W tegorocznej edycji wzięło udział blisko 1500 uczestników. To liczba, która dobrze pokazuje skalę imprezy, ale nie oddaje jej atmosfery. „Wirująca Strefa” nie jest tylko turniejem, w którym kolejne grupy wychodzą na parkiet, a jury przyznaje punkty. To spotkanie środowiska, które ma własny język, energię, zasady i pamięć. Po 25 latach widać, że w Łomży street dance nie jest wydarzeniem sezonowym — stał się częścią kulturalnego pejzażu miasta.
Ćwierć wieku konsekwencji i pasji
Organizatorem wydarzenia od lat jest Stowarzyszenie Twórczego Działania „BK STEP”, a jego głównym pomysłodawcą i koordynatorem — Marek Kisiel. To wokół jego pracy i konsekwencji przez ćwierć wieku budowała się marka turnieju, który dziś należy do najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń tanecznych w Polsce północno‑wschodniej.
– Było magicznie. Przez trzy dni przewinęło się prawie 1500 uczestników. Ludzie przyjeżdżają na „Wirującą Strefę” do Łomży, ale ja tworzę to wszystko dla nich. Tworzymy wspólną rodzinę – podsumował Marek Kisiel.
Bitwy, formacje, warsztaty — pełne spektrum street dance’u
W programie jubileuszowej edycji znalazły się:
- bitwy All Styles 3 vs 3
- rywalizacja Hip Hop 1 vs 1
- prezentacje formacji street dance
- warsztaty z uznanymi instruktorami
- wydarzenia towarzyszące
Była więc przestrzeń zarówno dla rywalizacji, jak i nauki — dla młodszych uczestników i tych bardziej doświadczonych, dla publiczności i środowiska, które na takich spotkaniach szuka nie tylko nagród, ale także inspiracji.
Street dance trudno zamknąć w klasycznej formule konkursu. Liczy się technika, ale równie ważna jest osobowość. Liczy się rytm, ale też odpowiedź na drugiego tancerza. W bitwach nie wystarczy poprawnie wykonać układu — trzeba wejść w muzykę, emocje i dialog, który trwa kilkadziesiąt sekund, ale potrafi powiedzieć więcej niż długa choreografia.
Hala Kultury jak żywy organizm
Podczas „Wirującej Strefy” Hala Kultury działała inaczej niż zwykła sala widowiskowa. Parkiet był centrum wydarzeń, ale wokół niego pulsowało całe środowisko: trenerzy, rodzice, znajomi z ekip, młodsi obserwujący starszych i ci, którzy wracają do Łomży od lat.
Jubileusz miał w sobie sportową mobilizację, ale też ton spotkania ludzi, którzy wiedzą, po co tu przyjechali.
Województwo podlaskie: to wydarzenie ma znaczenie
Znaczenie turnieju podkreślał Jacek Piorunek, członek zarządu województwa podlaskiego.
– Festiwal ma już 25 lat. Jeśli funkcjonuje od tylu lat, to znaczy, że ma dobre zaplecze organizacyjne, medialne i finansowe. To impreza licząca się. Młodzi ludzie przyjeżdżają z całego kraju, a wydarzenie jest znane także w Europie – mówił.
Jak zaznaczał, obecność instruktorów i uczestników z różnych miejsc sprawia, że Łomża staje się na kilka dni punktem obserwacji nowych trendów w tańcach ulicznych. To ważne nie tylko dla tancerzy, ale także dla miasta i regionu, które dzięki takim wydarzeniom budują swoją rozpoznawalność.
– To duży prestiż dla Łomży i dla województwa podlaskiego. Dlatego województwo również w tym uczestniczy – podkreślał.
Street dance: od ulicy do sceny, od sceny do historii
Ćwierć wieku „Wirującej Strefy” to także historia zmiany samego street dance’u. To, co kiedyś wyrastało z kultury ulicy, dziś ma swoje turnieje, warsztaty, międzynarodowych instruktorów i publiczność. Nie straciło jednak najważniejszego: energii, która bierze się z ruchu, muzyki i potrzeby pokazania siebie bez długiego tłumaczenia.
Łomża dobrze odnalazła się w tej opowieści. Nie jest największym ośrodkiem tanecznym w Polsce, ale „Wirująca Strefa” pokazuje, że ważne wydarzenia nie muszą rodzić się wyłącznie w metropoliach. Czasem wystarczy konsekwencja, środowisko, które chce wracać, i organizatorzy, którzy potrafią utrzymać jakość.
Jubileusz, który potwierdził jedno: to wydarzenie żyje
Jubileuszowa edycja była czymś więcej niż kolejnym turniejem wpisanym do kalendarza. Była potwierdzeniem, że wydarzenie stworzone z pasji może przetrwać próbę czasu, jeśli odpowiada na realną potrzebę środowiska.
Przez trzy dni Łomża nie tylko gościła tancerzy — była miejscem, w którym street dance miał swój rytm, swoją publiczność i swoją historię.
Po 25 latach „Wirująca Strefa” pozostaje wydarzeniem żywym. A to w kulturze jest najważniejsze. Nie sam jubileusz, nie liczba edycji, nie nawet pełna hala, ale fakt, że ludzie nadal chcą przyjeżdżać, tańczyć, uczyć się i wracać. W Łomży ten ruch trwa — i najwyraźniej ma jeszcze dużo do zatańczenia.
![Ćwierć wieku w rytmie street dance. Jubileuszowa „Wirująca Strefa” w Łomży - [VIDEO] Ćwierć wieku w rytmie street dance. Jubileuszowa „Wirująca Strefa” w Łomży - [VIDEO]](https://static2.narew.info/data/articles/xl-cwierc-wieku-w-rytmie-street-dance-jubileuszowa-wirujaca-strefa-w-lomzy-video-1781093968.jpg)
Komentarze