Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 lutego 2026 16:55
Reklama

Trzej Królowie w Łomży - FOTO

Ani mroźna pogoda, ani czyhające po drodze "diabelskie" pokusy nie powstrzymały Trzech Mędrców i ich orszaków w drodze do stajenki, gdzie przyszedł na świat Zbawiciel.
Trzej Królowie w Łomży - FOTO

Ani mroźna pogoda, ani czyhające po drodze "diabelskie" pokusy nie powstrzymały Trzech Mędrców i ich orszaków w drodze do stajenki, gdzie przyszedł na świat Zbawiciel.

Wydarzenia rozegrały się nie w drodze do Betlejem, a na ulicach łomżyńskiego osiedla. Monarchami nie byli przedstawiciele narodów Europy, Azji i Afryki, a mieszkańcy trzech łomżyńskich parafii. Prowadziła ich gwiazda, ale umocowania na sznurku. Nie jechali na grzbietach konia, wielbłąda i słonia, a w nowoczesnych samochodach. W królewskim orszaku szli nie pastuszkowie i anioły, a pięknie ubrani, mali i duzi, mieszkańcy Łomży w koronach na głowach. Przeszkody rzucały im pod nogi "ciemne moce", w które wcielili się uczniowie liceum... katolickiego.   Stajenka, która dała schronienie Świętej Rodzinie, przygotowana została nie w grocie, a na scenie w Skateparku na osiedlu SM "Perspektywa".  Ale tak naprawdę wszystko było na swoim miejscu. I było naprawdę jak w drodze do Betlejem.

Orszak Trzech Króli ma w Łomży zaledwie kilkuletnią tradycję, ale stał się szybko jednym z piękniejszych wydarzeń miejskiej zimy. Kilkaset osób nie zważając na mróz wzięło udział w uroczystości. Po raz pierwszy zorganizowane zostały jednak trzy orszaki. Wyruszyły z parafii Bożego Ciała i Krzyża Świętego (tradycyjnie), a także św. Andrzeja Boboli. Każda w swoje tonacji kolorystycznej, każda ze swoim królem. Tadeusz Mądry ma już niemal "królewski etat". Po raz trzeci był Kacprem.

- Za każdym razem odbywa się wolna elekcja - podkreśla z uśmiechem.

Orszaki próbowały powstrzymać albo rozpędzić do domów "diabełki", to strasząc, to zachęcając do oddania się kultowi pieniędzy, albo uwierzenia w gusła. Bez skutku, choć czartowskie ekipy były bardzo przekonywujące.

GALERIA ZDJĘĆ

Kresem wędrówki trzech orszaków była scena, na której zgromadziła się Święta Rodzina. Był pokłon Trzech Króli (Kacper i Melchior wygłosili przemówienia, a Baltazar oddał hołd w milczeniu), wspólne kolędowanie i konkurs dla dzieci (- Kto jest większym nieprzyjacielem Jezusa: diabeł czy Władimir Putin" - pytał prowadzący). Zmarzniętych rozgrzewała pyszna grochówka, tym razem nie wojskowa, a strażacka.

- To święto przypomina nam, że Chrystus się narodził i wszystkich nas kocha - podkreślił ksiądz biskup Tadeusz Bronakowski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama