Ławeczka Hani Bielickiej nie została skradziona, redakcja portalu pozwoliła sobie na primaaprilisowy żart z dodatkiem dziennikarskiej prowokacji.
Kilka miesięcy temu Grupa Medialna Narew uruchomiła akcję ożywiania Starego Rynku, a jednym z akcentów naszej inicjatywy była propozycja przestawienia ławeczki słynnej łomżanki. Chcemy by fotografujący się na niej turyści mieli w tle Stary Rynek i Ratusz, a nie reklamę sklepu spożywczego. Pragniemy by zdjęcia, które turyści robią sobie z Hanią promowały miasto, były estetyczne i wywoływały pozytywne skojarzenia. Nasz żart, jak każdy dobry żart, miał zatem drugie dno, którym jest dbałość o wizerunek miasta i jego promocję w innych zakątkach kraju, a kto wie – może i świata.

Komentarze