Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Naruszenia dyscypliny nie było

"Ze względu na brak znamion czynu karalnego" umorzeniem zakończył swoje postępowanie wobec Arkadiusza Kułagi, dyrektora Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łomży rzecznik dyscypliny finansów publicznych przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej.
Naruszenia dyscypliny nie było
"Ze względu na brak znamion czynu karalnego" umorzeniem zakończył swoje postępowanie wobec Arkadiusza Kułagi, dyrektora Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łomży rzecznik dyscypliny finansów publicznych przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej. Dokument przekazany do łomżyńskiego ratusza podpisała zastępca rzecznika mgr Barbara Sieńczyło. Sprawa dotyczyła umowy zawartej w październiku 2011 roku przez MPGKiM z firmą MPK Sp. z o.o. z Ostrołęki na przyjmowanie odpadów na składowisko w Czartorii.
Zawiadomienie w tej sprawie skierował do rzecznika dyscypliny finansów publicznych właściwego w sprawach rozpatrywanych przez Regionalną Komisję Orzekającą przy RIO w Białymstoku prezydent Mieczysław Czerniawski w początkach marca. Była to reakcja na upublicznienie wówczas informacji o wynikach kontroli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Czartorii. Znalazły się w nich m. in. zarzuty dotyczące niektórych finansowych warunków umowy MPGKiM z MPK Sp. z o.o. z Ostrołęki. Prezydent zwrócił się w tej sytuacji o zbadanie czy (jak czytamy w postanowieniu rzecznika dyscypliny finansów publicznych): "Dyrektor MPGKiM ZB w Łomży mógł dopuścić się czynu wymienionego w art. 5 ust. 1 pkt 1 katalogu naruszeń dyscypliny finansów publicznych, tj. ustalenia należności przysługującej jednostce sektora finansów publicznych w wysokości niższej niż wynikająca z prawidłowego obliczenia".

Rozpatrujący sprawę rzecznik dyscypliny finansów publicznych przy RIO otrzymał  wyjaśnienia zawarte w dokumentach i uzupełnione dodatkowymi pismami. W swoim uzasadnieniu decyzji o umorzeniu przyjmuje w pełni wyjaśnienia dyrektora Arkadiusza Kułagi, że: cena 5 złotych za usługę kompostowania odpadów z MPK pokrywała bezpośrednie koszty; Zakład Przetwarzania i Unieszkodliwiania Odpadów w Czartorii uzyskał w okresie obowiązywania umowy z MPK przychody w wysokości ponad 553,5 tysiąca złotych wykorzystane na rekultywację składowiska; szacunkowy koszt zakupu kompostu do rekultywacji całego zamykanego składowiska wyniósłby (na podstawie analizy ofert) od ponad 7,9 do 13,2 miliona złotych.

W konkluzji rzecznik dyscypliny finansów publicznych stwierdza: "Natomiast ze względu na specyficzny charakter umowy z 5.10.2011 r. zawartej jednocześnie w celu pozyskania składników niezbędnych do rekultywacji zamkniętego składowiska poprzez ich kompostowanie, nie można w tym miejscu mówić o naruszeniu obowiązku wynikającego z Zarządzenia Prezydenta Łomży i ustalającego te stawki. Powodem jest bowiem zupełnie inny charakter zawartej umowy (co de facto wynika dopiero z analizy jej realizacji). Jej realizacja jest obustronnie korzystna i nie miała na celu tylko i wyłącznie przyjęcia materiału i jego ostatecznej utylizacji...". W dalszej części uzasadnienia czytamy: "Proces ten wydaje się zatem być efektywny i nie narusza zasad dotyczących ustalania opłat za wykonywane usługi. Tym samym działanie osób odpowiedzialnych za prawidłowe obliczanie należności przysługującej jednostce sektora finansów publicznych nie nosi w omawianym przypadku znamion naruszenia dyscypliny finansów publicznych".

Przypomnijmy, że wcześniej także łomżyńska prokuratura nie dopatrzyła się w gospodarce finansowej MPGKiM w tej sprawie żadnych nieprawidłowości i odmówiła wszczęcia postępowania, a sąd tę decyzję utrzymał w mocy.

źródło: UM Łomża

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama