Nauczycielski protest ogarnął Łomżę

  • 08.04.2019, 20:31 (aktualizacja 09.04.2019, 12:07)
  • Narew Info|www.narew.info|Polub dziś nasz Facebook
Nauczycielski protest ogarnął Łomżę  MG
Większość przedszkoli, wszystkie szkoły podstawowe, prawie wszystkie szkoły średnie (z wyjątkiem Zespołu Szkół Weterynaryjnych i Ogólnokształcących nr 7, w którym referendum nie dało wiążących wyników orz Szkół Katolickich), inne placówki oświatowe. Edukacja bardzo zwolniła w Łomży w poniedziałek 8 kwietnia swoje normalne obroty. Podobnie zresztą jak w kraju.

Jak szacuje Aleutyna Kołos, przewodnicząca struktur Związku Nauczycielstwa Polskiego w Łomży i powiecie łomżyńskim, strajk objął w tym regionie blisko 40 placówek, a czynnie bierze w nim udział przeszło 700 nauczycieli. To w niektórych przypadkach 80 – 90 procent całej kadry placówki. W mieście zasięg strajku jest zdecydowanie większy niż w miejscowościach gminnych, ale podobno i tam przybywa placówek, które zamierzają się dołączyć. A w niektórych z kolei ogłaszane były rezygnacje z protestu.    

- Bardzo gorący i pracowity dzień – mówi przewodnicząca ZNP. - Jestem bardzo wdzięczna rodzicom, których ogromna większość zatrzymała dzieci w domach. Nie mamy dokładnych danych, ale do niektórych nie przyszli chyba żadni uczniowie. Dziękuję za zrozumienie naszej determinacji.

Jak dodaje Aleutyna Kołos, protest nie zna „granic związkowych” - biorą w nim udział nauczyciele zrzeszeni w ZNP, ale także z „Solidarności” i nie mający żadnej przynależności związkowej. Ma też różne formy. Np. w Zespole Szkół Specjalnych ze względu na specyfikę placówki, pedagodzy zaakcentowali mocniej protest tylko pierwszego dnia, a postanowili wrócić do normalnych zajęć już od wtorku, ale nadal solidaryzując się z kolegami.

„Sytuacja jest opanowana” - to określenie, którego często używał tego dnia Andrzej Stypułkowski, zastępca prezydenta Łomży, w którego zakresie odpowiedzialności znajdują się sprawy oświaty. Jak wylicza, strajku nie prowadzą przedszkola nr 4, 5 i 10, ale w pozostałych jednostkach tego szczebla edukacji sytuacja jest także „opanowana”, czyli zapewniona została opieka dla nielicznych dzieci, których rodzice jednak przyprowadzili maluchy.

W Szkole Podstawowej nr 4 dzieci akurat i tak miały w poniedziałek rekolekcje wielkopostne, a zatem spędzały czas poza placówką, pod opieką pedagogów.

- Dyrektorzy potwierdzają, że frekwencja jest znacznie mniejsza niż w „normalnych” dniach. Mam nadzieję, że strajk się nie przedłuży, ale zwróciliśmy się do naszych placówek kultury o przygotowanie w tym okresie rozszerzonej oferty zajęć – mówi Andrzej Stypułkowski.

Zresztą już wcześniej władze Łomży rozważały z dyrektorami szkół i przedszkoli różne warianty rozwoju sytuacji. Raczej nie powinno być problemów z zapewnieniem dzieciom opieki, a przede wszystkim  przeprowadzeniem w odpowiedni sposób zaplanowanych na ten tydzień egzaminów gimnazjalnych.

- My jesteśmy gotowi do dalszych rozmów, rząd też deklaruje gotowość, chociaż trudno zrozumieć, gdy przedstawiciele władz przychodzą na rozmowy z propozycją podnoszenia pensum, co faktycznie oznaczałoby obniżenie rzeczywistych płac, a przede wszystkim ogromne kłopoty nauczycieli, którzy już teraz muszą „sztukować” wymiar godzin w kilku placówkach – mówi Aleutyna Kołos.

Nauczycielski strajk z postulatami znaczącej poprawy zarobków został ogłoszony bezterminowo. Dlatego bez rozmów na szczeblu rządowym trudno spodziewać się jego zakończenia.

 

Narew Info|www.narew.info|Polub dziś nasz Facebook
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
pro publico bono
pro publico bono 09.04.2019, 09:42
ZLIKWIDOWANIE małych Gmin dostarczy tyle pieniędzy że będzie i na oświatę i na drogi i DARMOWĄ komunikację i na DARMOWĄ stomatologię ! - np takie Gminy jak Mały Płock czy Zbójna mają pieniądze tylko na wypłaty dla pracowników Urzędu Gminy i Szkół , a drogi wyglądają jak w Bangladeszu !

zacznijmy od używania mózgu - mózg znajduje się powyżej przełyku , to po primo ...

Polska nie ma pieniędzy na ważne działania np na takie jak : oświata , służba zdrowia , czy choćby budowę rurociągu z gazem ...

... a pieniędzy nie ma i nie będzie bo są MARNOTRAWIONE na wszelakie POPLECZNICTWO polityczne i rozbudowaną administrację Samorządową do gigantycznych rozmiarów

ZLIKWIDOWAĆ połowę Gmin i będą pieniądze na zadania PUBLICZNE , starostwa też można było zlikwidować dawno temu ale układ polityczny nie pozwalał

Urzędy Gmin dzisiaj wykonują głównie zadania Statutowe ,liczba petentów jest symboliczna :
- podatki płaci się przez internet
- wnioski składa się przez internet
- Sesje Rady Gmin są transmitowane w internecie
- liczbę petentów w Gminie można policzyć na palcach rąk
- max odległość po zlikwidowaniu połowy Gmin nie byłaby większa niż 20 km - gdyby ktoś potrzebował dojechać np z 1 X w roku to by mógł np skorzystać z DARMOWEJ Gminnej komunikacji

proponuję REFERENDA o likwidację małych niewydolnych Gmin , bo wójtowie to sami tego nie zrobią !
Jerzy Wnorowski
Jerzy Wnorowski 09.04.2019, 08:11
Mści się negatywny nabór do zawodu nauczycielskiego i brak dekomunizacji tego zawodu !!

Pozostałe