Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 stycznia 2026 07:41
Reklama
Zobacz, nad czym pracują przyszli absolwenci łomżyńskiej szkoły artystycznej

Świeżo malowane. Gdy talent jeszcze pachnie terpentyną

Nie każda wystawa jest podsumowaniem. Niektóre są zapowiedzią. Przymiarką do przyszłości, próbą generalną przed dorosłością artystyczną. Taką właśnie rolę pełni wystawa „Świeżo malowane”, na którą zapraszają uczniowie klas maturalnych Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych im. Wojciecha Kossaka w Łomży.
Świeżo malowane. Gdy talent jeszcze pachnie terpentyną

Otwarcie wystawy odbędzie się 16 stycznia o godz. 17.00 w Galerii Bonar. To miejsce dobrze znane łomżyńskiej publiczności, tym razem stanie się przestrzenią pierwszego poważnego dialogu młodych twórców z widzem.

Prezentowane obrazy są czymś więcej niż szkolnym ćwiczeniem. To zapowiedź tegorocznych dyplomów z malarstwa - prac, które wkrótce staną się formalnym zwieńczeniem kilkuletniej nauki, a nieformalnie: pierwszym mocnym krokiem w stronę własnego języka artystycznego. Powstały w trzech pracowniach malarskich PLSP, każda z nich niosąc inny temperament, inną wrażliwość, inne pytania o obraz i sens jego istnienia.

„Świeżo malowane” to tytuł przewrotnie szczery. Sugeruje jeszcze nie do końca wyschniętą farbę, ślad gestu, oddech autora obecny w materii obrazu. Tu nie chodzi o perfekcję wygładzoną do granic anonimowości. Chodzi o proces, o moment, w którym młody artysta jeszcze eksperymentuje, ryzykuje, sprawdza siebie i świat. Czasem odważnie, czasem niepewnie, ale zawsze autentycznie.

Dla widza to rzadka okazja, by zobaczyć sztukę na etapie stawania się. Zanim dyplomy trafią na ściany galerii jako zamknięte wypowiedzi, tu można zajrzeć za kulisy: zobaczyć różne drogi dochodzenia do obrazu, różne sposoby opowiadania emocji, myśli i obserwacji. Malarstwo młodych nie udaje dorosłości – ono ją dopiero negocjuje.

Wystawa ma też wymiar symboliczny. Dla maturzystów to moment wyjścia z pracowni szkolnej w przestrzeń publiczną. Pierwsze takie „sprawdzenie się” wobec odbiorcy spoza klasy i grona pedagogicznego. Dla miasta  sygnał, że w Łomży dojrzewa kolejne pokolenie twórców, którzy już za chwilę będą budować swoją artystyczną biografię gdzieś dalej, ale zawsze z tym punktem startowym.

„Świeżo malowane” warto zobaczyć właśnie teraz. Zanim farba wyschnie na dobre. Zanim młodzieńczy gest stanie się świadomym podpisem pod obrazem. To moment kruchy i cenny – dokładnie taki, jaki sztuka lubi najbardziej.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama