Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 20 sierpnia 2026 13:08
Reklama
Reklama

Kurpie mają własny rytm. Na Rocha usłyszało go 4500 gości - [VIDEO]

Pieśni, kapele, taniec, kurpiowska gadka i rękodzieło, za którym stoją lata doświadczenia, Niedziela św. Rocha ponownie pokazała kulturę Kurpiowszczyzny taką, jaka jest naprawdę: różnorodną, wspólnotową i wciąż obecną w życiu mieszkańców regionu. Według danych organizatora w niedzielę, 16 sierpnia, Muzeum‑Skansen Kurpiowski im. Adama Chętnika w Nowogrodzie odwiedziło 4500 osób. Tegoroczne spotkanie odbywało się w Roku ks. Władysława Skierkowskiego i na rok przed stuleciem placówki.
Kurpie mają własny rytm. Na Rocha usłyszało go 4500 gości - [VIDEO]

Niedziela św. Rocha wyrosła z miejscowej tradycji odpustowej. Od blisko trzydziestu lat jest także jednym z największych wydarzeń organizowanych przez nowogrodzki skansen. Łączy to, co dla kultury Kurpiowszczyzny najważniejsze: muzykę, taniec, gwarę, rękodzieło, regionalne potrawy i spotkanie ludzi, którzy chcą tę kulturę poznawać oraz przekazywać dalej.

Tegoroczne wydarzenie rozpoczęła Msza święta. Później uczestnicy przenieśli się przed scenę gminną nad Narwią oraz do zabytkowej przestrzeni skansenu. Wstęp do muzeum i zwiedzanie wszystkich obiektów były tego dnia bezpłatne.

– Cieszy nas, że wydarzenie po raz kolejny odbywa się w szerszym zakresie, również poza ogrodzeniem skansenu. Główne występy organizowane są na scenie, natomiast na terenie muzeum twórcy mogą bezpiecznie prezentować rękodzieło. To wydarzenie przyciąga wiele osób i promuje Nowogród – mówił burmistrz Grzegorz Palka.

Na scenie wystąpili artyści związani z regionem oraz wykonawcy sięgający po tradycję we współczesny sposób. Program rozpoczęły Kobiecy Zespół Śpiewaczy z Nowogrodu, Kapela „Na dwa, na trzy” i Zespół Śpiewaczy ze Zbójnej. Amelia Chrostek przedstawiła gadkę kurpiowską, Lelisioki zaprezentowały pokaz tańca, a Michał Sawicki zaprosił publiczność do wspólnej biesiady. W dalszej części wystąpiły zespoły Czułe Echo i Leczsami.

– Niedziela św. Rocha po raz kolejny przyciągnęła tłumy. Wydarzenia odbywały się zarówno na scenie miejskiej, jak i w przestrzeni skansenu. Mieliśmy występy zespołów śpiewaczych, stoiska twórców oraz propozycje dla dzieci – podsumowała Anna Malwina Szynkiewicz, dyrektor Muzeum‑Skansenu Kurpiowskiego.

Koszyk pamięta dawną wieś Pomiędzy zabytkowymi budynkami swoje prace prezentowali twórcy ludowi i rękodzielnicy. Można było zobaczyć między innymi wycinanki, hafty, rzeźby, ozdoby oraz wyroby z wikliny i korzeni. Na stoiskach znajdowały się gotowe przedmioty, ale najcenniejsza była możliwość rozmowy z ludźmi, którzy potrafią opowiedzieć o materiale, narzędziach i kolejnych etapach pracy.

Celina Bałdyga pokazywała tradycyjne plecionkarstwo. Jak wyjaśniała, wykonanie koszyka z korzenia zaczyna się na długo przed pierwszym splotem.

– Korzeń trzeba najpierw znaleźć i wydrzeć z ziemi, później go okorować, a dopiero potem można zaczynać pleść – mówiła.

Dawniej duże wiklinowe kosze wykorzystywano podczas wykopków. Mniejsze przygotowywano dla dzieci pomagających w gospodarstwie. Przechowywano w nich ziemniaki i cebulę, ponieważ plecionka zapewniała dostęp powietrza. Dziś w podobny sposób powstają kosze na drewno, tace na chleb i owoce, wazony, dekoracje, koszyczki wielkanocne oraz torby na zakupy.

– To jest do wszystkiego – podsumowała Celina Bałdyga.

W jednym krótkim zdaniu zmieściła się cała praktyczność dawnego rzemiosła. Przedmioty nie powstawały wyłącznie dla ozdoby. Miały służyć w gospodarstwie i domu, czasem przez wiele lat. Dzisiaj znajdują nowe zastosowania, ale sposób ich wykonania pozostał ten sam.

W skansenie przygotowano również stanowiska małych twórców. Anna Malwina Szynkiewicz przyznała, że cieszyły się one dużym zainteresowaniem dzieci i wyraziła nadzieję, że podczas następnej edycji będzie ich więcej. To właśnie przy takich stoiskach tradycja ma szansę przejść dalej – nie tylko jako gotowy wyrób, lecz także jako poznana własnymi rękami umiejętność.

Pieśni ocalone przez ks. Skierkowskiego Szczególnym punktem programu był koncert Adama Struga i zespołu Monodia, poświęcony pamięci ks. Władysława Skierkowskiego. Rok 2026 został ustanowiony przez Radę Powiatu Ostrołęckiego Rokiem ks. Władysława Skierkowskiego w związku ze 140. rocznicą jego urodzin i 85. rocznicą śmierci.

Duchowny związał się z Kurpiowszczyzną w 1913 roku, kiedy rozpoczął posługę w parafii w Myszyńcu. Zapisywał słowa i melodie pieśni wykonywanych przez mieszkańców regionu. Zebrał ich ponad dwa tysiące. W latach 1928–1934 publikował kolejne części najważniejszego dzieła „Puszcza Kurpiowska w pieśni”. Z jego dorobku korzystali później między innymi Karol Szymanowski i Witold Lutosławski.

– Tegoroczna Niedziela św. Rocha miała szczególny charakter. Koncert Adama Struga z zespołem Monodia był jednym z najważniejszych punktów programu przygotowanego w roku upamiętniającym ks. Władysława Skierkowskiego – podkreślała dyrektor skansenu.

W wydarzeniu uczestniczyła również Marlena Siok, reprezentująca ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stefana Krajewskiego. Zwróciła uwagę, że Kurpiowszczyzna ma własny rytm, obecny w pieśniach, kapelach, tańcu, gwarze i rozmowach prowadzonych przy wspólnym stole.

– Takie wydarzenia pokazują, że polska wieś to nie tylko rolnictwo i praca. To także dziedzictwo, wspólnota, pamięć i kultura, o które warto dbać i które warto wspierać – podkreśliła.

Dorobek ks. Skierkowskiego najlepiej pokazuje, jak wiele może zależeć od jednego uważnego słuchacza. Pieśni, które zapisywał przed ponad stu laty, nadal są wykonywane, opracowywane i przekazywane kolejnym pokoleniom. Dzięki jego pracy ważna część kultury Kurpiów nie zniknęła wraz z ludźmi, od których ją usłyszał.

Skansen, do którego się wraca Do wydarzenia dołączył również Ośrodek Jeździectwa i Hipoterapii w Kisielnicy, działający przy Szpitalu Wojewódzkim w Łomży. Do Nowogrodu przywieziono cztery konie. Dzieci mogły skorzystać z przejażdżek oraz poznać działalność ośrodka.

– To nasza cegiełka. Dzieci mogą pojeździć konno, poznać zwierzęta i dowiedzieć się więcej o ośrodku. Frekwencja pokazuje, że Skansen Kurpiowski jest potrzebny i żyje – mówił dyrektor szpitala Dariusz Domasiewicz.

Liczba 4500 odwiedzających potwierdziła, że zainteresowanie regionalną kulturą nie ogranicza się do oglądania dawnych chałup i gospodarskich sprzętów. Goście przyjeżdżają również po spotkanie z twórcami, muzykantami i śpiewakami. Skansen daje im przestrzeń, w której mogą nie tylko zobaczyć przeszłość, ale również usłyszeć jej ciąg dalszy.

Za rok to spotkanie nabierze dodatkowego znaczenia. Skansen Kurpiowski, utworzony przez Adama Chętnika w 1927 roku, będzie obchodził stulecie.

– Stulecie jest tylko raz. Mamy mnóstwo pomysłów, które dopiero zbieramy w całość i zestawiamy z kosztami. Nie chcę jeszcze zdradzać szczegółów, ponieważ przygotowania trwają. Już dziś zapraszam jednak do wspólnego świętowania – zapowiedziała Anna Malwina Szynkiewicz.

Następna Niedziela św. Rocha odbędzie się już w jubileuszowym roku. Tegorocznych 4500 gości pokazało, że chętnych do świętowania setnych urodzin skansenu z pewnością nie zabraknie.



Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama