W briefingu prasowym marszałka uczestniczyli również wicemarszałkowie: Wiesława Burnos i Marek Malinowski, członkowie zarządu: Jacek Piorunek i Bogdan Dyjuk oraz radni wojewódzcy: Anna Augustyn i Karol Pilecki.
Przypomnijmy, że przed rozpoczęciem obrad 26 maja do urzędu marszałkowskiego przy ul. Kard. Stefana Wyszyńskiego 1 przybyło około 300 osób. Uczestnicy pojawili się na zaproszenie radnego wojewódzkiego i byłego marszałka województwa Artura Kosickiego.
Bezpieczeństwo ponad polityką
Łukasz Prokorym podkreślał, że sesja sejmiku była jawna, transmitowana online, a mieszkańcy mieli możliwość uczestnictwa w obradach. Jednocześnie urząd był zobowiązany do przestrzegania obowiązujących procedur bezpieczeństwa.
– Naszym obowiązkiem jest przestrzeganie przepisów przeciwpożarowych, zasad ewakuacji oraz obowiązujących obecnie procedur bezpieczeństwa wynikających ze stopnia alarmowego BRAVO – zaznaczył Łukasz Prokorym.
Problem pojawił się w momencie, gdy duża grupa uczestników próbowała jednocześnie wejść do budynku i sali sejmikowej.
– Sala sejmikowa ma określoną pojemność i może jednorazowo pomieścić 94 osoby. Pan Artur Kosicki, były marszałek województwa, doskonale o tym wie. Wie to również jako doktor prawa i ekspert od prawa budowlanego. Przy tak dużej liczbie osób drogi ewakuacyjne zostały zablokowane, część uczestników siedziała na podłodze i w przejściach. To stworzyło realne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi — szczególnie, że wiele osób uczestniczących w zgromadzeniu, było w starszym wieku – mówił marszałek.
Jak dodał, służby informowały uczestników o ograniczeniach bezpieczeństwa i proponowały rotacyjny udział w obradach, jednak komunikaty te miały być ignorowane. – Doszło do niekontrolowanego wejścia do budynku, przepychanek i agresji wobec pracowników ochrony. Nie można z jednej strony mówić o odpowiedzialności, a z drugiej nawoływać ludzi do wchodzenia do przepełnionej, dusznej sali – podkreślił.
Spór o „pakt migracyjny”
Wydarzenia przed sesją miały związek z projektem stanowiska Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości dotyczącego tzw. „paktu migracyjnego” — unijnego dokumentu, który zacznie obowiązywać 12 czerwca br. i określa m.in. zasady relokacji migrantów.
Klub PiS w zaproponowanym dokumencie sprzeciwiał się unijnym wytycznym zawartym w pakcie, które jednak — jak przypominał marszałek Łukasz Prokorym — nie dotyczą Polski. Polska została bowiem wyłączona z mechanizmu obowiązkowej relokacji migrantów ze względu na sytuację na wschodniej granicy oraz skalę pomocy udzielonej uchodźcom z Ukrainy.
Marszałek podkreślał jednocześnie, że przyjęcie proponowanego stanowiska mogłoby stworzyć zagrożenie utraty funduszy europejskich przeznaczonych dla województwa podlaskiego.
„PiS krytykuje rozwiązania, które wcześniej akceptował”
Łukasz Prokorym zwracał uwagę, że były marszałek województwa Artur Kosicki doskonale zna konsekwencje podejmowania tego typu uchwał. Jak podkreślał, w czasie swojej kadencji sam ostrzegał przed przyjmowaniem stanowisk mogących zostać uznanych za dyskryminacyjne, ponieważ mogło to skutkować utratą funduszy europejskich dla regionu.
Marszałek przypomniał także, że jako marszałek województwa Artur Kosicki akceptował tworzenie Centrów Integracji Cudzoziemców. Zmiana stanowiska — jak zaznaczał Łukasz Prokorym
— nastąpiła dopiero po utracie władzy przez Prawo i Sprawiedliwość w sejmiku województwa. – Dziś politycy PiS krytykują rozwiązania, które wcześniej sami akceptowali – mówił marszałek.
Odnosząc się ponownie do wydarzeń podczas sesji, Łukasz Prokorym podkreślał, że osoby organizujące zgromadzenie doskonale znały obowiązujące przepisy bezpieczeństwa.
– Tym bardziej niezrozumiałe było świadome doprowadzanie do przepełnienia sali – mówił.
„W żadnym polskim regionie nie będzie mowy o nielegalnej migracji”
Marszałek podziękował również pracownikom urzędu i służbom za pomoc uczestnikom zgromadzenia, szczególnie osobom starszym.
– Dziękuję wszystkim pracownikom, którzy pomagali mieszkańcom, rozdawali wodę i dbali o bezpieczeństwo osób przebywających w budynku – podkreślał.
Łukasz Prokorym zapewnił także, że w żadnym polskim regionie nie będzie mowy o nielegalnej migracji czy przymusowym osiedlaniu migrantów.
Zapowiedział jednocześnie przygotowanie stanowiska dotyczącego bezpieczeństwa województwa i ochrony interesów regionu. Jak poinformował, 10 czerwca nad rekomendacjami do dokumentu ma pracować Podlaska Rada Przedsiębiorców, a opinię wyda również Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego. Następnie stanowisko ma zostać przedstawione przedstawicielom Komisji Europejskiej, m.in. wiceprzewodniczącemu KE komisarzowi Raffaele Fitto oraz komisarzowi Christophowi Hansenowi.
– Chcemy wypracować rozwiązania, które zagwarantują regionowi bezpieczeństwo i utrzymanie stałego wyłączenia Polski z mechanizmu relokacji – podsumował marszałek.
Aneta Kursa
red.: Barbara Likowska-Matys
fot.: Kamil Timoszuk


Komentarze