Dwie artystki, dwa sposoby budowania bliskości ze sztuką. Teresa Starzec opowiada o naturze, której przygląda się od lat. Ivayla Żivkova-Roszak tworzy przestrzeń, w której można poznawać cudzą twórczość, ale również spróbować własnej. Rocznicowy wernisaż połączył te doświadczenia w kolejnej odsłonie cyklu „Kobiece ogrody”.
Kilkanaście minut i kilkadziesiąt lat
Zapytana o czas potrzebny do namalowania obrazów Teresa Starzec odpowiedziała anegdotą. Przywołała Picassa, który na podobne pytanie miał mówić, że malował piętnaście minut i pięćdziesiąt lat.
– U mnie jest podobnie. Maluję dość szybko, do niektórych obrazów wracam, ale to jest doświadczenie kilkudziesięciu lat pracy twórczej – wyjaśniała.
W jej przypadku ważną część tego doświadczenia stanowi życie blisko przyrody, niedaleko Łomży.
– Od ponad 30 lat tworzę na Podlasiu. To jest dla mnie najważniejsze. Cała moja twórczość i życie w naturze to właśnie tutaj, na Podlasiu, 20 kilometrów od Łomży – mówiła.
Na wystawie w Everze znalazły się obrazy z motywami roślinnymi i kwiatowymi. Autorka określa je jako syntezę malarstwa z natury. Punktem wyjścia pozostaje pejzaż, ale na płótnie spotykają się wrażenia gromadzone przez dłuższy czas.
– Ponieważ dla mnie przyroda i natura są najważniejsze, odbiór, suma wrażeń o różnych porach roku sumuje się później właśnie w moich pracach – podkreślała.
Kwiatowy motyw jest więc częścią szerszej opowieści o krajobrazie. Jak zaznaczała Ivayla Żivkova-Roszak, Teresa Starzec tworzy również pejzaże, a obecna wystawa pokazuje wybraną odsłonę jej malarstwa.
Ogród, który będzie się rozrastał
„Kobiece ogrody” rozpoczęły się w Everze podczas Nocy Muzeów. Wystawa Teresy Starzec jest drugim wernisażem tego cyklu. Jego gospodyni zapowiada kolejne prezentacje, a wokół przedsięwzięcia skupia się już pięcioosobowe grono twórców.
Tytuł pozostawia miejsce na różne osobowości i sposoby patrzenia. Każda następna wystawa ma przynieść inną odpowiedź na pytanie, czym może być taki ogród.
– Zobaczymy, jakie te ogrody, jakie kobiety, jaką twórczość będą pokazywać – mówiła Ivayla Żivkova-Roszak.
Rocznicowe spotkanie było dla niej okazją do podsumowania dotychczasowej pracy, ale także impulsem na następne miesiące. Podkreślała radość z obecności Teresy Starzec i możliwość spotkania z przyjaciółmi, szczególnie u progu jesienno-zimowych dni.
Można oglądać. Można też zacząć
W pierwszym roku działalności Evera gościła wystawy oraz spotkania z dźwiękiem i misami kryształowymi. Teraz rozwija również pracownie, w których uczestnicy sami sięgają po materiały i narzędzia.
Od miesiąca działa pracownia ceramiczna. Spotkania odbywają się w niewielkich grupach. Jak opowiadała założycielka galerii, uczestnicy pracują w ciszy, bez rozmów, skupiając się na ruchu dłoni i tym, co powstaje.
W Everze znalazło się również miejsce na pracownię malarską. Ivayla Żivkova-Roszak wiąże te działania z uważnością na własne odczucia. Zależy jej, by galeria służyła ludziom i dawała warunki do rozwijania twórczych zainteresowań.
– To jest miejsce, które ma służyć i mam nadzieję, że będzie pomagać ludziom, żeby się rozwijali – mówiła.
Podczas pierwszych urodzin Every obok siebie znalazły się zatem dwa etapy artystycznej drogi: dojrzałe malarstwo Teresy Starzec i przestrzeń dla tych, którzy dopiero chcą spróbować.
Warto wejść dla obrazów. Być może zostanie się także z ochotą, żeby samemu wziąć do ręki pędzel albo kawałek gliny.
![Kwiaty na pierwsze urodziny. Evera zaprasza do „Kobiecych ogrodów” - [VIDEO] Kwiaty na pierwsze urodziny. Evera zaprasza do „Kobiecych ogrodów” - [VIDEO]](https://static2.narew.info/data/articles/xl-kwiaty-na-pierwsze-urodziny-evera-zaprasza-do-kobiecych-ogrodow-video-1793125596-full.png)
Komentarze