Zalany wodą budynek, w którym nie było nic, oprócz żab. Upór i determinacja. I w kilka miesięcy później w pierwszym łomżyńskim hospicjum pojawia się pierwsza pacjentka. Kobieta umierająca na białaczkę. Od tamtej pory kres ziemskiej wędrówki, a właściwie zapewnienie jego godnego przeżywania, to dla Teresy Steckiewicz sens istnienia. O tym skąd czerpała siłę, by walczyć z przeciwnościami, systemem, jak wkraczała na budowę hospicjum, by nosić pustaki, a także szczęściu do ludzi w życiu z Teresą Steckiewicz, założycielką hospicjum i niezmiennie prezesem Łomżyńskiego Towarzystwa Przyjaciół Chorych "Hospicjum" pw. Ducha Świętego w Łomży rozmawia Marlena Siok.
www.narew.info|Polub dziś nasz Facebook
01.12.2018 12:12
(aktualizacja 25.09.2023 19:55)
Podziel się
Oceń
Zaloguj się aby dodać komentarz.
Komentarze
Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Zaloguj się aby dodać komentarz.
Komentarze