Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 23:48
Reklama

Zawód w Ełku, sukces juniorów

Zwycięstwo i porażka to bilans drużyn Łomżyńskiego Klubu Sportowego 1926 z minionego weekendu. Seniorzy aż 0:4 ulegli na wyjeździe Płomieniowi Ełk, a juniorzy pokonali na własnym stadionie ŁKS Łódź 1:0.
Zawód w Ełku, sukces juniorów


Zwycięstwo i porażka to bilans drużyn Łomżyńskiego Klubu Sportowego 1926 z minionego weekendu. Seniorzy aż 0:4 ulegli na wyjeździe Płomieniowi Ełk, a juniorzy pokonali na własnym stadionie ŁKS Łódź 1:0.

 

Po efektownej wygranej z rezerwami Jagiellonii Białystok podopieczni trenera Roberta Speichlera chcieli rozegrać kolejny dobry mecz i powalczyć o pełną pulę także w starciu z Płomieniem. Niestety mimo niezłej postawy i kilku dogodnych okazjach do zdobycia gola po pierwszej połowie przegrywali 0:2. Na listę strzelców wpisali się Kamil Jackiewicz i Piotr Bondziul. W drugiej części obraz gry nie uległ większej zmianie. Stroną przeważającą byli przyjezdni, ale ze skutecznością byli zdecydowali na bakier. Miejsowi za to mieli w swoich szeregach najlepszego strzelca III ligi z poprzedniego sezonu. Jackiewicz, bo o nim mowa, po przerwie jeszcze dwa razy pokonał Adriana Jędraszczaka ustalając wynik spotkania na 4:0 – To był bardzo dziwny mecz. Gra była wyrównana, zarówno my jak i Płomień stworzyliśmy sobie po 4-5 dogodnych okazji. Niestety gospodarze praktycznie wszystkie wykorzystali, a po naszych strzałach piłka ani razu nie chciała wpaść do siatki – powiedział po mecz asystent trenera ŁKS-u, Marcin Mroczkowski.

Po tej porażce łomżanie spadli na 9. miejsce. Kolejnym rywalem będzie zespół KS Wasilków, a spotkanie odbędzie się 31 października o godz. 13.00 w Łomży.

 

***

 

Humory sobie i swojemu trenerowi poprawili bez wątpienia występujący w Centralnej Lidze Juniorów młodzi ełkaesiacy. Po niezwykle wyrównanym meczu drużyna Arkadiusza Obryckiego pokonała u siebie wyżej notowany ŁKS Łódź. Gola na wagę trzech punktów w 65. minucie zdobył Bartosz Sulkowski – Na szczęście w tym meczu miałem do dyspozycji trzech zawodników z pierwszego zespołu. Obecność Adriana Jędraszczaka, Artura Bajora i Marcina Kraski spowodowała, że ten zespół zaczął funkcjonować zdecydowanie lepiej, co przełożyło się na wynik – ocenił opiekun ŁKS-u.

Zwycięstwo w ostatnim pojedynku pozwoliło naszej drużynie zrównać się punktami z KSZO Junior Ostrowiec Świętokrzyski i zmniejszyć stratę do miejsca dającego utrzymanie do zaledwie pięciu oczek. Teraz młodych czeka wyjazd do Warszawy na mecz z miejscową Polonią, który rozegrany zostanie 2 listopada o godz. 12.00.

 

(db)

 

 

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama