Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 24 czerwca 2026 16:32
Reklama
Reklama

Farna po raz piąty. Ulica, która pamięta ludzi i kulturę - [VIDEO]

Nie trzeba wielkiej sceny, aby kultura była blisko ludzi. Czasem wystarczy niewielka uliczka, kilka kamienic, balkon, muzyka, fotografie w witrynach i mieszkańcy, którzy chcą zatrzymać się na chwilę. Ulica Farna w Łomży po raz kolejny pokazała, że nawet małe miejsce może stać się ważnym punktem spotkań, rozmów i lokalnej kultury.
Farna po raz piąty. Ulica, która pamięta ludzi i kulturę - [VIDEO]

Po raz piąty odbyło się Święto Ulicy Farnej, przygotowane w ramach społecznej inicjatywy Kulturalna Farna. Wydarzenie zostało sfinansowane z Budżetu Obywatelskiego Miasta Łomża 2026 i ponownie zamieniło deptak jednej z najbardziej charakterystycznych uliczek łomżyńskiej Starówki w przestrzeń muzyki, warsztatów, fotografii, historii i sąsiedzkiego bycia razem.

To wydarzenie ma już swoją tradycję. Farna świętowała wcześniej kolejne „urodziny” ulicy, a z roku na rok coraz wyraźniej staje się miejscem, do którego mieszkańcy wracają nie tylko po program artystyczny, ale także po atmosferę. Kameralną, spokojną, rodzinną. Taką, w której łatwo spotkać znajomych, posłuchać lokalnych artystów, obejrzeć prace dzieci, wejść w rozmowę i na chwilę spojrzeć na Starówkę nie jak na trasę przejścia, lecz jak na wspólną przestrzeń.

Tegoroczna edycja odbyła się 18 i 19 czerwca. W programie znalazły się warsztaty plastyczne dla dzieci, plener fotograficzny i wystawa fotografii uczniów Szkoły Podstawowej nr 2, spacery historyczne po Starówce, łomżyńskie zagadki i opowieści, wystawa prac „Pani Hania z naszej klasy”, koncert balkonowy, akordeoniści oraz występy artystyczne. Publiczność mogła zobaczyć i usłyszeć m.in. roztańczone Supermenki, Roksanę Ksepkę, Studio eMDeK w sentymentalnym repertuarze, Żaklinę i Michała Olchowików oraz Elemele Ukulele z BOBOBIT.

Ważnym rysem wydarzenia była także pamięć o Hance Bielickiej, jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci związanych z Łomżą. Jej obecność powracała w pracach plastycznych, wystawie i symbolicznych akcentach przygotowanych z myślą o uczestnikach święta. Farna ma bowiem swój szczególny związek z łomżyńską pamięcią: jest uliczką kameralną, ale zanurzoną w historii miasta, prowadzącą przez przestrzeń Starówki, w której codzienność naturalnie splata się z opowieścią o dawnych i współczesnych mieszkańcach.

Magda Sinoff, jedna z osób tworzących Kulturalną Farnę, podkreślała, że siłą tego miejsca jest jego kameralność i konsekwentne stawianie na kulturę.

– Z przyjemnością występujemy na Farnej. To nasza kameralna uliczka Starego Miasta. Impreza odbywa się w ramach Budżetu Obywatelskiego miasta Łomża, więc z tego miejsca serdecznie dziękujemy wszystkim za oddane głosy. Stawiamy na kulturę, po prostu. Mamy wystawy, warsztaty plastyczne, artystyczne, arteterapeutyczne. Mamy również spacery historyczne i takie działania stricte kulturalne – mówiła Magda Sinoff.

Jak dodawała, organizatorom zależy na tym, aby Farna żyła swoim klimatem. W tym roku witryny uliczki zdobiły zdjęcia wykonane przez uczniów Szkoły Podstawowej nr 2, a w przerwie koncertowej uczestnicy mogli wspólnie poczęstować się tortem z motywem Hanki Bielickiej.

– Chcemy, żeby ta uliczka, która ma duszę i jest bardzo stara, była zanurzona w kulturze i w swoim klimacie. Jest piękna pogoda, deszcze minęły, jest dużo gości i dużo artystów. Cieszymy się bardzo, że piąte święto ulicy Farnej się odbywa – podkreślała Magda Sinoff.

O znaczeniu wydarzenia mówiła również Ivayla Roszak, artystka plastyk, związana z Kulturalną Farną od pierwszych edycji. Zwracała uwagę nie tylko na artystyczny wymiar inicjatywy, lecz także na jej społeczną siłę.

– To bardzo wspaniała inicjatywa. Gratuluję Magdzie Sinoff, że przez pięć lat ją rozwija. To dużo pracy i organizacji, ale widać, że ludzie się jednoczą. Można tu zobaczyć osiągnięcia najmłodszych, spotykają się różne grupy wiekowe. Życzę, żeby to święto dalej trwało i się rozwijało – mówiła Ivayla Roszak.

W jej ocenie Farna stała się miejscem, w którym sztuka nie jest zamknięta w sali wystawowej, lecz wychodzi do ludzi. Od pierwszych edycji pojawiały się tu prace artystów, a każdy kolejny rok dokładał do tej inicjatywy własny akcent.

Właśnie w tym tkwi sens Kulturalnej Farnej. To nie jest wydarzenie budowane wyłącznie wokół sceny i programu. To opowieść o miejscu, które dzięki mieszkańcom, artystom, dzieciom, organizatorom i publiczności odzyskuje codzienną uwagę. Farna na dwa czerwcowe wieczory staje się małą miejską galerią, salą koncertową, pracownią, spacerem i rozmową.

Budżet Obywatelski w tym przypadku nie jest jedynie źródłem finansowania. Jest dowodem, że mieszkańcy chcą takich wydarzeń: lokalnych, bliskich, tworzonych z potrzeby spotkania. Kulturalna Farna pokazuje, że miasto można ożywiać nie tylko dużymi inwestycjami, ale także konsekwentną troską o miejsca, które mają pamięć, charakter i własne światło.

Są ulice, którymi się tylko przechodzi. Farna po raz piąty przypomniała, że może być inaczej. Można się na niej zatrzymać, posłuchać muzyki, zobaczyć prace młodych twórców, spotkać sąsiadów i poczuć, że kultura zaczyna się bardzo blisko, czasem tuż za rogiem.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama