Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 24 czerwca 2026 16:25
Reklama
Reklama

Czerwony Bór. Lekcja pamięci, która wciąż trwa - [VIDEO]

Są miejsca, w których historia nie jest zamknięta w podręczniku. Wraca co roku w nazwiskach odczytywanych podczas apelu, w biało‑czerwonych flagach, w obecności żołnierzy, kombatantów, samorządowców, młodzieży i mieszkańców. Takim miejscem jest Czerwony Bór i pomnik w Wygodzie, gdzie odbyły się uroczystości upamiętniające 82. rocznicę jednej z najważniejszych bitew partyzanckich w regionie łomżyńskim.
Czerwony Bór. Lekcja pamięci, która wciąż trwa - [VIDEO]

Uczestnicy obchodów oddali hołd żołnierzom polskiego podziemia, którzy 23 czerwca 1944 roku w lasach Czerwonego Boru stanęli do walki z niemieckim okupantem. Jak przypominano podczas uroczystości, była to największa bitwa partyzancka w rejonie łomżyńskim i jedna z większych bitew partyzanckich w kraju.

W zgrupowaniu liczącym około 250 żołnierzy znaleźli się przedstawiciele 33. i 71. pułków piechoty Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych oraz Narodowej Organizacji Wojskowej. Celem planowanej akcji było uderzenie na więzienie w Łomży i uwolnienie około 150 mieszkańców Zambrowa oraz okolicznych miejscowości, aresztowanych przez Niemców.

Dowódcą zgrupowania był kpt. Jan Buczyński „Jacek” z Armii Krajowej. Jego zastępcami byli Zygmunt Przeździecki „Wiesław” i Jerzy Klimaszewski „Ikar” z Narodowej Organizacji Wojskowej, a oddziałem Narodowych Sił Zbrojnych dowodził kpt. Antoni Kozłowski „Biały”. Niemcy wykryli przygotowania partyzantów i skierowali do okrążenia północnej części Czerwonego Boru znaczne siły żandarmerii oraz Wehrmachtu z Łomży i Zambrowa. Użyto także pociągu, zapamiętanego przez uczestników bitwy jako „pancerny”. To jego ostrzał miał przynieść polskim żołnierzom szczególnie dotkliwe straty.

W bitwie zginęło około 100 Polaków. Wielu rannych, którzy pozostali na polu walki, zostało dobitych przez Niemców. Mimo dramatycznego położenia części żołnierzy udało się wyrwać z okrążenia. Dziś ich historia nie jest tylko opowieścią o walce. Jest także lekcją o cenie wolności, odpowiedzialności i pamięci.

– Już od wielu lat z najwyższym szacunkiem przygotowujemy uroczystości upamiętniające walki w Czerwonym Borze. Stajemy tu po to, żeby pokazać młodzieży i mieszkańcom naszej gminy, jak ważny wkład w naszą historię wniosła bitwa w Czerwonym Borze – mówił Piotr Kłys, wójt gminy Łomża.

Jak podkreślał, za datą, nazwą bitwy i wojskowymi strukturami stoją konkretni ludzie. Młodzi mężczyźni, którzy wychodzili z domów, nie wiedząc, czy jeszcze wrócą. Ich rodziny, które czekały. Matki, siostry, dzieci, które poniosły własne cierpienie po stracie najbliższych.

– Ta bitwa to przede wszystkim ludzie. To tych stu poległych i ich kilkuset kolegów. To także cierpienie matek, sióstr, dzieci, które pozostały w domu – mówił wójt.

Piotr Kłys zwracał uwagę, że współczesny patriotyzm nie wymaga od nas tego samego, czego wymagał od pokolenia wojny. Nie musimy dziś, na szczęście, stawać do walki z bronią w ręku. Ale mamy inne zobowiązania.

– Miarą naszego patriotyzmu jest być dobrym ojcem, dobrym parlamentarzystą, dobrym samorządowcem czy uczciwym uczniem. My dzisiaj powinniśmy się od nich tego uczyć – podkreślał.

Uroczystości w Wygodzie od lat mają wymiar nie tylko patriotyczny, ale także edukacyjny. Obecność młodzieży jest jednym z najważniejszych elementów tych spotkań. To właśnie młode pokolenie ma przejąć pamięć o bohaterach i rozumieć, dlaczego takie wydarzenia nie mogą zniknąć z lokalnej świadomości.

Na ten aspekt zwracał uwagę senator Marek Adam Komorowski.

– Pamięć to nasz obowiązek. Musimy pamiętać, musimy dochodzić prawdy, musimy upamiętniać i musimy o tych bohaterach cały czas mówić – podkreślał.

Senator przypominał również szerszy kontekst II wojny światowej. Polska znalazła się między dwoma totalitaryzmami: napadnięta przez hitlerowskie Niemcy i Związek Sowiecki. Skala strat była ogromna – w czasie wojny zginęło około 6 milionów obywateli Polski. Jak obrazowo mówił Marek Adam Komorowski, oznacza to średnio około 3 tysięcy ofiar dziennie.

– To tak, jakby każdego dnia z mapy Polski znikała nieduża gmina – mówił senator.

Dlatego, jak zaznaczał, obecność uczniów podczas uroczystości jest znakiem nadziei. Jeśli młodzi ludzie będą poznawać historię swoich miejscowości i regionu, pamięć o bohaterach ma szansę trwać nie tylko w rocznicowych wystąpieniach, ale także w codziennym rozumieniu tego, czym jest wolność.

Edyta Marchelska‑Groszfeld, starosta zambrowski, podkreślała z kolei, że pamięć wymaga nie tylko wzruszenia, lecz także odwagi mówienia prawdy.

– Pamięć jest najważniejsza, bo prawda nie może być zapomniana. Tę prawdę musimy przekazywać, tę prawdę trzeba głosić – mówiła.

Jak zaznaczała, polegli nie mogą „umrzeć dwa razy” – najpierw na polu bitwy, a później przez zapomnienie. Przypominała także, że patriotyzm wiąże się z szacunkiem do symboli narodowych, historii i tradycji.

Uroczystości w Czerwonym Borze z roku na rok zyskują coraz szerszy wymiar. Obok mieszkańców uczestniczą w nich przedstawiciele instytucji państwowych, Instytutu Pamięci Narodowej, parlamentarzyści, samorządowcy, szkoły, środowiska kombatanckie i weterani. Ważnym znakiem jest także obecność wojska. W tym roku w uroczystości uczestniczyli m.in. żołnierze 2. Brygady Pancernej Legionów, 13. Batalionu Lekkiej Piechoty Wojsk Obrony Terytorialnej oraz 18. Łomżyńskiego Pułku Logistycznego.

Poczty sztandarowe, kompania honorowa, salwa honorowa, Apel Poległych i złożenie kwiatów przy pomniku nadały obchodom uroczysty charakter. Były jednak nie tylko ceremonią. Stały się żywą lekcją historii – taką, w której przeszłość spotyka się z odpowiedzialnością współczesnych.

Podczas uroczystości Instytut Pamięci Narodowej uhonorował osoby zasłużone dla pielęgnowania pamięci historycznej. Srebrnym medalem „Reipublicae Memoriae Meritum” wyróżniony został Piotr Kłys, wójt gminy Łomża. Medal otrzymał również Jarosław Stekowski z Zambrowa, założyciel regionalnej izby pamięci, prowadzący działalność edukacyjną i dokumentacyjną.

Pamięć o Czerwonym Borze przez dziesięciolecia nie mogła być pielęgnowana swobodnie. Uczestnicy walk po wojnie byli szykanowani przez komunistyczne władze, a o samej bitwie długo nie mówiono otwarcie. Dopiero z czasem przywracano jej należne miejsce w historii regionu. Dziś symbolem tej pamięci jest pomnik w Wygodzie, a także kolejne inicjatywy edukacyjne, w tym „Biwak historyczny. Cena wolności. Czerwony Bór 1944”, organizowany dla uczniów starszych klas szkół podstawowych z terenu gminy Łomża.

Takie wydarzenia pokazują, że historia lokalna nie jest mniejsza od historii narodowej. To właśnie w miejscach takich jak Czerwony Bór najpełniej widać, że wolność ma imiona, nazwiska, pseudonimy, rodziny i groby. Ma też swoich strażników – tych, którzy przychodzą co roku, uczą młodych i powtarzają, że pamięć nie jest dodatkiem do patriotyzmu. Jest jego fundamentem.

Bo dopóki pamiętamy, bohaterowie Czerwonego Boru nie są tylko postaciami z przeszłości. Są częścią naszej wspólnej historii i zobowiązaniem, które trzeba przekazywać dalej.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama