Sprawa zaczęła się pod koniec sierpnia 2025 roku. Wówczas rolnik odebrał zawiadomienie o wszczęciu postępowania dotyczącego wydania warunków zabudowy dla dużego budynku mieszkalnego wielorodzinnego z usługami, garażem podziemnym, parkingiem i drogami dojazdowymi. Inwestycja miała powstać przy ul. Raganowicza w Łomży – w bezpośrednim sąsiedztwie funkcjonującego od lat gospodarstwa rolnego.
– Od początku było jasne, że to nie gospodarstwo wchodzi w zabudowę mieszkaniową, tylko odwrotnie. A konsekwencje spadłyby wyłącznie na mnie. Wiedziałem, że jeśli powstanie blok, prędzej czy później pojawią się skargi, presja i próby ograniczenia produkcji. Dla mnie oznaczałoby to koniec pracy, którą wykonuję od lat – mówi Paweł Weber.
W październiku sprawa zaczęła nabierać rozgłosu. Ukazał się artykuł na portalu farmer.pl, a stanowczy sprzeciw wobec inwestycji wystosowały Podlaska Izba Rolnicza oraz Stowarzyszenie Eko Tarcza Podlasie. Organizacje wskazywały na zagrożenie dla istniejącej produkcji zwierzęcej, konfliktowy charakter lokalizacji oraz błędy planistyczne.
Niedługo później do sprawy włączył się adwokat Janusz Wojciechowski, były komisarz UE ds. rolnictwa, który wystąpił do pięciu ministerstw o zbadanie działań władz miasta. W międzyczasie ujawniono, że dla tej samej działki wcześniej (w 2024 roku), bez wiedzy rolnika wydano pozwolenie na budowę podobnego obiektu, pomijając go przy wydaniu decyzji i uznając, że nie jest stroną postępowania, rolnik wznowił postępowanie, ale Prezydent Łomży dalej nie chce uznać go za stronę postępowania.
Na początku grudnia sytuacja stała się jeszcze bardziej napięta. Rolnik odebrał decyzję odmawiającą uchylenia jednej z wcześniejszych decyzji prezydenta miasta, a inwestor – za pośrednictwem kancelarii prawnej – skierował pisma grożące karami finansowymi w wysokości 35 tys. zł dziennie za rzekome blokowanie inwestycji. Pod presją jedno ze stowarzyszeń wycofało swoje odwołanie.
Przełom nastąpił 5 grudnia 2025 roku, kiedy rolnik zwrócił się o pomoc do biura poselskiego Posła na Sejm RP Stefana Krajewskiego, Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Sprawa została potraktowana jako pilna, a już trzy dni później minister osobiście przyjechał do gospodarstwa Pana Pawła, aby zapoznać się z sytuacją w terenie i rzeczywistym układem przestrzennym.
– Rolnik nie może być pozostawiony sam sobie w starciu z dużymi inwestorami i skomplikowaną machiną administracyjną. Jeżeli ktoś prowadzi legalną działalność od lat, państwo ma obowiązek stać po jego stronie. To nie są deklaracje – to realne działania i realna pomoc. Jednym z moich priorytetów jest ustawa o funkcjach produkcyjnych wsi, która ma zapobiegać w przyszłości takim sytuacjom i systemowo chronić polskiego rolnika – podkreśla Minister Stefan Krajewski.
Po wizycie Ministra rolnik otrzymał wsparcie merytoryczne i prawne, co – jak sam przyznaje – całkowicie zmieniło jego sytuację procesową. Kilka dni później do prokuratury trafiło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
– To był moment, w którym poczułem, że nie jestem sam. Przez wiele miesięcy miałem wrażenie, że walczę z czymś znacznie większym ode mnie. Dopiero wtedy zobaczyłem, że państwo może działać szybko i skutecznie. Dziś czuję ogromną satysfakcję, ale też wdzięczność – mówi rolnik. – Bez tego wsparcia pewnie bym nie dał rady. To nie była tylko walka o moje gospodarstwo, ale o poczucie elementarnej sprawiedliwości - dodaje Paweł Weber.
15 stycznia 2026 roku zapadła kluczowa decyzja. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło ustalenia warunków zabudowy dla planowanego bloku. W uzasadnieniu wskazano, że organ pierwszej instancji nie przeprowadził rzetelnej analizy wpływu inwestycji na funkcjonujące gospodarstwo rolne, nie uwzględnił uciążliwości zapachowych i hałasowych oraz zignorował fakt, że działalność rolnicza istniała tam na długo przed planowaną zabudową mieszkaniową.
SKO zwróciło również uwagę na naruszenie zasad prawidłowego ustalania warunków zabudowy, w tym zasady tzw. „dobrego sąsiedztwa” oraz konieczności ochrony istniejącego sposobu zagospodarowania terenu. W konsekwencji decyzja lokalizacyjna została uchylona, a deweloper nie może zrealizować inwestycji w zaproponowanym miejscu.
Rolnik spotkał się także z Prokuratorem Regionalnym, który zadeklarował gotowość włączenia się do obu postępowań, jeśli zajdzie taka potrzeba.
– Ta decyzja to nie tylko moja wygrana. To sygnał dla innych rolników, że warto walczyć i że nie są bezbronni wobec presji deweloperskiej. Dla mnie to przede wszystkim spokój i poczucie, że moja praca ma sens – podkreśla gospodarz. – Z całego serca chcę podziękować Panu Ministrowi Stefanowi Krajewskiemu i Panu adwokatowi Januszowi Wojciechowskiemu za udzieloną pomoc prawną, za okazane wsparcie wszystkim dobrym ludziom zaangażowanym w moją obronę. Stanęliście w obronie rodziny, ojcowizny, dorobku pokoleń, mojej małej ojczyzny. Dziękuję! – dodaje Paweł Weber.
Sprawa z Łomży stała się przykładem, jak ważne są szybka reakcja instytucji państwowych, transparentność procedur i realna ochrona istniejących gospodarstw rolnych.

![Studniówka 2026 ZSTiO nr. 4 - [VIDEO] Studniówka 2026 ZSTiO nr. 4 - [VIDEO]](https://static2.narew.info/data/articles/sm-16x9-studniowka-zstio-nr-4-video-1768848163.png)
![Polsko-Bułgarski dialog sztuki w Galerii Sztuki Współczesnej w Łomży - [VIDEO] Polsko-Bułgarski dialog sztuki w Galerii Sztuki Współczesnej w Łomży - [VIDEO]](https://static2.narew.info/data/articles/sm-16x9-polsko-bulgarski-dialog-sztuki-w-galerii-sztuki-wspolczesnej-w-lomzy-1768895690.jpg)
![Bezpieczne ferie w Kisielnicy. Kulig, edukacja i promocja regionalnego ośrodka jeździectwa [VIDEO] Bezpieczne ferie w Kisielnicy. Kulig, edukacja i promocja regionalnego ośrodka jeździectwa [VIDEO]](https://static2.narew.info/data/articles/sm-16x9-bezpieczne-ferie-w-kisielnicy-kulig-edukacja-i-promocja-regionalnego-osrodka-jezdziectwa-1768820209.jpg)


Komentarze