Końcówka sezonu 2025/26 przyniosła kibicom ŁKS-u Łomża masę emocji. Klub do końca rozgrywek walczył o zajęcie 2. miejsca w tabeli i występ w barażach o awans do Betclic 2. Ligi. Decydujący miał okazać się sobotni mecz z Mławianką Mława, który odbył się bez udziału publiczności po decyzji Podlaskiego Związku Piłki Nożnej.
Podopieczni trenera Tarnogrodzkiego rozpoczęli zawody od ofensywy i już w pierwszych fragmentach gry prowadzenie gospodarzom mógł dać Hubert Antkowiak, czy Marcin Stromecki. W 16. minucie spotkania zobaczyliśmy pierwsze trafienie po tym jak dośrodkowanie Cezarego Sauczka z rzutu rożnego wybił obrońca Mławianki, a piłka trafiła pod nogi Łukasza Kosakiewicza. Ten znakomitym strzałem pokonał bramkarza rywali i ŁKS prowadził 1:0. Do końca pierwszej połowy oba zespoły miały nieliczne okazje do zdobycia bramek, ale finalnie bramek już nie obejrzeliśmy.
Po zmianie stron do głosu doszła Mławianka, która w 47. minucie gry nie wykorzystała świetnej okazji na wyrównanie. 7 minut później miejscowi podwyższyli jednak prowadzenie – dośrodkowanie z boku boiska przejął Sauczek, który wyłożył piłkę na tacy Stromeckiemu. Pomocnik nie pomylił się i ŁKS Łomża prowadził już 2:0. W kolejnych fragmentach gry mecz był dość rwany, a obie drużyny nie wykorzystały swoich okazji.
W doliczonym czasie gry honorowe trafienie dla przyjezdnych zdobył Hleb. Finalnie jednak Biało-Czerwoni odnieśli zwycięstwo 2:1 i zapewnili sobie grę w barażach o awans do Betclic 2. Ligi. Już w środę ŁKS Łomża zmierzy się z Górnikiem Polkowice, a jeśli wygra, to w decydującym spotkaniu będzie musiał pokonać Sokół Kleczew. Mocno trzymamy kciuki za upragniony awans na poziom centralny!


Komentarze