Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 11:03
Reklama
Reklama
Wystawa Rostkowskiego to nie tylko prezentacja obrazów – to zaproszenie do wejścia w świat, który powstał z zachwytu, pamięci i odważnej szczerości.

Czas światła i niepokoju. Malarstwo Michała Rostkowskiego - [VIDEO]

Portrety, martwe natury i autoportrety Michała Rostkowskiego tworzą opowieść o zachwycie światem, ale też o lęku, przemijaniu i własnych dylematach. Młody artysta, absolwent łomżyńskiego „Plastyka” i gdańskiej ASP, prezentuje wystawę, która łączy klasyczny warsztat z bardzo osobistą refleksją.
Czas światła i niepokoju. Malarstwo Michała Rostkowskiego - [VIDEO]

Młody artysta z własnym światem

Michał Rostkowski, absolwent Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. Wojciecha Kossaka w Łomży oraz Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, pokazuje najnowszą wystawę malarstwa – efekt roku intensywnej pracy. W obrazach, które powstały w pracowni prof. Macieja Świeszewskiego, odbija się zarówno klasyczny warsztat, jak i bardzo osobisty ton.

– „Przede wszystkim to takie moje osobiste zachwyty światem, ale też jakieś lęki oraz moje fascynacje światem, który mnie otacza” – mówi artysta. 

W portretach i martwych naturach szuka światła, które układa się na twarzy lub na zabawkach wyciągniętych z zakamarków pamięci. W autoportretach pojawia się temat cierpienia, niepokoju i przemijania.

Martwe natury z pamięci

Karolina Skłodowska, kierownik galerii, podkreśla, że prace Rostkowskiego są pozornie realistyczne, lecz niosą głębsze znaczenia.

– „To tylko pozór, że martwe natury złożone są z zabawek, lalek, gadżetów. To przedmioty bliskie jego dzieciństwu, jego młodości. Mają w sobie symboliczność, melancholię, niepokój” – mówi. 

Zwraca uwagę na niezwykły warsztat, pracowitość i intelektualną ciekawość artysty, które sprawiają, że jego obrazy nie pozwalają przejść obojętnie.

Rostkowski sięga do tradycji malarstwa holenderskiego XVII wieku i dziewiętnastowiecznych mistrzów, ale równie mocno inspiruje go Salvador Dali.

 – „Od dziecka fascynowała mnie postać Dalego i jego twórczość” – przyznaje.

Sukces, który cieszy szkołę

Wystawa jest także powodem do dumy dla łomżyńskiego Liceum Plastycznego. Dyrektor Małgorzata Wagner podkreśla, że sukcesy absolwentów są naturalnym przedłużeniem pracy szkoły.

– „Sukcesy naszych absolwentów są też naszymi sukcesami. Cudownie obserwuje się, że młodzież, która wyszła spod naszych skrzydeł, osiąga tak ogromne sukcesy i zaczyna być rozpoznawalna nie tylko na naszym małym podwórku, ale już na arenie ogólnopolskiej” – mówi. Dodaje, że szkoła trzyma kciuki, by kolejne kroki prowadziły na scenę międzynarodową.

Światło, niepokój, własna droga

W obrazach Michała Rostkowskiego spotykają się zachwyt i lęk, klasyka i współczesność, pamięć i teraźniejszość. Artysta – jak podkreśla Karolina Skłodowska – „zaprasza nas do swojego świata, ale niczego nie ułatwia”. Odbiorca musi sam odnaleźć sens, emocje i ślady historii zapisane w przedmiotach, twarzach i kolorach.

To malarstwo, które nie opowiada wprost. Zostawia przestrzeń na własne interpretacje, a jednocześnie pokazuje, że młody twórca z Łomży idzie konsekwentnie swoją drogą – drogą światła, niepokoju i nieustannego poszukiwania.


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama