Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Rok ustaw, dopłat i nowych planów. Minister Krajewski podsumował pracę resortu - [VIDEO]

Siedemnaście uchwalonych ustaw, 128 rozporządzeń i miliardy złotych skierowane do gospodarstw – taki bilans pierwszego roku kierowania Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi przedstawił Stefan Krajewski. Konferencja odbyła się nie w ministerialnej sali, lecz w gospodarstwie rolnym w Czyżewie‑Rusi‑Wsi. Obok ogólnopolskich danych pojawiły się sprawy szczególnie ważne dla podlaskich rolników: terminy wypłat, dostęp do ziemi, oddłużanie gospodarstw, ceny produktów i nowe rynki zbytu.
Rok ustaw, dopłat i nowych planów. Minister Krajewski podsumował pracę resortu - [VIDEO]

Rok pracy ministerstwa można policzyć ustawami i rozporządzeniami. Rok w gospodarstwie liczy się inaczej: ceną mleka, kosztami nawozów, terminem przelewu z Agencji i tym, czy po gradobiciu będzie za co rozpocząć kolejny sezon.

Właśnie dlatego konferencję podsumowującą pierwszy rok pracy Stefana Krajewskiego na stanowisku ministra rolnictwa zorganizowano 24 lipca w gospodarstwie Dariusza Góralczyka w Czyżewie‑Rusi‑Wsi. Po wystąpieniu ministra odbyła się debata poświęcona przyszłości polskiego rolnictwa.

Według przedstawionego przez resort zestawienia w ciągu roku Sejm uchwalił 17 ustaw przygotowanych przez ministerstwo, dziewięć kolejnych projektów pozostawało w toku prac parlamentarnych, a minister podpisał 128 rozporządzeń.

– Za tymi liczbami stoją ludzie – rolnicy. To jest sens naszej pracy – mówił Stefan Krajewski.

Ziemia, przepisy i mniej wizyt w urzędzie Wśród zmian wymienionych przez ministra znalazło się przedłużenie o kolejnych dziesięć lat zakazu sprzedaży państwowych gruntów rolnych. Podstawową formą zagospodarowywania ziemi pozostanie więc dzierżawa, która nie wymaga od rolnika angażowania tak dużego kapitału jak zakup.

Zmiany objęły także system IRZ Plus. Na wniosek hodowców minimalny okres międzywycieleniowy bydła, uwzględniany w systemie, skrócono z 320 do 300 dni. Uproszczono również zasady wykorzystywania dronów do ochrony roślin oraz procedury orzecznicze KRUS. W określonych przypadkach orzeczenie może być wydane na podstawie dokumentacji medycznej, bez konieczności osobistego stawienia się rolnika przed komisją.

Resort wskazał również na zmiany w Funduszu Ochrony Rolnictwa. Wprowadzono drugi nabór wniosków, prowadzony od 1 lipca do 31 sierpnia, aby producenci mogli otrzymać wypłaty do końca listopada. Maksymalny limit wsparcia dla grup producentów rolnych zwiększono z 50 tys. do 300 tys. euro w okresie trzech lat.

Dla rolnika każda uproszczona procedura oznacza mniej czasu spędzonego nad formularzem. O jej rzeczywistej wartości decyduje jednak dopiero praktyka: czy system działa, decyzja przychodzi na czas, a pieniądze trafiają na właściwe konto.

Ponad 922 miliony złotych dla podlaskich gospodarstw Adam Frankowski, dyrektor Podlaskiego Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, przypomniał, że jeszcze w 2024 roku system teleinformatyczny Agencji wymagał pilnych zmian, aby nie zagrozić terminowym wypłatom środków. Obecnie – jak zapewniał – obsługa wniosków przebiega znacznie sprawniej. Funkcję dyrektora podlaskiego oddziału ARiMR pełni od 2024 roku.

W 2025 roku ARiMR przekazała rolnikom w całym kraju ponad 11,5 mld zł zaliczek z tytułu płatności bezpośrednich i obszarowych. Jak podał podczas konferencji Adam Frankowski, do gospodarstw w województwie podlaskim trafiło z tej puli ponad 922 mln zł.

– To efekt dobrze działającego systemu teleinformatycznego, ale przede wszystkim pracy pracowników Agencji. Dokładamy starań, aby wnioski były obsługiwane bez zbędnej zwłoki, a należne środki jak najszybciej trafiały na konta rolników – mówił.

Resort zabiega także o możliwość rozpoczęcia wypłacania zaliczek do dopłat bezpośrednich za 2026 rok już we wrześniu. Wcześniejszy termin wymaga jednak odpowiednich zmian i zgody Komisji Europejskiej, dlatego na razie pozostaje zapowiedzią, a nie obowiązującym harmonogramem.

Pomoc po gradzie, ulewie i przymrozku Ministerialne podsumowanie objęło również pomoc dla gospodarstw dotkniętych anomaliami pogodowymi. W 2025 roku 65 mln zł skierowano do rolników z Żuław poszkodowanych przez podtopienia i deszcze nawalne. Kolejne 200 mln zł przeznaczono dla rolników, sadowników i ogrodników po wiosennych przymrozkach, a 480 mln zł – na pomoc po innych niekorzystnych zjawiskach pogodowych.

W ostatnim kwartale 2025 roku rolnicy zawarli także blisko 14,5 tys. umów na kredyty oprocentowane na poziomie 1 procenta. Ich łączna wartość wyniosła około 3 mld zł. Premię dla młodych rolników podejmujących lub rozwijających produkcję zwierzęcą zwiększono natomiast z 200 do 300 tys. zł.

Pomoc po klęsce łagodzi straty, ale nie cofa czasu. Rolnik musi przecież nadal wykarmić zwierzęta, spłacić zobowiązania i przygotować gospodarstwo do kolejnych prac. W takich sytuacjach termin wypłaty często znaczy więcej niż sama nazwa programu.

Oddłużenie, zanim wkroczy komornik O możliwościach pomocy gospodarstwom mającym problemy finansowe mówiła Agnieszka Zawistowska, dyrektor Oddziału Terenowego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w Białymstoku. Jej stanowisko potwierdzają aktualne dane KOWR.

Jednym z dostępnych rozwiązań jest restrukturyzacja zadłużenia. KOWR może przejąć dług gospodarstwa wraz z nieruchomością rolną, a następnie wydzierżawić ziemię dotychczasowemu właścicielowi. Rolnik zachowuje możliwość prowadzenia produkcji i późniejszego odkupienia gruntów. Przepisy przewidują również możliwość zawieszenia egzekucji po spełnieniu ustawowych warunków.

– Zachęcam rolników, aby zgłaszali się do nas i nie czekali do ostatniej chwili. Chodzi o to, aby pomóc gospodarstwu wyjść z trudnej sytuacji, a nie dopiero reagować, kiedy możliwości działania są już bardzo ograniczone – mówiła Agnieszka Zawistowska.

KOWR oferuje także pożyczki pomocowe w wysokości do 300 tys. zł. W przypadku gospodarstw dotkniętych nadzwyczajnymi zjawiskami gospodarczymi lub losowymi pomoc może mieć formę nieoprocentowanej pożyczki spłacanej przez pięć lat. Dostępne są również pożyczki na działania rozwojowe i innowacyjne.

Podlaskie potrzebuje rynków, nie tylko dopłat Stefan Krajewski zwracał uwagę, że państwo nie ma pełnej kontroli nad cenami na światowych rynkach, może jednak zabiegać o dostęp do nowych odbiorców polskiej żywności.

– Województwo podlaskie rolnictwem stoi. Nie mamy wpływu na wszystkie rynki, ale mamy wpływ na to, gdzie możemy sprzedawać. Zwiększamy możliwości eksportu, aby ceny były wyższe i żeby gospodarstwa mogły się rozwijać – mówił minister.

Wartość polskiego eksportu rolno‑spożywczego w 2025 roku przekroczyła 248 mld zł i była o 8,6 procent wyższa niż rok wcześniej. Produkty rolne i spożywcze odpowiadały już za blisko 16 procent całego polskiego eksportu. Resort informował o rozszerzaniu dostępu między innymi do rynków Japonii, Korei Południowej, Chin, Indii, Wietnamu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Maroka.

Minister odniósł się również do umowy handlowej Unii Europejskiej z państwami Mercosur. Według danych resortu pierwszeMiesiące jej stosowania nie przyniosły gwałtownego wzrostu importu rolno‑spożywczego do Polski, choć sytuacja ma być nadal monitorowana. Dla producenta mleka, mięsa czy zbóż otwarcie rynku ma znaczenie tylko wtedy, gdy przekłada się na realny popyt i cenę w skupie. Dyplomatyczne porozumienie jest początkiem drogi. Na jej końcu musi jeszcze znaleźć się kontrakt.

Patriotyzm, który zaczyna się przy półce Agnieszka Zawistowska podkreślała, że działania KOWR obejmują nie tylko gospodarowanie państwową ziemią, lecz również promowanie polskiej żywności i skracanie drogi między producentem a konsumentem.

– Bardzo mocno stawiamy na polskie produkty i polskie rolnictwo. Dbamy, aby ziemia ze Skarbu Państwa trafiała do polskich rolników. Rozwijamy też projekty promujące lokalny patriotyzm – mówiła.

Jednym z nich jest pilotażowy program „Stołówka Stąd!”, który ma budować współpracę pomiędzy szkołami a lokalnymi producentami żywności. Jego celem jest poprawa jakości posiłków w szkolnych stołówkach i zwiększenie udziału produktów pochodzących z najbliższego otoczenia.

– Warto od najmłodszych lat uczyć dzieci, żeby wybierały polskie produkty – zaznaczyła dyrektor KOWR.

Minister zachęcał z kolei do kupowania bezpośrednio u producentów, na targowiskach i lokalnych ryneczkach. Zwracał uwagę, że małe gospodarstwa mogą rozwijać sprzedaż bezpośrednią, rolniczy handel detaliczny i produkcję ekologiczną, natomiast większe potrzebują stabilnych przepisów i dostępu do szerokiego rynku.

Wieś jest także miejscem pracy Jednym z projektów zapowiedzianych przez resort jest ustawa o ochronie funkcji produkcyjnych wsi. Ma ona ograniczyć konflikty pojawiające się między rolnikami a osobami, które przenoszą się na tereny wiejskie, oczekując spokoju, ale później skarżą się na hałas maszyn, zapach hodowli czy prowadzone nocą prace polowe.

– Każdy ma prawo zamieszkać na wsi, ale trzeba pamiętać, że jest ona również miejscem pracy rolników. Chcemy chronić produkcję żywności i jednocześnie ograniczać konflikty między mieszkańcami – mówił Stefan Krajewski.

To spór coraz częściej pojawiający się na terenach położonych wokół rozwijających się miast. Dom na wsi bywa wybierany ze względu na ciszę, lecz gospodarstwo nie jest dekoracją krajobrazu. Krowy nie respektują godzin nocnych, a pogoda nie uzgadnia terminu żniw z kalendarzem nowych sąsiadów.

Spór o „aktywnego rolnika” Podczas konferencji minister krytycznie odniósł się do prezydenckiego weta wobec ustawy o rolniku aktywnym zawodowo. Projekt zakładał, że wsparcie powinno w większym stopniu trafiać do osób faktycznie prowadzących działalność rolniczą, a nie jedynie posiadających grunty.

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę 19 lutego 2026 roku. Argumentował, że nowe obowiązki nadmiernie obciążyłyby małe gospodarstwa koniecznością dokumentowania aktywności, podczas gdy większe podmioty znalazłyby się w korzystniejszym położeniu.

Spór dotyczy więc nie samej zasady wspierania pracujących rolników, lecz sposobu ich definiowania. Między gospodarstwem produkującym na dużą skalę a kilkunastohektarowym gospodarstwem rodzinnym trudno postawić jedną administracyjną kreskę, która dla każdego będzie równie sprawiedliwa.

Co dopiero przed rolnikami Część przedstawionych podczas konferencji rozwiązań ma dopiero wejść w życie lub wymaga uzgodnień z Komisją Europejską. Minister zapowiedział zwiększenie zwrotu akcyzy zawartej w cenie paliwa rolniczego z 1,46 zł do 2 zł za litr.

Resort planuje także dopłaty do nawozów. Polska ma otrzymać na ten cel 66,6 mln euro z funduszy unijnych, uzupełnionych środkami krajowymi. Według zapowiedzi wsparcie może wynieść do 500 zł na hektar, maksymalnie do powierzchni 300 hektarów.

Przygotowywany jest również program wsparcia producentów trzody chlewnej o wartości 500 mln zł. Planowane dopłaty mają objąć zakup loszek hodowlanych, ich pierwsze wyproszenie oraz utrzymywanie loch w gospodarstwach prowadzących produkcję w cyklu zamkniętym.

Kolejna zapowiedź to „Strażacka Tarcza Wschód”. Sprawne pojazdy wycofywane z innych służb miałyby trafiać do jednostek ochotniczych straży pożarnych, szczególnie w województwach wschodniej Polski.

Ministerialny bilans zawiera więc zarówno uchwalone przepisy i wypłacone środki, jak też projekty, których powodzenie będzie można ocenić dopiero za kilka miesięcy. Rolnicy są przyzwyczajeni do czekania: na deszcz, dobrą cenę, decyzję i przelew. Od państwa oczekują jednak nie cierpliwości, lecz przewidywalności. Najpełniejsze podsumowanie pracy resortu powstaje bowiem nie podczas konferencji, ale na rachunkach gospodarstw.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama