Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 20 sierpnia 2026 13:09
Reklama
Reklama

Cała gmina zaprosiła na dożynki - [VIDEO]

Zanim rozpoczęło się święto, przy drogach w gminie Grabowo stanęły dożynkowe witacze. Przygotowali je mieszkańcy poszczególnych miejscowości – ze słomy, siana, narzędzi i przedmiotów kojarzących się z pracą na roli. Każdy był inny, ale wszystkie mówiły to samo: tutaj pamięta się, komu zawdzięczamy chleb. W sobotę, 15 sierpnia, Dożynki Gminne w Grabowie połączyły podziękowanie rolnikom, odpust parafialny na Matki Boskiej Zielnej i spotkanie lokalnej wspólnoty. Były regionalne potrawy, wystawa maszyn, konkursy, atrakcje dla dzieci i koncerty. Najważniejsi pozostawali jednak gospodarze.
Cała gmina zaprosiła na dożynki - [VIDEO]

Gmina Grabowo jest gminą typowo wiejską. Znaczna część jej mieszkańców utrzymuje się z rolnictwa lub pracuje w instytucjach i firmach związanych z obsługą gospodarstw. Dlatego przywrócone w ubiegłym roku po kilkuletniej przerwie dożynki nie są tutaj wyłącznie kolejnym plenerowym wydarzeniem.

– Większość mieszkańców utrzymuje się z pracy na roli. Z rolnictwem związane są również ich rodziny oraz instytucje, które je wspomagają. Z tego powodu dożynki mają dla nas duże znaczenie – mówił wójt gminy Grabowo Andrzej Piętka.

Tegoroczne święto odbyło się na placu przed Ośrodkiem Zdrowia. Jego termin nie był przypadkowy. W Grabowie 15 sierpnia obchodzony jest odpust parafialny na uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, nazywaną w polskiej tradycji świętem Matki Boskiej Zielnej. Tego dnia wierni przynoszą do kościołów bukiety wykonane z ziół, kwiatów, zbóż i owoców, tego, co wyrosło na polach, w ogrodach i sadach. Religijne dziękczynienie za plony od dawna łączy się więc tutaj z dożynkowym świętem rolników.

– Jest to dla nas jednocześnie święto gminy i parafialny odpust na Zielną – podkreślił Andrzej Piętka.

Data przypomina również o zwycięstwie w Bitwie Warszawskiej w 1920 roku i obchodzonym 15 sierpnia Święcie Wojska Polskiego. Wójt zwrócił uwagę, że w obronie kraju uczestniczyli także mieszkańcy wsi i rolnicy, którzy na czas wojny opuszczali swoje gospodarstwa.

W jednym dniu spotkały się zatem trzy ważne wątki: wdzięczność za plony, miejscowa tradycja religijna oraz pamięć historyczna.

Witacze pokazały siłę miejscowości Najbardziej widocznym znakiem przygotowań były dożynkowe witacze. Gmina zachęciła sołectwa do ich wykonania, a kolejne dekoracje pojawiały się przy drogach jeszcze przed 15 sierpnia. Mieszkańcy pracowali nad nimi wspólnie, wykorzystując między innymi bele słomy, zboże i sprzęty gospodarskie.

– Jestem pod ogromnym wrażeniem zaangażowania poszczególnych miejscowości. Tyle witaczy, właściwie w każdej wsi, to coś niespotykanego. Ich przygotowanie wymagało czasu, determinacji i pracy wielu osób – mówił poseł Kazimierz Gwiazdowski.

Dekoracje pełniły podwójną rolę. Zapraszały gości do Grabowa, ale były również wizytówkami wsi i świadectwem współpracy mieszkańców. Właśnie ten aspekt przygotowań szczególnie mocno podkreślał wójt.

– W organizację zaangażowali się mieszkańcy, którzy tworzyli witacze i przygotowywali stoiska. W czasie realizacji takich wspólnych zadań kształtuje się lokalna wspólnota – zauważył Andrzej Piętka.

Kazimierz Gwiazdowski ocenił, że mimo gminnego charakteru wydarzenie rozmachem przypominało dożynki powiatowe. Jego zdaniem przygotowane przez mieszkańców zaproszenia spełniły swoją funkcję, ponieważ na placu pojawiło się wielu uczestników.

Do Grabowa przyjeżdżali również goście spoza gminy. Przemysław z Giżycka zwracał uwagę na rozbudowaną ofertę dla rodzin.

– Dożynki bardzo nam się podobają. Jest dużo atrakcji dla dzieci, dmuchańce i wystawa maszyn rolniczych. Czekamy również na koncerty – mówił.

Chleb nie zaczyna się w sklepie Dożynki są świętem plonów, ale współczesne rolnictwo nie kończy się wraz ze zbiorem zbóż. W wielu gospodarstwach praca trwa przez cały rok, a jej rezultaty zależą nie tylko od wiedzy i wysiłku rolnika.

– To praca wykonywana często przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. Jest niebezpieczna, a jej wyniki nie zależą wyłącznie od gospodarza. Decydują o nich pogoda, sytuacja na rynkach międzynarodowych czy kursy walut – mówił Adam Wojciech Sekściński, radny Sejmiku Województwa Podlaskiego.

Podkreślił, że praca rolników jest jednym z filarów bezpieczeństwa żywnościowego kraju. Pojęcie to oznacza nie tylko obecność produktów na sklepowych półkach. Obejmuje zdolność państwa do wytwarzania żywności, ciągłość dostaw oraz możliwość zapewnienia mieszkańcom podstawowych produktów także w czasie kryzysu.

O znaczeniu rolników mówił również Rafał Załęcki, sekretarz gminy Grabowo i radny powiatu kolneńskiego.

– Chcemy podziękować gospodarzom naszej gminy, że mimo trudnych czasów nadal pracują i zapewniają żywność na naszych stołach – powiedział.

Bogumiła Olbryś zwróciła uwagę na dożynkową symbolikę chleba.

– Chleb w języku polskim brzmi szczególnie. Jest czymś najważniejszym, owocem pracy ludzkich rąk. Oby nigdy go nie zabrakło – mówiła.

Wspominała również młodych ludzi, których poznała jako wieloletnia dyrektor szkoły kształcącej w zawodach związanych z rolnictwem.

– Nieraz widziałam spracowane ręce moich uczniów, mających po 16, 17 czy 18 lat. Już wtedy można było poznać, że ciężko pracują na ten przysłowiowy chleb – powiedziała.

Świeżynka, która w Grabowie nazywa się skwarkami O związku święta z miejscem przypominały stoiska kół gospodyń wiejskich. Członkinie KGW „U Wagów” w Grabowie przygotowały potrawy znane z miejscowych domów: gołąbki, krokiety, naleśniki, babeczki, chłopski garnek i świeżynkę.

– U nas świeżynkę nazywa się skwarkami. To mięso z cebulką – wyjaśniała Barbara Brzostowska z KGW „U Wagów”.

Chłopski garnek powstaje natomiast z ziemniaków, kiełbasy, papryki, pomidorów i przypraw. Nie jest daniem odświętnym w dawnym znaczeniu tego słowa. Opiera się na prostych, dostępnych składnikach i ma przede wszystkim nasycić. Właśnie takie potrawy najlepiej opowiadają o miejscowej kuchni wyrastającej z produktów gospodarstwa i potrzeby rozsądnego wykorzystania tego, co było pod ręką.

– Już drugi rok mamy wielu chętnych, którzy chcą próbować naszych swojskich potraw. Warto uczestniczyć w dożynkach, bo możemy się spotkać, podziękować za plony i spróbować tego, co przygotowuje się w naszych stronach – mówiła Barbara Brzostowska.

Świeżynka zniknęła wyjątkowo szybko. Przedstawicielka koła od razu złożyła więc obietnicę na następne święto:

– Za rok przygotujemy jej tyle, żeby wystarczyło dla każdego.

Maszyny, które pokazują zmianę na wsi Obok tradycyjnych potraw i dekoracji znalazła się wystawa maszyn rolniczych. Duże ciągniki przyciągały najmłodszych, ale dla gospodarzy były przede wszystkim okazją do rozmowy o sprzęcie, serwisie, częściach i rozwiązaniach stosowanych w rolnictwie precyzyjnym.

Rolnictwo precyzyjne wykorzystuje między innymi nawigację satelitarną, cyfrowe mapy pól oraz dane zbierane podczas pracy maszyn. Pozwala dokładniej planować przejazdy, nawożenie czy wysiew i ograniczać zużycie paliwa oraz środków produkcji.

– Zajmujemy się kompleksową obsługą rolnictwa: sprzedażą maszyn, serwisem, częściami oraz rolnictwem precyzyjnym. Jesteśmy na dożynkach, aby spotkać się ze stałymi klientami i rozmawiać z kolejnymi rolnikami – wyjaśniał Daniel Lemański, specjalista ds. sprzedaży maszyn w firmie Agro‑Sieć Maszyny.

Firma uczestniczyła również w ubiegłorocznym wydarzeniu. Jak mówił jej przedstawiciel, zaprezentowany wtedy ciągnik John Deere 6R 200 trafił później do gospodarstwa na terenie gminy Grabowo.

Maszyny były otwarte dla zwiedzających. Dzieci mogły wejść do kabin i zobaczyć wyposażenie, które coraz mniej przypomina proste ciągniki znane sprzed kilku dekad.

Wśród młodych uczestników był Krzysztof ze Świder Podleśnych. Przyjechał na grabowskie dożynki po raz drugi.

– Najbardziej podoba mi się wystawa maszyn. W przyszłości widzę siebie jako rolnika – powiedział.

To jedno zdanie dopowiadało dożynkowej opowieści ważny ciąg dalszy. Rolnictwo potrzebuje nie tylko szacunku dla pracy obecnych gospodarzy, ale również ludzi, którzy zechcą przejąć gospodarstwa, nauczyć się obsługi nowych technologii i związać swoją przyszłość z miejscem, w którym dorastali.

Drugie dożynki po powrocie W przygotowanie wydarzenia włączyli się mieszkańcy, koła gospodyń wiejskich, strażacy, lokalni przedsiębiorcy, indywidualni darczyńcy oraz firmy obsługujące rolnictwo. Ekspozycję maszyn uzupełniały stoiska firm paszowych i innych wystawców związanych z gospodarstwami.

Na uczestników czekały przejażdżki bryczką, konkursy, zabawy sprawnościowe, atrakcje dla dzieci i prezentacja śmigłowca. Wieczorem na scenie wystąpili między innymi Przemysław Piotrowski z zespołem, 4EVER oraz TOPLES Marcin Siegieńczuk.

Rozrywka była ważną częścią wydarzenia, ale nie przesłoniła jego gospodarzy. Dożynki wróciły do kalendarza gminy po kilkuletniej przerwie i – jak zapowiedział Rafał Załęcki – mają stać się wydarzeniem cyklicznym.

– Organizujemy je po raz drugi. Chcemy w ten sposób podziękować rolnikom naszej gminy, a także wszystkim sponsorom, przedsiębiorcom i darczyńcom, którzy pomagają nam przygotować to święto – mówił sekretarz gminy.

Grabowskie dożynki pokazały lokalność bez potrzeby jej deklarowania. Była widoczna w witaczach przygotowanych przez mieszkańców, w potrawach, w obecności firm pracujących na co dzień z tutejszymi gospodarstwami i w słowach chłopca ze Świder Podleśnych, który chce zostać rolnikiem. Za rok święto ma powrócić w poszerzonej formule. Świeżynki – zgodnie z obietnicą – także nie powinno zabraknąć.



Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama