także porażki. Najważniejsze jest to, że po tych porażkach klub zawsze potrafił się podnieść i ponownie dawać radość łomżyńskim kibicom – mówił Mariusz Chrzanowski.
Prezydent podkreślał również znaczenie szkolenia młodych zawodników. To właśnie oni mają w przyszłości dopisać kolejne rozdziały do stuletniej historii klubu i spróbować powtórzyć jego największe sportowe osiągnięcia.
„Myśmy tym klubem żyli” Najbardziej osobiste wspomnienie tego dnia należało do Jacka Piorunka, członka Zarządu Województwa Podlaskiego. Dorastał w Rembelinie, w części Łomży położonej niedaleko stadionu. Jak opowiadał, w latach 80. mecze ŁKS‑u były dla mieszkańców wydarzeniem, do którego przygotowywano się długo przed pierwszym gwizdkiem.
– Cięliśmy „Przegląd Sportowy” na małe kawałki, żeby zrobić konfetti, które później rzucaliśmy na stadionie. Pamiętam także werbel, na którym grałem podczas meczu. Myśmy po prostu tym klubem żyli – wspominał Jacek Piorunek.
Emocje nie kończyły się wraz z zejściem piłkarzy do szatni. Następnego dnia kibice czekali na gazetę, biegli do kiosków i sprawdzali ligową tabelę. Nie było relacji minuta po minucie ani wyniku wyświetlanego po kilku sekundach na ekranie telefonu. Były stadion, gazeta i rozmowy prowadzone jeszcze długo po meczu.
Jacek Piorunek znalazł się wśród osób uhonorowanych za wspieranie ŁKS‑u. Zwrócił uwagę, że sportowe ambicje klubu, w tym plan awansu do II ligi, wymagają współpracy samorządów, przedsiębiorców, sponsorów, działaczy i kibiców.
– Bez szerokiego partnerstwa zawsze będzie trudno. Trzeba połączyć możliwości samorządu, przedsiębiorców i samego klubu – podkreślał.
Sto lat nie tylko piłki nożnej ŁKS jest kontynuatorem tradycji powstałej w 1926 roku drużyny „Łomżynianka”. W historii klubu działało 19 sekcji sportowych, m.in. bokserska, lekkoatletyczna, tenisowa, siatkarska, koszykarska, narciarska i kolarska. Jedyną dyscypliną obecną nieprzerwanie pozostawała piłka nożna.
To właśnie ona przez kolejne dekady przyciągała mieszkańców na stadion i sprawiała, że klub stawał się częścią rodzinnych historii. Jedni pamiętają zawodników walczących o awans na zaplecze ekstraklasy, inni pierwsze mecze oglądane z ojcem lub dziadkiem. Najmłodsi dopiero poznają nazwiska piłkarzy i uczą się klubowych barw.
Poseł na Sejm RP Bogumiła Olbryś zwracała uwagę, że znaczenie sportu wykracza poza wynik zapisany na tablicy.
– Sport jest ważny nie tylko ze względu na zdrowie, ale również dlatego, że integruje mieszkańców. Z okazji stulecia życzę sukcesów zawodnikom, trenerom i wszystkim osobom, które wspierają klub – mówiła.
Druga setka właśnie się zaczyna Jubileuszowy mecz zakończył się wysokim zwycięstwem ŁKS‑u, ale jego najważniejszym obrazem nie była tablica z wynikiem 11:2. Byli nim ludzie, którzy wrócili na stadion, by spotkać dawnych zawodników, podziękować działaczom i jeszcze raz usłyszeć nazwę klubu obecną w Łomży od stu lat.
Historia ŁKS‑u mieści się w archiwalnych tabelach, fotografiach i sportowych kronikach. Mieści się również w konfetti z pociętej gazety, dźwięku werbla, drodze z Rembelina na stadion i w młodych piłkarzach czekających dziś na swoją pierwszą bramkę.
Pierwsze sto lat już za klubem. Drugie rozpoczęło się od jedenastu goli.
![Werbel, konfetti i jedenaście goli. ŁKS zagrał mecz stulecia - [VIDEO] Werbel, konfetti i jedenaście goli. ŁKS zagrał mecz stulecia - [VIDEO]](https://static2.narew.info/data/articles/xl-werbel-konfetti-i-jedenascie-goli-lks-zagral-mecz-stulecia-video-1784726386.jpg)
Komentarze