Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Co czytają mole książkowe w Łomży?

Zdanie, które często czytają mieszkańcy Łomży brzmi: „Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób”. Tak zaczyna się powieść Lwa Tołstoja „Anna Karenina”, czyli bestseller na liście czytelniczych upodobań mieszkańców.
Co czytają mole książkowe w Łomży?

Zdanie, które często czytają mieszkańcy Łomży brzmi: „Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób”. Tak zaczyna się powieść Lwa Tołstoja „Anna Karenina”, czyli bestseller na liście czytelniczych upodobań mieszkańców.

 

- Najlepszą rekomendacją dla książki jest jej ekranizacja – twierdzi Elżbieta Ziółkowska, pracownica Miejskiej Biblioteki Publicznej w Łomży. - Renesans w związku z tym przeżywają tytuły: „Anna Karenina, „Mistrz i Małgorzata”, książka o Papuszy Jerzego Ficowskiego, publikacje Dana Browna – dodaje bibliotekarka.

Odkąd w miejscowym kinie Millenium grany jest film Wojciecha Smarzowskiego na podstawie prozy Jerzego Pilcha, z łomżyńskiej biblioteki zniknęły wszystkie egzemplarze książki „Pod Mocnym Aniołem”. Literackie koleje losu bywają jednak różne. Niektórzy autorzy, Lucjan Rudnicki, Bogdan Rutha, Jan Dobraczyński, zostali zupełnie zapomniani, ich publikacje tkwią na półkach „uśpione” i czekają na łaskawe oko nowych czytelników. Popularne są za to ekranizacje literatury pięknej, książki rekomendowane przez media: telewizję, radio i internet, literatura fachowa dotycząca m.in. bezrobocia, zakładania firmy oraz książki „kobiece” takie jak np. publikacja Katarzyny Miller o intrygującym tytule „Kup kochance męża kwiaty”.

- Pracuję w bibliotece od 27 lat, mody na książki się zmieniają, ale nieodmiennie popularnością cieszą się pozycje nagradzane Noblem albo Literacką Nagrodą Nike, ostatnio na topie są Alice Munro i Joanna Bator – mówi Elżbieta Ziółkowska. - Czytelnicy często przychodzą z wycinkami z prasy, z recenzjami książek i rekomendowane tytuły wypożyczają. Media mają olbrzymi wpływ na kształtowanie czytelniczych gustów – dodaje bibliotekarka.

Jose Ortega y Gasset, znany hiszpański filozof, twierdził, że książki czytamy, bo prowadzimy życie nudne i monotonne, potrzebujemy wobec tego archetypów, poruszających obrazów ludzkiej egzystencji oraz niejednokrotnie niepokojących obyczajowych opisów. I rzeczywiście: na liście łomżyńskich bestsellerów jest także książka erotyczna i skandalizująca, czyli „Pięćdziesiąt twarzy Greya” E. James.

 

Mole książkowe

Czytelnictwo w kraju spada, ale Miejska Biblioteka Publiczna w Łomży na brak wypożyczeń nie narzeka. W 2013 roku placówkę oraz jej filie odwiedziło 91 tysięcy osób, czyli o 9 tysięcy więcej niż w roku 2012.

- Wypożyczonych w 2013 roku zostało 262 tysiące 538 książek, czasopism, filmów, nagrań muzycznych, książek mówionych – informuje Krystyna Sobocińska. - Na stu mieszkańców Łomży przypadało 418 wypożyczeń, z czego 384 to książki – dodaje dyrektorka Miejskiej Biblioteki Publicznej w Łomży.

Czytelnicy biblioteki i jej filii to mieszkańcy miasta oraz w około dziesięciu procentach osoby spoza Łomży. Są też czytelnicy spoza regionu.

- W tym roku zgłosił się do nas pan z Warszawy żeby wypożyczyć publikację Józefa Kozłowskiego „Wspomnienia Nowogrodzianina znad Narwi”. Nie znalazł jej nawet w zasobach Biblioteki Narodowej więc spróbował u nas – mówi Krystyna Sobocińska. - W ubiegłym roku „w Polskę” wysłaliśmy 37 pozycji – dodaje dyrektorka.

Wzrosła liczba książek przeczytanych, jednak czytelników w miejskiej bibliotece było w roku 2013 mniej niż w 2012. Próg placówki przekroczyło 9 tysięcy 653 osoby, czyli o 93 mole książkowe mniej względem roku poprzedniego. Najczęściej po książki sięgały osoby w wieku 25-44 lata, uczniowie oraz grupa traktowana zbiorczo: emeryci, renciści i bezrobotni. Najrzadziej robotnicy i rolnicy, tych ostatnich bibliotekę w Łomży odwiedziło w ubiegłym roku tylko czterdziestu ośmiu.

 

Bibliotekarz i biblioteko-psycholog

W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Łomży bibliotekarz to zawód społecznego zaufania.

- Czytelnicy przychodzą do nas nie tylko po książki, niektórzy wchodzą z nami w bliższą zażyłość, rozmawiamy i wymieniamy poglądy – mówi Elżbieta Ziółkowska. - Odwiedzają nas też osoby starsze, samotne, potrzebujące kontaktu z rozmówcą. Zdarza się, że bibliotekarz staje się biblioteko-psychologiem i socjologiem – dodaje pracownica placówki.

W bibliotece działają także nowatorskie usługi, jedna z ciekawszych to „książka na telefon”. Osoby starsze, niepełnosprawne, unieruchomione w domu mogą do biblioteki zadzwonić i poprosić o dowóz książki do mieszkania. Odział Zbiorów Specjalnych MBP od końcówki ubiegłego roku posiada także ofertę dla osób niewidomym i słabowidzących. Stowarzyszenie Pomocy Osobom Niepełnosprawnym LARIX przekazało bibliotece 741 cyfrowych książek nagranych w formacie mp3. Osoby niewidome i niedowidzące mogą nieodpłatnie wypożyczać „mówione książki” i to razem z tak zwanym „czytaczem”, czyli funkcjonalnym urządzeniem do ich odtwarzania.

 

Jolanta Święszkowska


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama