Głosowanie poprzedziły wystąpienia, w których wielokrotnie powracało jedno nazwisko. Major Raginis — dowódca obrony odcinka „Wizna”, człowiek, który w 1939 roku stanął na czele garstki żołnierzy, by powstrzymać potęgę niemieckiej armii. Jego postawa, od lat określana mianem „polskich Termopil”, stała się fundamentem lokalnej pamięci historycznej. Nic więc dziwnego, że radni, podejmując decyzję, nie mieli wątpliwości, iż to właśnie on powinien patronować nowej przeprawie przez Narew.
Wśród gości sesji znalazł się członek zarządu województwa podlaskiego Jacek Piorunek, który w swoim wystąpieniu podkreślił, że nadanie imienia mostowi to nie tylko formalność, ale także wyraz szacunku wobec bohatera, którego losy nierozerwalnie związane są z tą ziemią. Zwrócił uwagę, że pamięć o takich postaciach powinna być obecna w przestrzeni publicznej, bo to właśnie ona buduje świadomość kolejnych pokoleń. Jego słowa spotkały się z wyraźnym uznaniem zgromadzonych — w końcu Wizna od dawna nosi w sobie ciężar i dumę historii, która wydarzyła się tuż obok.
Kiedy przewodniczący rady ogłosił wynik głosowania, na sali rozległy się brawa. Nie były głośne ani teatralne — raczej pełne ulgi i satysfakcji, że decyzja, o której mówiło się od miesięcy, została wreszcie sformalizowana. Wójt gminy, Artur Szulc, podkreślił, że to mieszkańcy jako pierwsi wskazywali, iż nowy most powinien nosić imię bohatera obrony Wizny. Samorząd jedynie wsłuchał się w głos społeczności, która od lat pielęgnuje pamięć o majorze Raginisie.
Nowa przeprawa, oddana do użytku niedawno, już wcześniej budziła zainteresowanie ze względu na swoją skalę i znaczenie komunikacyjne. Zastąpiła starą konstrukcję z lat sześćdziesiątych, oferując kierowcom i pieszym znacznie większe bezpieczeństwo i komfort. Jednak dopiero decyzja radnych sprawiła, że most stał się czymś więcej niż tylko elementem infrastruktury. Zyskał tożsamość, która łączy współczesność z dramatycznymi wydarzeniami sprzed ponad osiemdziesięciu lat.
Wizna od dawna żyje pamięcią o obrońcach, którzy w 1939 roku stawili opór przeważającym siłom wroga. Wzgórza, schrony i pola wokół miejscowości są niemymi świadkami tamtych wydarzeń. Teraz dołączył do nich most — konstrukcja nowoczesna, ale niosąca w sobie echo historii. Dla mieszkańców to nie tylko droga nad rzeką, lecz także symbol ciągłości, przypomnienie o wartościach, które przetrwały próbę czasu.
Uroczysta sesja, choć formalnie zamknięta po kilku godzinach, pozostawiła wrażenie, że tego dnia w Wiźnie wydarzyło się coś więcej niż tylko podjęcie uchwały. Wspólnota lokalna, radni i przedstawiciele władz wojewódzkich wspólnie nadali mostowi znaczenie, które wykracza poza codzienność. Most imienia majora Władysława Raginisa stał się pomnikiem odwagi — takim, który nie stoi na cokole, lecz żyje w przestrzeni, którą mieszkańcy mijają każdego dnia.








Komentarze