Prezentujemy Państwu list otwarty jaki wystosował Pan Marcin Chludziński- Członek Rady Konsultacyjnej przy Prezydencie Miasta ,Prezes Fundacji Republikańskiej.
08.03.2013 14:00
(aktualizacja 25.09.2023 14:04)
List otwarty
Panie Prezydencie
Piszę do Pana jako członek Pana Rady konsultacyjnej oraz łomżyniak, osoba której leży na sercu dobro miasta i jego mieszkańców. Powołanie mnie do Rady Konsultacyjnej potraktowałem jako zaproszenie do poważnej rozmowy o przyszłości miasta, o jego rozwoju strategicznym, dobru mieszkańców. Jednak Rada, oprócz spotkania założycielskiego, nie spotyka się regularnie i nie realizuje swoich celów, pozwalam sobie więc zwrócić się do Pana w formie listu i zasygnalizować sprawy które są dla mnie trudne i wymagają mojej reakcji. Wymagają prawdopodobniej szerszej dyskusji i spokojnej rozmowy. Potrzebujemy dyskusji i planów, sytuacja w mieście się zmienia i obawiam się, że nie na lepsze. Jestem zaniepokojony, że ciało do tego powołane (Rada) nie zajmuje się tymi kwestiami i nie realizuje funkcji do której została powołana – nie konsultuje na bieżąco spraw, które są trudne i kontrowersyjne.
Poniżej sygnalizuje najważniejsze kwestie i moje związane z nimi wątpliwości.
1. Polityka zatrudnienia – niepotrzebny rozgłos
Moje rodzinne miasto istnieje w mediach, gdy stanie się nim coś karygodnego, nieakceptowanego. Można oczekiwać kolejnej takiej sytuacji w związku z niejasną sytuacją wokół zatrudnienia Pańskiego zięcia w spółce miejskiej. Kuriozalną jest sytuacja, w której Spółka odmawia informacji o zatrudnieniu Pańskiego zięcia. W mojej opinii jeśli tak jest i stało się to wyniku postępowania konkursowego, kwalifikacyjnego (prawa nie wymaga, ale dobry obyczaj tak, szczególnie w przypadku podejrzenia o konflikt interesów) to nie ma żadnych powodów żeby taką informację ukrywać. Rodzi to tylko niepotrzebne napięcia. Jeśli nie leży to w interesie spółki ( a tak należy wnioskować z odpowiedzi udzielonej przez jej Prezesa), to na pewno jest to w interesie jej właściciela, czyli Miasta Łomża. Z Łomży wyjechały tysiące ludzi w poszukiwaniu pracy, pokażmy im że można przejrzyście i bez podejrzeń o nepotyzm załatwiać tego typu sprawy, nie dając mediom powodu do niepotrzebnych interwencji.
2. Park Przemysłowy Łomża – potencjalna mina
Realizacja projektu oznacza kredyt który musi zaciągnąć miasto w wysokości 7 965 300. Realizacja całego projektu to ponad 15 milionów złotych (bez podatku VAT). W wyniku projektu, który łącznie będzie kosztował prawie milionów, zostanie udzielone wsparcie dla firm w wysokości 388 tysięcy złotych rocznie. Licząc w dużym uproszczeniu, potrzeba 41 lat, żeby Inwestycja zwróciła się. Nie piszę tutaj o corocznych kosztach utrzymania obiektu. Dotychczas zrealizowane inwestycje (basen, stadion) i ich wynik finansowy nie dają rękojmi, że utworzona infrastruktura utrzyma się samodzielnie. Projekt nie jest uzasadniony ekonomicznie, nie ma też przesłanek żeby w jego wyniku osiągnięto inne ważne cele. Zaprezentowana koncepcja oraz doświadczenie innych takich projektów potwierdzają, że inwestycje tego typu po okresie finansowania generują przede wszystkim koszty. Z funduszy europejskich, przy okazji zapożyczając miast, wybudowano wiele obiektów infrastrukturalnych: stadion, pływalnia, port rzeczny. Deficyt każdej z tych inwestycji obciąża budżet miasta. Należy zaprzestać realizacji inwestycji w tym kształcie.
3. Prywatyzacja MPEC – wzrost kosztów ogrzewania
Jakiś czas temu publiczne stały się pańskie wypowiedzi związane z potencjalną prywatyzacją Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Jeśli takie plany są realizowane, warto żeby takiej decyzje były konsultowane w ramach rady konsultacyjnej. Decyzje takie mają wymiar strategiczny, zazwyczaj oznaczają wzrost kosztów ogrzewania, a ich ofiarami stają się mieszkańcy miasta i ich portfele. Proszę o informację o planach prywatyzacyjnych wobec MPEC Łomża, a jeśli takowe są o specjalne spotkanie rady poświęcone tymże planom. 4. Likwidacja linii kolejowej – zapaść cywilizacyjna
Na koniec roku 2013 zaplanowano zamknięcie linii kolejowej w Łomży. Decyzja ta ma zarówno wymiar cywilizacyjny ( pozbawieni transportu kolejowego, pozbawiamy się możliwości lokowania większych inwestycji w przyszłości), jak i symboliczny (pierwsza linia kolejowa została wybudowana na początku XX wieku dzięki aktywności łomżyńskich przedsiębiorców). Decyzja zapadła ale wykonanie zostało odroczone. Mam nadzieję, że oreż nie został odłożony i nie rezygnujemy z walki o działające tory w Łomży. Należy jak najszybciej ustalić strategię interwencji i podjąć działania zapobiegawcze, to obowiązek władz samorządowych. Uważam że to kolejny wątek którym należy zająć się jak najszybciej.
5. Via Baltica po 2020 – utrata szansy?
Obecnie trwa ustalanie list inwestycji, które mają się znaleźć na liście projektów dofinansowywanych przez UE. O drodze Via Baltica w latach 2014-2020 możemy zapomnieć, ale trzeba zrobić wszystko, żeby znalazła się na tej liście obwodnica Łomży. Konieczne jest współdziałanie wszystkich sił politycznych i społecznych. Dostęp drogowy zwiększa nasze szanse inwestycyjne i daje możliwość normalnego życia mieszkańcom miasta. Powinniśmy zrobić wszystko żeby nie stracić szansy, animacja działań lobbingowych to rola Prezydenta Miasta. Jeśli nie zawalczymy o obwodnicę Miasta w latach 2014-20, to prawdopodobnie możemy zapomnieć o jej realizacji po roku 2020. Środki UE będą zdecydowanie mniejsze (jeśli będą), a nie ma co ukrywać że nasza (miasta) skuteczność wpływania na politykę ogólnokrajową jest nikła.
Panie Prezydencie ! Łomża umiera i potrzebuje rozwojowego kopa. Jesteśmy w stanie wyższej konieczności. Potrzebujemy myśli strategicznej i jej realizacji, co pozwoli spokojnie spojrzeć w oczy naszym dzieciom i wnukom. Powyższe wątki to tylko część kwestii, które mnie jako łomżanina w Warszawie niepokoją i dają powody do troski. Mam nadzieję, że uda się przełamać łomżyńską złą passę.
Z poważaniem
Marcin Chludziński
Podziel się
Oceń
Zaloguj się aby dodać komentarz.
Komentarze
Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Zaloguj się aby dodać komentarz.
Komentarze