Mężczyzna pod wpływem alkoholu wjechał w stację paliw w Nowogrodzie dzisiaj (17.12) około godz. 10:30. Na miejscu wypadku pojawiły się cztery jednostki straży pożarnej, ponieważ z początkowych informacji wynikało, że mogło dojść do rozszczelnienia instalacji i wycieku gazu. Okazało się szczęśliwie, że do niczego takiego nie doszło. Strażacy potwierdzili, że był to wyłącznie wyciek z klimatyzacji z opla omegi, którym kierował pijany mężczyzna. Próbował on uciec z miejsca zdarzenia, jednak po pewnym czasie wrócił i został zatrzymany przez policję.
Stacja paliw, w którą wjechał kierujący srebrnym oplem znajduje się przy wjeździe do Nowogrodu od strony Łomży. Dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Łomży natychmiast po zgłoszeniu zdarzenia przez pracownika stacji wysłał cztery jednostki – dwie zawodowe JRG z Łomży i dwie ochotnicze z Nowogrodu i Mątwicy. Okazało się, że zagrożenia wybuchem nie było. Policjanci nadal ustalają przebieg zdarzeń.
Świadkowie zeznali, że samochodem z rejestracją z powiatu łomżyńskiego jechało dwóch mężczyzn. Jak podaje KWP w Białymstoku kierowcą opla omegi był 25-latek. Badania wykazały, że mężczyzna miał 1,34 promila alkoholu w organizmie.
Fot. Czytelnik

Komentarze