Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 kwietnia 2026 14:11
Reklama
Reklama

Kolej do Łomży się nie spóźni - [VIDEO]

Kolejowe wykluczenie skończy się dla Łomży 14 czerwca 2026 roku wraz z zakończeniem modernizacji linii Łomża - Śniadowo. Zapowiedzieli to podczas konferencji na peronie przyszłej stacji m. in. zajmujący się kolejnictwem wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak i członek zarządu województwa Jacek Piorunek.
Kolej do Łomży się nie spóźni - [VIDEO]

- Jak wiadomo, samorząd Województwa Podlaskiego jest partnerem tej inwestycji. Kilka lat temu złożyliśmy wniosek do odpowiedniego programu, „spinaliśmy” prace dokumentacyjne, a przede wszystkim zapewniamy 15 procent finansowania budowy. Co trochę nas boli, bo inwestycja została zrealizowana bardzo sprawnie i czekają nas już w tym roku duże płatności z tym związane – mówił z uśmiechem Jacek Piorunek.

Jak dodał, Województwo Podlaskie będzie także głównym podmiotem „programującym” przewozy, na  których trasie znajdzie się Łomża.

- Wierzę, że 14 czerwca, zgodnie z  zapowiedziami, ponownie się tutaj pojawimy, weźmiemy udział w  ogromnym wydarzeniu, a  potem pojedziemy do  Białegostoku i  Olsztyna. Nie muszę już chyba kolejny raz podkreślać jak ogromne znaczenie ma  transportowe zbliżenie Łomży do  Białegostoku, Warszawy i  praktycznie wszystkich miast na  kolejowej mapie oraz gospodarcze konsekwencje tej inwestycji –  stwierdził Jacek Piorunek.

Wiceminister Piotr Malepszak z  satysfakcją przypomniał słowa: „nie gadamy, a  robimy”. Podkreślał, że  ministerstwo i  wszystkie podmioty związane ze  sprawami   transportu mocno koncentrują się na  miejscowościach dotkniętych komunikacyjnym wykluczeniem.

- Trudno szukać w  tej kwestii   bardziej pozytywnego przykładu niż Łomża. Udowadniamy tu, że  „dowozimy” tematy, które zaplanowaliśmy. Dzisiaj przejechaliśmy - na razie jeszcze drezyną –  z Białegostoku do  miejscowości Koziki, koło Łomży. A  już w czerwcu, po 33. latach nieobecności, kolej wróci do Łomży. Chyba żaden inny ośrodek w  kraju i to jeszcze tak znaczący, nie czekał tak długo na  swoją kolej. Powiedzieliśmy sobie tutaj rok temu, co  będzie się działo w  czerwcu 2026. Zbliża się czerwiec 2026 i  to  będzie zrealizowane. Następnym krokiem w  czerwcu 2027 roku będzie uruchomienie relacji Łomża –  Warszawa przez Ostrołękę z  najnowszymi pociągami hybrydowymi, spalinowo –  elektrycznymi, polskiej produkcji – mówił Piotr Malepszak.

Zgodnie z  jego zapowiedzią, na początek, już za 6 – 7 tygodni będzie 12  pociągów obsługujących Łomżę i subregion: 8 relacji Białystok –  Łomża –  Ostrołęka firmowanych przez Polregio oraz 4  Intercity jadących z  Ostrołęki dalej w  kierunku Olsztyna. Będą to składy już obecnie użytkowane. Podróż z Łomży do Białegostoku będzie trwała 80 minut, a po pewnych modernizacjach między Śniadowem a  Łapami, powinna się skrócić do  65 –  70  minut. Do Ostrołęki będzie to 25 minut, do Olsztyna – 150 minut.

- Kolejny krok będzie w  czerwcu 2027 roku, gdy zakończy się modernizacja odcinka między Tłuszczem a  Ostrołęką i  otwarta zostanie relacja z  Łomży do  Warszawy. Będzie obsługiwana zupełnie nowy- mi pociągami hybrydowymi polskiej produkcji, dla których to  będzie absolutny debiut. Być może zwiększy się udział w  przedsięwzięciu także kolei mazowieckich, ale tu jeszcze nie mamy potwierdzenia. Najważniejsze, że  jest synergia: nowa infrastruktura, nowe tory, perony i  całkowicie nowe pociągi. Ich produkcja jeszcze się kończy i czekają je testy – uzupełnił wiceminister Piotr Malepszak.

Jak poinformował Piotr Wyborski, prezes PLK, zmodernizowane linie i  nowoczesne pociągi pozwolą na jazdę z prędkością 120 kilometrów na godzinę, a w przyszłym roku do  Warszawy nawet do  160 km/h. Po  sfinalizowaniu wszystkich prac w  ciągu doby przez Łomżę będzie przejeżdżać 20 – 30 pociągów.

O radości i satysfakcji mówiły biorące udział w spotkaniu z mediami posłanki Alicja Łepkowska- -Gołaś i Barbara Okuła.

– Ta kolej wraca teraz, to kwestia tygodni, a nie dekad. Mieszkańcy Łomży zasługują na realne działania, a nie odległe zapowiedzi – podkreślała Alicja Łepkowska-Gołaś.

Radości nie krył zastępca prezydenta Łomży Piotr Serdyński.

- Historia dzieje się na naszych oczach. Wygląda na  to, że  zakładany termin 14  czerwca jest realny. To ogromne wydarzenie dla miasta, wspaniały czynnik rozwojowy. Liczę jeszcze, że szybko  powrócimy do  rozmów o  budowie dworca, a na razie główne funkcje postaramy się umieścić w  obiektach dworca autobusowego – powiedział Piotr Serdyński.

Piotr Malepszak pytany był przez przedstawicieli mediów także o inne tematy związane z infrastrukturą kolejową w  regionie północno –  wschodnim. Poddawana jest konsultacjom zmodyfikowana propozycja „szprychy” CPK, która miałaby prowadzić z Łomży na północ – w kierunku Kolna, Pisza, Giżycka. Wiceminister podkreślał jednak, że  nie zamierza „opowiadać bajek co  się wydarzy w 2040 roku”

Najważniejsze, by  wyznaczać sobie cele wymierzalne, dopasowywać działania do  konkretnych potrzeb. Ja  zajmuję się realną robotą jako inżynier kolejnictwa.  Inwestujemy setki milionów i  robimy połączenia szybko. Poprawiamy istniejącą infrastrukturę – tłumaczył Piotr Malepszak. Jak dodał, bardziej klarowana staje się sytuacja z budową Rail Baltica od  Białegostoku w  kierunku Ełku.

- Spodziewamy się rozstrzygnięć czysto formalnych związanych z  sądowym   odwołaniem   jednej z  firm biorących udział w  przetargu, ale tu  sytuacja jest bezpieczna. Lata 2027- 2029 powinny być okresem bardzo intensywnych prac i  rekordowych nakładów. Bardziej skomplikowana, także ze  wzglę- du na  koszty szacowane na  10 miliardów złotych, jest sprawa kolejnego odcinka - z Ełku przez Suwałki do  granicy w  Litwą. Do  2030 roku temat nie będzie zamknięty, również po  stronie państw bałtyckich. Dlatego sku- pimy się na poprawie linii Biały- stok - Sokółka i dalej w kierunku Augustowa. Trzeba dbać także o  to, co  już mamy –  tłumaczył wiceminister.



Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama