Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 8 kwietnia 2026 01:10
Reklama

Harvey Weinstein - przełom w kwestii ruchu #MeToo?

Harvey Weinstein to amerykański producent filmowy, który odpowiadał za stworzenie takich filmów jak „Pulp Fiction” czy „Władca Pierścieni”. Ostatnio nie jest o nim głośno z powodu pracy, jaką wykonuje dla kinematografii, ale raczej z powodu oskarżeń, które usłyszał w maju 2018 roku. Wtedy też nowojorska policja aresztowała go za „gwałt, przestępstwo na tle seksualnym, wykorzystywanie seksualne i molestowanie seksualne w związku z incydentami względem dwóch kobiet”. Od tego czasu trwała zażarta walka w sądzie – w końcu prawnik Weinsteina zapowiedział, że producent nie przyzna się do winy. Jak dalej potoczyła się ta sprawa?
  • 13.03.2020 14:00
  • Autor: Grupa Tipmedia
Harvey Weinstein - przełom w kwestii ruchu #MeToo?

Historia Weinsteina

Wiele gazet nazywa to jedną z najważniejszych spraw w historii procesów ostatnich lat. Wprost mówi się, że skazanie magnata filmowego byłoby przełomem dla wszystkich ofiar seksualnej przemocy. Dla wielu kobiet miało to być znakiem, że warto ujawniać wszelkie nadużycia i walczyć o sprawiedliwość.
Mężczyznę oskarżyło ponad 80 kobiet. Wśród nich znalazły się takie gwiazdy jak Angelina Jolie czy Gwyneth Paltrow. To właśnie jego sprawa zapoczątkowała popularny ruch #MeToo, który uświadomił jak wiele kobiet boryka się z problemem molestowania, a jednocześnie nie zgłasza go – z powodu obaw o to, że winny nigdy nie zostanie skazany.

Oskarżenie

Weinsteina oskarżono o gwałt pierwszego i trzeciego stopnia, a także dwa przypadki agresywnej napaści seksualnej, a także napaści seksualnej pierwszego stopnia. Ława przysięgłych, złożona z 7 mężczyzn i 5 kobiet, obradowała przez 5 dni. Ostatecznie członkowie zadecydowali, że Weinstein będzie częściowo winny swoich czynów. Wszyscy pisali wtedy, że „Weinstein winny napaści seksualnej”. Groziło mu wtedy 29 lat więzienia, o czym można było przeczytać na https://pinbook.pl/wiadomosci/weinstein-winny. Wtedy też, zamiast trafić do więzienia, został przewieziony do szpitala. Zdaniem pracowników potrzebował on opieki medycznej po ostatniej operacji kręgosłupa. Rzekomo również z tego powodu na kilku ostatnich rozprawach pojawiał się z balkonikiem. Poczuł się jednak słabiej tuż po odczytaniu wyroku i trafił tam szybciej. Informowano wtedy, że spowodowane to było wysokim ciśnieniem i palpitacjami serca.

Wyrok

Ostatecznie w 2020 roku zapadł wyrok. 11 marca, w środę, sąd wymierzył producentowi filmowemu karę 23 lat pozbawienia wolności – za wymuszenie aktu seksualnego dostał karę 3 lat pozbawienia wolności, a za gwałt – 20 lat. Po zwolnieniu przez pięć lat będzie musiał przebywać pod nadzorem, a także zarejestrować się jako przestępca seksualny.
Po tym, jak wyrok został ogłoszony, zebrane na sali rozpraw ofiary mężczyzny, zaczęły płakać i się przytulać. Obrońcy z kolei zapowiedzieli, że ich klient zamierza odwołać się od wyroku.
Wygląda więc na to, że nie będzie to koniec sprawy Weinsteina. Tym bardziej, że ponownie, po ogłoszeniu wyroku, trafił do szpitala.
Z pewnością więcej informacji o całej tej sprawie znajdzie się jeszcze na stronie Pinbook. Tam zawsze dostępne są najnowsze wiadomości ze świata gwiazd i nie tylko.

--- Artykuł sponsorowany ---


Reklama