Kochał buraki i kasy samoobsługowe. Wpadł na gorącym uczynku

  • 27.05.2022, 09:48 (aktualizacja 27.05.2022, 14:26)
  • News4Media
Kochał buraki i kasy samoobsługowe. Wpadł na gorącym uczynku iStock
Buraki upodobał sobie tak bardzo, że nie potrafił już „kupić” nic innego. W końcu został przyłapany na gorącym uczynku. Zdążył sporo zaoszczędzić na zakupach.

Kasjerka podeszła do klienta korzystającego z kas samoobsługowych. Chciała mu pomóc w usunięciu błędu. Kiedy na ekranie zobaczyła, że mężczyzna wielokrotnie nabił na listę zakupów buraki, których nawet nie miał w koszyku, początkowo usunęła je z kasy i nakazała kupującemu nabić poprawnie swoje zakupy.

Ta sytuacja wzbudziła jednak podejrzenia pracowników sklepu, którzy postanowili przejrzeć zapisy z monitoringu. Wtedy się okazało, że miłośnik buraków odwiedzał sklep w Sokołowie Małopolskim regularnie, zwykle o tych samych porach.

Niechętnie płacił za zakupy

Prawdopodobnie mężczyzna nie przepadał za wydawaniem swoich pieniędzy, dlatego znalazł sposób, żeby jego paragony opiewały na niższą kwotę. Z nagrań sklepowych kamer wynikało, że przy każdej wizycie w koszyku nieuczciwego klienta znajdowały się m.in. artykuły spożywcze i dziecięce oraz chemia gospodarcza.

Problem w tym, że kupujący – nabijając produkty na kasę samoobsługową – zawsze wybierał z menu tańsze przedmioty, co doprowadziło sklep do poważnych strat finansowych.

Pomogła policja

Personel sklepu zawiadomił o swoim odkryciu policję. Ponieważ klient-złodziej był bardzo punktualny, mundurowi zjawili się w placówce o spodziewanej porze. Żeby porównać nabite przez niego na kasę produkty z tymi, które trafiły do jego koszyka.

„Zawiadamiając policjantów, kierownik sklepu przekazał również jego rysopis. Ze zgłoszenia wynikało, że mężczyzna przychodził do sklepu codziennie w tych samych porach. W związku z tym w piątek czekali na niego policjanci i zatrzymali go po zakupach” – czytamy na stronie policji.


Wtedy okazało się, że oszustw i kradzieży dopuszczał się miejscowy 39-latek. Nieuczciwy klient został przesłuchany i już usłyszał zarzuty. Materiał dowodowy przeciwko niemu jest jednak nadal gromadzony, a straty w dalszym ciągu szacowane. Za „promocyjne” zakupy grozi mu nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

News4Media

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe