W poniedziałek 2 listopada pod tablicą przy ulicy Senatorskiej 6 złożono kwiaty, oddając hołd żydowskim mieszkańcom Łomży i okolic, którzy padli ofiarą niemieckich zbrodni. W uroczystości uczestniczyli m.in. zastępca prezydenta Łomży Piotr Serdyński, minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski, posłanka Bogumiła Olbryś oraz członek zarządu województwa podlaskiego Jacek Piorunek. Obecni byli również przedstawiciele Muzeum Północno-Mazowieckiego i Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej.
Piotr Serdyński przypomniał, że przed II wojną światową społeczność żydowska stanowiła około jednej trzeciej mieszkańców Łomży. Współtworzyła życie gospodarcze, społeczne, polityczne i kulturalne miasta.
– Jesteśmy winni pamięć tym osobom, które zostały zamordowane przez niemieckiego najeźdźcę – podkreślił zastępca prezydenta.
O miejscu żydowskich mieszkańców w historii Łomży mówił także Jacek Piorunek. Przywołał ich działalność w Radzie Miejskiej, handlu, rzemiośle i przedsiębiorczości. Podkreślił znaczenie tej społeczności dla funkcjonowania miasta oraz potrzebę upamiętniania jej tragicznych losów.
Historia miasta, historia rodziny
Dla Anny Moczydłowskiej rocznicowe spotkanie ma wymiar osobisty. Jak opowiadała, z jej najbliższej rodziny ocalały tylko babcia i mama. Bliscy zostali zamordowani w Giełczynie. Losów części krewnych do dziś nie zna.
– Reprezentuję nie tylko osoby, których już nie ma, ale także osoby, które ocalały – powiedziała.
Anna Moczydłowska administruje cmentarzem żydowskim w Łomży. Jak zaznaczyła, niemal co tydzień przyjeżdżają do miasta potomkowie łomżyńskich Żydów. Ich wizyty są kolejnym powodem, by troszczyć się o miejsca związane z historią dawnych mieszkańców.
869 głosów za pamięcią
Starania Anny Moczydłowskiej o przeniesienie tablicy znalazły poparcie w tegorocznym budżecie obywatelskim. Projekt „Miejsce pamięci Getta Łomża” zdobył 869 głosów i został zakwalifikowany do realizacji w 2027 roku. Jego szacunkowa wartość wynosi 90 tys. zł.
– W zeszłym roku się nie udało. W tym roku się udało, za co bardzo, bardzo dziękuję wszystkim osobom, które oddały na ten projekt głos – mówiła wnioskodawczyni.
Projekt przewiduje przeniesienie tablicy w rejon narożnika ulic Senatorskiej, Giełczyńskiej i Starego Rynku oraz wykonanie nowej oprawy ekspozycyjnej. Anna Moczydłowska wskazuje tę lokalizację jako okolicę dawnej bramy getta. Chce, by upamiętnienie było lepiej widoczne i pozwalało przechodniom zatrzymać się na chwilę.
Troska także o cmentarz
Getto w Łomży Niemcy utworzyli w sierpniu 1941 roku. Uwięzili w nim około 10 tysięcy osób, także przesiedleńców i uciekinierów z okolicznych miejscowości. Po jego likwidacji w listopadzie 1942 roku tysiące więźniów trafiły do obozu przejściowego w Zambrowie, a następnie do niemieckich obozów zagłady.
Obok upamiętnienia ofiar pozostaje troska o zachowane żydowskie dziedzictwo miasta. Jednym z zadań jest odnowienie muru nowego cmentarza żydowskiego. Według Anny Moczydłowskiej naprawy wymaga około 400 metrów ogrodzenia. Trwają rozmowy dotyczące możliwości przeprowadzenia prac.
Mówiąc o pochowanych tam ludziach, Anna Moczydłowska wracała do ich związku z miastem.
– To byli przecież mieszkańcy naszej ziemi, naszej Łomży. Tu się rodzili, tutaj tworzyli.
![Pamięć potrzebuje miejsca. Łomża oddała hołd ofiarom getta - [VIDEO] Pamięć potrzebuje miejsca. Łomża oddała hołd ofiarom getta - [VIDEO]](https://static2.narew.info/data/articles/xl-pamiec-potrzebuje-miejsca-lomza-oddala-hold-ofiarom-getta-video-1793718895-full.png)
Komentarze