Dwie artystki, dwa temperamenty, jedna pasja
ppłk rez. Ryszard Matuszewski, gospodarz Galerii N, podkreślił, że obie artystki są dobrze znane lokalnej społeczności:
- To wystawa rodzinna. Pani Ania i pani Elżbieta od lat są obecne w naszej galerii – zarówno jako uczestniczki wernisaży, jak i twórczynie. Miały już wystawy indywidualne, brały udział w zbiorowych, a teraz postanowiły pokazać się razem. - mówił.
Wystawa prezentuje szerokie spektrum tematów – od krajobrazów i architektury po morze, jeziora i sceny z natury. Jak zaznacza Matuszewski, artystki nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa. Tworzą dalej, a ich dorobek stale się powiększa.
Elżbieta Bronowicz – malarstwo jako ciepło, emocja i mgła
Elżbieta Bronowicz maluje od kilkunastu lat. Jak sama wspomina, zaczęło się od namowy córki, a później malarstwo stało się jej codzienną radością i sposobem na wyciszenie.
- Maluję kwiaty, plenery, ale najbardziej kocham pejzaże morskie – wzburzone fale, statki walczące z żywiołem. Lubię też cerkiewki, kapliczki, portrety. Fascynują mnie oczy, bo mówią najwięcej. - przyznała.
Jej obrazy są ciepłe, kolorystyczne, często lekko zamglone. Ten efekt – jak mówi – wynika z problemów ze wzrokiem, ale stał się jej znakiem rozpoznawczym.
- Maluję tak, jak widzę. Ta mgła czasem ukrywa więcej, niż pokazuje. I to też mówi coś o mnie. - opowiadała.
Inspiruje ją Jan Matejko, zwłaszcza postacie pełne emocji i symboliki, takie jak Stańczyk czy Rejtan. Uwielbia również malować jesień – pełną barw, nostalgii i światła.
Anna Bronowicz – precyzja, architektura i poszukiwanie własnej drogi
Córka, Anna Bronowicz, dołożyła do wystawy osiem swoich prac. Maluje krócej, ale z ogromną pasją i dążeniem do precyzji.
- Zaczęłam malować dzięki mamie. Podziwiałam jej obrazy i postanowiłam spróbować. Lubię dokładny rysunek, dlatego często wybieram architekturę – kościoły, chaty, fragmenty miast. - mówiła Anna Bronowicz.
Choć próbuje różnych tematów – portretów, martwej natury – wciąż szuka kierunku, który będzie jej najbliższy. W przeciwieństwie do mamy, preferuje chłodniejsze barwy:
- Mama kocha jesień, a ja wolę wiosenne zielenie, błękity, nasycone kolory lata. Malarstwo to dla mnie relaks i sposób na oderwanie się od codzienności. - tłumaczyła.
Wystawa, która łączy pokolenia
Ekspozycja w Galerii N to nie tylko prezentacja dorobku dwóch artystek, ale także opowieść o relacji matki i córki, które odnalazły wspólny język w sztuce. Ich obrazy różnią się stylem, kolorystyką i tematyką, ale razem tworzą harmonijną całość – pełną emocji, wrażliwości i osobistej prawdy.
To wystawa, która pokazuje, że sztuka może być mostem między pokoleniami, a malarstwo – sposobem na wyrażenie siebie, swoich przeżyć i sposobu patrzenia na świat.
![Rodzinna opowieść malarska w Galerii N – wystawa Anny i Elżbiety Bronowicz - [VIDEO] Rodzinna opowieść malarska w Galerii N – wystawa Anny i Elżbiety Bronowicz - [VIDEO]](https://static2.narew.info/data/articles/xl-rodzinna-opowiesc-malarska-w-galerii-n-wystawa-anny-i-elzbiety-bronowicz-video-1778680137-full.jpg)

![„Majówka u Stacha” - [VIDEO] „Majówka u Stacha” - [VIDEO]](https://static2.narew.info/data/articles/sm-16x9-majowka-u-stacha-video-1778592654.png)

![Informacje z Mazowsza #149 - [VIDEO] Informacje z Mazowsza #149 - [VIDEO]](https://static2.narew.info/data/articles/sm-16x9-informacje-z-mazowsza-149-video-1778257980.png)
![Funduszowy Maj 2026 - [VIDEO] Funduszowy Maj 2026 - [VIDEO]](https://static2.narew.info/data/articles/sm-16x9-funduszowy-maj-2026-video-1778512581.jpg)
Komentarze