Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 19 lutego 2026 04:30
Reklama

W PROW jest coś dla każdego, warto skorzystać

Ze Stefanem Krajewskim dyrektorem regionalnego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa rozmawia Monika Orłowska-Laskowska
W PROW jest coś dla każdego, warto skorzystać

Ze Stefanem Krajewskim dyrektorem regionalnego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa rozmawia Monika Orłowska-Laskowska

M.O-L.: - Panie dyrektorze sierpień to niezwykle gorący czas, dosłownie i w przenośni, w rolnictwie. Aura w tym roku niezbyt nam sprzyja - teraz upały i susza, wcześniej zdarzały się gradobicia, ulewy i huraganowe wiatr. Na jaką pomoc mogą liczyć najbardziej poszkodowani rolnicy?

S.K.: - Mieliśmy w województwie podlaskim całą gamę groźnych zjawisk atmosferycznych, które wyrządziły wiele zniszczeń, tak w majątku trwałym, czyli zabudowaniach, jak i uprawach polowych. Wszyscy poszkodowani mogą liczyć na pomoc. Poza taką doraźną, są to przede wszystkim tzw. kredyty klęskowe. Mogą być związane z odtwarzaniem majątku trwałego, a także z odnowieniem upraw. Należą do nich np. kredyty na zakup nasion, nawozów, środków ochrony roślin. Są to formy pomocy dostępne w bankach współpracujących z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W nowym Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich jest działanie, które nazywa się "odtwarzaniem potencjału produkcji rolnej zniszczonego w wyniku wystąpienia klęsk żywiołowych". Są też instrumenty pozwalające na prowadzenie odpowiednich działań zapobiegawczych. Pierwszy nabór wniosków miał się odbywać w 2016 roku, ale ze względu na naprawdę trudne w tym roku warunki pogodowe i wspomniane niekorzystne zjawiska, nastąpiło przyspieszenie prac. Myślę, że jeszcze w tym roku, zapewne w ostatnim kwartale, ruszy przyjmowanie wniosków na tego rodzaju działania. Żeby rolnicy mogli skorzystać, szkody muszą przekraczać wartość 10 tysięcy złotych, inwestycja odtwarzająca zniszczony majątek trwały - musi być za co najmniej 20 tysięcy złotych, a maksymalna wysokość zwrotu, jaki rolnicy mogą otrzymać, to 300 tysięcy złotych. Wszystko zależy od wyliczeń strat dokonanych przez specjalne zespoły powołane przez wojewodę na wniosek wójtów. Najpierw jednak musiały być zgłoszenia dokonane przez samych rolników.

M.O-L.: - Bezpieczeństwo pracy w rolnictwie to stale wracający temat. Zwłaszcza w tym najgorętszym, żniwnym okresie. Co zrobić, żeby nie dochodziło do nieszczęść?

S.K.: - Rolnicy mają obecnie coraz nowocześniejszy sprzęt, maszyny i urządzenia technologicznie zawansowane i wyposażone w odpowiednie systemy bezpieczeństwa. Ale nadal podstawą jest zachowanie ostrożności i zdrowego rozsądku. Przede wszystkim nie powinny znajdować się na tym sprzęcie dzieci, nawet pod opieką dorosłych. Są takie maszyny i takie prace, przy których dzieci pod żadnym pozorem nie powinno być w pobliżu, a dorośli także powinni być szczególnie czujni. Mieliśmy ostatnio przypadki, gdy ktoś stracił rękę podczas obsługi prasy zwijającej. Nawet w nowoczesnych i zabezpieczonych urządzeniach są miejsca, gdzie pracują noże, przekaźniki mocy, wałki, inne ruchome elementy. To właśnie wtedy może dojść do wciągnięcia ubrania, urwania kończyny, nawet do śmierci. Ważne jest, aby osoby obsługujące maszyny były odpowiednio przeszkolone. Po prostu trzeba pamiętać o zasadach tego, co nazywamy bezpieczeństwem i higieną pracy. Dotyczy to zresztą nie tylko rolnictwa.

M.O-L.: - Na dobre rozkręca się, wspomniany już przez Pana,  Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014 - 2020. Jednym z ważnych formułowanych przez Unię Europejską celów jest "odmłodzenie" tej sfery życia gospodarczego, jaką jest rolnictwo. Przedsięwzięcia w tym kierunku podejmowane były już w poprzednich latach. Jak to będzie wyglądało w nowym PROW-ie?

S.K: - Jest to choćby działanie pod nazwą: ułatwianie startu młodym rolnikom. Chodzi o przejmowanie gospodarstw przez młodych rolników. Wykształconych - co chciałbym podkreślić - rolnicy biorą na siebie zobowiązania, że już w dniu składania wniosku przyszły gospodarz ma odpowiednie wykształcenie, albo w ciągu trzech lat je uzupełni. We wcześniejszych latach w kraju skorzystały z tego ułatwienia startu przeszło 34 tysiące młodych rolników. Kwota wydana na ten cel to 3,5 miliarda złotych. Około 10 procent pieniędzy wpłynęło do województwa podlaskiego dla 3 tysięcy przejmujących gospodarstwa. W nowym PROW-ie to działania będzie kontynuowane. Jeżeli nasi młodzi są zainteresowani, powinni skorzystać na początek ze szkoleń, które są organizowane w każdym z powiatów. Informacje zostały udostępnione dodatkowo na stronie internetowej: www.arimr.gov.pl. Program jest przeznaczony dla każdego rolnika, który nie ukończył 40. lat, posiada wykształcenie odpowiednie, i spełni ten warunek, że w ciągu 12 miesięcy przed złożeniem wniosku, przejął gospodarstwo - minimum jeden hektar. Gdy już otrzyma pomoc, musi przejąć ewentualną pozostałą część gospodarstwa, czyli łącznie co najmniej średnią krajową wynoszącą obecnie10,48 hektara, potem poprowadzić je przez 12 miesięcy, ubezpieczyć się w KRUS-ie jako rolnik, a wreszcie dopełnić zobowiązań zawartych w biznesplanie, oświadczeniach składanych w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

M.O-L.: - Czego można się spodziewać w efekcie tego odmładzania polskiej i podlaskiej wsi?

S.K.: - To właśnie najważniejsze z założeń - ułatwianie startu młodym rolnikom ma doprowadzić do zmiany pokoleniowej. Miejsce starszych osób, często o słabszym wykształceniu, niechętnie sięgających po nowe rozwiązania czy w produkcji, czy we wprowadzaniu nowych technologii w uprawie i hodowli, powinni wchodzić młodzi rolnicy. Spodziewamy się po nich więcej zaangażowania, zapału, siły, aby gospodarstwa rozwijać i je unowocześniać. Mamy w tej chwili w Polsce najwięcej młodych rolników w całej Unii Europejskiej. Tak wskazują wyniki Eurostatu i Eurobarometru. Są nie tylko młodzi, ale także dobrze wykształceni. To ważne, bo dzięki tym środkom, które można wykorzystać, także w ramach innych działań, dofinansować te gospodarstwa, można podnieść nasze rolnictwo na jeszcze wyższy poziom.

M.O-L.: - Znane są już najważniejsze ustalenia i decyzje dotyczące PROW-u na lata 2014 - 2020. Jakie są priorytety i jaki będą miały wpływ na kierunki rozwoju polskiego rolnictwa?

S.K: - Nowy PROW to przede wszystkim wsparcie dla rolników małych i średnich, którzy powinni swoje gospodarstwa jeszcze bardziej urynkowić, wejść na rynek zewnętrzny. Gdy mówimy o tych, którzy najbardziej mogą skorzystać, to chciałbym to mocno podkreślić - są to młodzi i aktywni. Oczywiście wśród sześciu priorytetów i szeregu "poddziałań", które funkcjonują w PROW-ie, jest coś także dla innych: małych i dużych, młodszych i starszych. Każdy może coś dla siebie znaleźć, każdy, kto będzie chciał się rozwijać. A województwo podlaskie ma tu duży potencjał, mamy np. większe średnie gospodarstwa niż w kraju - ponad12 hektarów. 

M.O-L.: - Jak prezentuje się finansowy fundament PROW-u na lata 2014 - 2020 i w którym z zaplanowanych działań nakłady będą największe?

S.K.: - Cały budżet w sferze rolnictwa i rozwoju wsi, łącznie z dopłatami bezpośrednimi i działaniami nieinwestycyjnymi, to 177 miliardów złotych, z czego około 50 miliardów to pieniądze kierowane na Program Rozwoju Obszarów Wiejskich. Tutaj, na podstawie danych z lat ubiegłych i z poprzednich naborów, można stwierdzić, że największym zainteresowaniem cieszą się takie programy jak ułatwianie startu młodym rolnikom, modernizacja gospodarstw rolnych, różnicowanie w kierunku działalności nierolniczej, ale były tez znaczące środki kierowane np. na pomoc "klęskową", czyli odtwarzanie potencjału produkcyjnego gospodarstw poszkodowanych w wyniku klęsk żywiołowych. Są także pieniądze przeznaczone ogólnie na rozwój wsi, które są wypłacane nie tylko przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, ale także przez urzędy marszałkowskie, lokalne grupy działania, w ramach lokalnych strategii rozwoju. Te pieniądze trafiają na wieś i, oby tych pieniędzy popłynęło jak najwięcej do województwa podlaskiego z pożytkiem dla naszego rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich.

M.O-L,: Zatem trzymamy kciuki za dobre i skuteczne starania o rozwój rolnictwa w województwie podlaskim. Dziękuję za rozmowę.                                                                        


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama