Olimpia Zambrów znajduje się w bardzo wysokiej dyspozycji, co pokazała już tydzień temu. Wówczas sensacyjnie pokonała lidera 3-ligowych rozgrywek, a zatem ekipę KTS Weszło 3:1. W miniony weekend ZKS podejmował natomiast teoretycznie słabszego przeciwnika, który jednak potrafi sprawiać niespodzianki.
Do Zambrowa przyjechała Lechia Tomaszów Mazowiecki, która od początku miała trudną przeprawę z gospodarzami. Pierwsze fragmenty spotkania były dość wyrównana, jednak to Olimpia przeważała. Swoją dominację udokumentowała w 35. minucie gry, kiedy to rzut rożny wykorzystał Eryk Matus. Ten sam zawodnik wpisał się na listę strzelców na kilkadziesiąt sekund przed końcem 1. połowy spotkania. Gospodarze schodzili zatem na przerwę przy prowadzeniu 2:0. Po zmianie stron Zambrowianie ponownie ukąsili rywala zdobywając gola na 3:0 w 48. minucie gry. Tym razem to Jakub Jakimiuk wykorzystał rzut karny i cieszył się z trafienia.
Olimpia w kolejnych fragmentach meczu grała już nieco spokojniej i skutecznie pilnowała wysokiego prowadzenia, które można było jeszcze podwyższyć. Ostatecznie ZKS zakończył mecz z wynikiem 3:0 i zanotował tym samym drugie zwycięstwo z rzędu. Zainkasowane w niedzielę punkty pozwoliły Olimpii awansować na wysokie 7. miejsce w ligowej tabeli. Trener Zambrowian, Michał Kolanowski w następujący sposób podsumował wysokie zwycięstwo z Lechią: „Ten mecz wyglądał z naszej strony bardzo dobrze.
Cieszę się, że zagraliśmy kolejny konsekwentny mecz i wygraliśmy. Poza wynikiem, który w piłce jest najważniejszy, to tak naprawdę zagraliśmy bardzo dobry mecz w defensywie, jak i w ofensywie. Cieszy ten wynik na „zero z tyłu”, więc niemal w każdej fazie zagraliśmy świetnie.” W kolejny weekend Olimpię czeka bliski wyjazd i derbowe spotkanie z ŁKS-em Łomża.


Komentarze