Jak szacuje Aleutyna Kołos, przewodnicząca struktur Związku Nauczycielstwa Polskiego w Łomży i powiecie łomżyńskim, strajk objął w tym regionie blisko 40 placówek, a czynnie bierze w nim udział przeszło 700 nauczycieli. To w niektórych przypadkach 80 – 90 procent całej kadry placówki. W mieście zasięg strajku jest zdecydowanie większy niż w miejscowościach gminnych, ale podobno i tam przybywa placówek, które zamierzają się dołączyć. A w niektórych z kolei ogłaszane były rezygnacje z protestu.
- Bardzo gorący i pracowity dzień – mówi przewodnicząca ZNP. - Jestem bardzo wdzięczna rodzicom, których ogromna większość zatrzymała dzieci w domach. Nie mamy dokładnych danych, ale do niektórych nie przyszli chyba żadni uczniowie. Dziękuję za zrozumienie naszej determinacji.
Jak dodaje Aleutyna Kołos, protest nie zna „granic związkowych” - biorą w nim udział nauczyciele zrzeszeni w ZNP, ale także z „Solidarności” i nie mający żadnej przynależności związkowej. Ma też różne formy. Np. w Zespole Szkół Specjalnych ze względu na specyfikę placówki, pedagodzy zaakcentowali mocniej protest tylko pierwszego dnia, a postanowili wrócić do normalnych zajęć już od wtorku, ale nadal solidaryzując się z kolegami.
„Sytuacja jest opanowana” - to określenie, którego często używał tego dnia Andrzej Stypułkowski, zastępca prezydenta Łomży, w którego zakresie odpowiedzialności znajdują się sprawy oświaty. Jak wylicza, strajku nie prowadzą przedszkola nr 4, 5 i 10, ale w pozostałych jednostkach tego szczebla edukacji sytuacja jest także „opanowana”, czyli zapewniona została opieka dla nielicznych dzieci, których rodzice jednak przyprowadzili maluchy.
W Szkole Podstawowej nr 4 dzieci akurat i tak miały w poniedziałek rekolekcje wielkopostne, a zatem spędzały czas poza placówką, pod opieką pedagogów.
- Dyrektorzy potwierdzają, że frekwencja jest znacznie mniejsza niż w „normalnych” dniach. Mam nadzieję, że strajk się nie przedłuży, ale zwróciliśmy się do naszych placówek kultury o przygotowanie w tym okresie rozszerzonej oferty zajęć – mówi Andrzej Stypułkowski.
Zresztą już wcześniej władze Łomży rozważały z dyrektorami szkół i przedszkoli różne warianty rozwoju sytuacji. Raczej nie powinno być problemów z zapewnieniem dzieciom opieki, a przede wszystkim przeprowadzeniem w odpowiedni sposób zaplanowanych na ten tydzień egzaminów gimnazjalnych.
- My jesteśmy gotowi do dalszych rozmów, rząd też deklaruje gotowość, chociaż trudno zrozumieć, gdy przedstawiciele władz przychodzą na rozmowy z propozycją podnoszenia pensum, co faktycznie oznaczałoby obniżenie rzeczywistych płac, a przede wszystkim ogromne kłopoty nauczycieli, którzy już teraz muszą „sztukować” wymiar godzin w kilku placówkach – mówi Aleutyna Kołos.
Nauczycielski strajk z postulatami znaczącej poprawy zarobków został ogłoszony bezterminowo. Dlatego bez rozmów na szczeblu rządowym trudno spodziewać się jego zakończenia.



![Łomżyński szpital inwestuje w opiekę ambulatoryjną - [VIDEO] Łomżyński szpital inwestuje w opiekę ambulatoryjną - [VIDEO]](https://static2.narew.info/data/articles/sm-16x9-lomzynski-szpital-inwestuje-w-opieke-ambulatoryjna-video-1770109560.jpg)


![Ogólnopolskie Pasmo Wspólne Telewizji Lokalnych - [VIDEO] Ogólnopolskie Pasmo Wspólne Telewizji Lokalnych - [VIDEO]](https://static2.narew.info/data/articles/sm-16x9-ogolnopolskie-pasmo-wspolne-telewizji-lokalnych-video-1770215955.jpg)
Komentarze