Najpierw zabrzmiała melodia „Śpij, kolego”. Minutą ciszy uczczono pamięć funkcjonariuszy, którzy odeszli. Dopiero później przyszedł czas na awanse, gratulacje i słowa uznania dla tych, którzy nadal pełnią służbę.
W piątek, 24 lipca, w Hali Kultury w Łomży odbyły się miejskie obchody Święta Policji. Ich data nawiązuje do uchwalenia przez Sejm II Rzeczypospolitej ustawy z 24 lipca 1919 roku, na mocy której powołano Policję Państwową. Podczas tegorocznej uroczystości akty mianowania na wyższe stopnie służbowe otrzymało 40 funkcjonariuszy. Komenda Miejska Policji w Łomży liczy obecnie 231 policjantów, których pracę wspiera 62 pracowników cywilnych.
Komendant miejski mł. insp. Ryszard Duchnowski uczestniczył tego dnia w centralnych obchodach w Warszawie. Towarzyszył mu asp. szt. Sławomir Mikucki, łomżyński dzielnicowy uhonorowany w ogólnopolskim plebiscycie „Policjant, który mi pomógł”. Łomżyńską jednostkę reprezentował pierwszy zastępca komendanta miejskiego mł. insp. Piotr Klej.
Zawód, którego nie da się zamknąć w godzinach pracy Piotr Klej nie ukrywał, że służba w Policji wymaga nie tylko przygotowania zawodowego, lecz także gotowości do ponoszenia odpowiedzialności za bezpieczeństwo innych ludzi.
– Policjanci ponoszą bardzo dużą odpowiedzialność za poziom bezpieczeństwa mieszkańców, nie tylko w skali lokalnej, ale także znacznie szerzej – mówił.
Zmieniają się zagrożenia, rozwijają technologie, a wraz z nimi sposoby popełniania przestępstw. Policja musi więc korzystać z nowych narzędzi i dostosowywać się do rzeczywistości, która rzadko daje czas na spokojne przeanalizowanie wszystkich wariantów.
– Musimy wdrażać nowe technologie, iść z postępem i dostosowywać się do sytuacji, która nie jest dziś łatwa. Poziom przygotowania policjantów jest jednak bardzo wysoki – zaznaczył pierwszy zastępca komendanta.
W łomżyńskiej komendzie pozostają obecnie cztery wolne etaty mundurowe. To sytuacja wyraźnie lepsza niż w wielu jednostkach zmagających się z niedoborami kadrowymi. Zdaniem Piotra Kleja zainteresowanie służbą wśród młodych ludzi nadal jest duże.
Policja nie powinna być im jednak przedstawiana jako zwykłe, stabilne zatrudnienie z mundurem w pakiecie.
– To pewnego rodzaju powołanie. Człowiek godzi się na określone wyrzeczenia, ale ta służba może też dawać bardzo dużą satysfakcję – mówił Piotr Klej.
Za słowem „wyrzeczenia” kryją się nocne dyżury, święta spędzone poza domem, interwencje w sytuacjach, których przebiegu nie można wcześniej przewidzieć, oraz odpowiedzialność za decyzje podejmowane nieraz w ciągu kilku sekund. Galowy mundur pojawia się kilka razy w roku. Ten codzienny znacznie częściej styka się z cudzym strachem, agresją albo bezradnością.
Bezpieczeństwo zaczyna się blisko domu Jednym z najważniejszych wątków uroczystości była współpraca Policji z lokalnymi samorządami. Miasta i gminy uczestniczą między innymi w zakupie radiowozów oraz finansowaniu dodatkowych patroli.
Prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski podkreślał, że współpraca miasta z komendą pozwala reagować na sygnały przekazywane przez mieszkańców.
– Mieszkańcy informują mnie o zagrożeniach i wskazują miejsca, w których potrzebna jest większa liczba patroli. Dotyczyło to chociażby parku Jana Pawła II. Przekazujemy takie informacje komendzie, aby wszyscy mogli czuć się bezpiecznie – mówił.
Miasto wspiera również zakup sprzętu i finansuje patrole ponadnormatywne. Radiowóz czy dodatkowa obecność policjantów nie rozwiążą wszystkich problemów, ale mogą sprawić, że reakcja nastąpi szybciej, a miejsce uznawane dotąd za niebezpieczne przestanie być omijane po zmroku.
Nowym, bardzo konkretnym zadaniem dla łomżyńskich funkcjonariuszy stało się również bezpieczeństwo przy przejazdach kolejowych po przywróceniu ruchu pociągów do miasta. Piotr Klej zwracał uwagę na dużą liczbę wykroczeń popełnianych przez kierowców i apelował, aby nie traktować powrotu kolei tak, jakby szlabany oraz sygnalizacja były jedynie nowym elementem miejskiego krajobrazu.
Nie tylko ci, którzy noszą mundur Posłanka Alicja Łepkowska‑Gołaś przypomniała, że policyjna praca nie ogranicza się do spraw kryminalnych i spektakularnych zatrzymań. Dla większości mieszkańców częściej oznacza obecność patroli, działania drogówki, pomoc po kolizji czy interwencję w zwykłym sąsiedzkim konflikcie.
– Funkcjonariuszki i funkcjonariusze dbają o to, abyśmy bezpiecznie poruszali się po drogach i czuli się bezpiecznie na ulicach miast, miasteczek oraz wsi – mówiła.
Zwróciła też uwagę na pracowników cywilnych komendy, którzy rzadziej pojawiają się na pierwszym planie uroczystości, choć bez ich pracy jednostka nie mogłaby sprawnie funkcjonować.
– Nie możemy o nich zapominać. Policjantki i policjanci muszą służyć obywatelkom i obywatelom, ale za ich działaniami stoi również codzienna praca całego zaplecza – podkreśliła.
Jacek Piorunek, członek Zarządu Województwa Podlaskiego, życzył funkcjonariuszom przede wszystkim zdrowia oraz bezpiecznego wykonywania obowiązków.
– To praca wymagająca odwagi, przygotowania i kompetencji. W imieniu samorządu województwa chcę podziękować wszystkim policjantom za ich wkład w nasze wspólne bezpieczeństwo – powiedział.
Posłanka Bogumiła Olbryś życzyła mundurowym satysfakcji ze służby, komendantom możliwie najmniejszej liczby trudnych decyzji, a mieszkańcom – większej odpowiedzialności za własne zachowanie.
– Życzę nam, jako społeczeństwu, właściwych postaw, aby funkcjonariusze mieli jak najmniej pracy – mówiła.
Było to jedno z najbardziej trafnych życzeń tego dnia. Skuteczność Policji mierzy się przecież nie tylko liczbą zatrzymań i przeprowadzonych interwencji. Równie ważne jest bezpieczeństwo, przy którym interwencja nie okazuje się potrzebna.
Mundur z bliska Oficjalnej uroczystości w Hali Kultury towarzyszył na Starym Rynku „Niebieski piknik”. Mieszkańcy mogli zobaczyć sprzęt używany w służbie, odwiedzić stoisko profilaktyczne i porozmawiać z policjantami o bezpieczeństwie. W ten sposób formacja, która podczas apelu występowała w ceremonialnym szyku, kilka kroków dalej spotykała się z mieszkańcami bez mównicy i oficjalnych przemówień.
Święto Policji ma swój ustalony porządek: meldunek, hymn, awanse, gratulacje i pamiątkowe fotografie. Służba zaczyna się tam, gdzie tego porządku już nie ma – na drodze, podczas interwencji, za drzwiami mieszkania albo przy telefonie, po którego drugiej stronie ktoś właśnie prosi o pomoc.
Ceremonia kończy się zgodnie z planem. Policyjny dzień rzadko daje taką gwarancję.
![Czterdzieści awansów i codzienność bez scenariusza - [VIDEO] Czterdzieści awansów i codzienność bez scenariusza - [VIDEO]](https://static2.narew.info/data/articles/xl-czterdziesci-awansow-i-codziennosc-bez-scenariusza-video-1785254477-full.jpg)
Komentarze