W pierwszych czterech meczach łomżanki zdołały wygrać zaledwie jednego seta, ale trzeba przyznać, że szczególnie dwaj ostatni rywale z Warszawy - AZS LSW i AZS Politechnika - to absolutna czołówka ligi. Kolejny przeciwnik wydawał się teoretycznie słabszy, ale tylko teoretycznie gdyż pokonał on drużyny Perły Złotokłos i AZS-u Lubilin, z którymi Jedynka przegrała.
Po raz kolejny jednak sprawdziło się stare porzekadło, że mecz meczowi nierówny. Od początku łomżanki zagrały bardzo ambitnie i co ważne praktycznie nie popełniały indywidualnych błędów. Efektem tego była wysoka wygrana w pierwszej partii do 13 oraz w drugiej do 19. Do kolejnego seta nasze zawodniczki wyszły trochę za bardzo rozluźnione, co wykorzystały rywalki zmniejszając straty. Ale to było wszystko, na co tego dnia było stać zespół Łaskovii. W czwartej odsłonie podopieczne trenera Mirosława Skawskiego ponownie zagrały na wysokim poziomie i po zwycięstwie 25:23 mogły cieszyć się z pierwszych punktów w tym sezonie.
- Jadąc do Łasku nie myśleliśmy, że pójdzie nam tak dobrze. Jednak pierwszy set, zagrany przez nas koncertowo nieco "ustawił" całe spotkanie - mówi Skawski - W końcu zagraliśmy bardzo zespołowo, a dodatkowo każda z dziewczyn zaprezentowała swój wysoki poziom indywidualny.
Dzięki zwycięstwu w Łasku, łomżanki opuściły ostatnie miejsce w tabeli i obecnie plasują się na ósmej pozycji. Kolejnym rywalem Jedynki będzie najsłabsza ekipa ligi, AZS AWF UKSW Warszawa, która po sześciu rozegranych meczach ma na koncie zaledwie jeden punkt - Jeśli zagramy tak jak w Łasku to możemy pokusić się o kolejną zdobycz punktową - uważa Skawski. Spotkanie z AZS odbędzie się w przyszłą sobotę, 24 listopada o godz. 16:00, w hali im. Olimpijczyków Polskich.
(db)

Komentarze