Olimpia Zambrów 2 ostatnie lata spędziła na poziomie IV ligi podlaskiej, ale gdy już wywalczyła awans do Betclic 3. Ligi, dokonała kilku ciekawych transferów i tym samym pokazała, że chce powalczyć o wysoką lokatę. ZKS w 1. kolejce nowego sezonu mierzył się na swoim terenie z Ząbkovią Ząbki, która przed rokiem w rundzie jesiennej spisywała się fenomenalnie i kroczyła od zwycięstwa do zwycięstwa.
Spotkanie w Zambrowie rozpoczęło się znakomicie dla miejscowych – w 23. minucie gry za niebezpieczną interwencję ukarany czerwoną kartką został Jan Jankiewicz. Chwilę później rzut karny na bramkę zamienił dla Olimpii Michał Steć. Przed przerwą beniaminek zdołał podwyższyć prowadzenie za sprawą Lawrence Kofiego Mensaha, a po zmianie stron Olimpia wcale nie miała zamiaru zwalniać tempa.
Kolejne 2 trafienia dla zambrowskiego zespołu dorzucił Eryk Matus, a wynik w doliczonym czasie gry ustalił Przemysław Jastrzębski. Olimpia zanotowała zatem wymarzony powrót do Betclic 3. Ligi i już w 1. kolejce wygrała 5:0, tym samym wskakując na pozycję lidera zmagań. Mniej udane spotkanie zanotował ŁKS Łomża, który wybrał się na trudny teren do Łowicza.
Miejscowy Pelikan szybko wyszedł na prowadzenie, ale jeszcze przed przerwą wyrównanie Biało-Czerwonym zapewnił Jerzy Tomal. Po zmianie stron obie ekipy miały sporo sytuacji, a mecz był bardzo intensywny. W 51. minucie gry bramkę dla miejscowych zdobył Pierzak, a trafieniem na 2:2 popisał się dla ŁKS-u Bartłomiej Olszewski. Końcówka zawodów to prawdziwy horror – rzutu karnego dla Łomży nie wykorzystał niestety Łukasz Kosakiewicz, a gola na 3:2 dla Pelikana zdobył Czekała.
Tym samym ŁKS przegrał premierowe spotkanie nowego sezonu. Już za tydzień ekipa z Łomży zagra z KTS Weszło, a zambrowska Olimpia wybierze się do Nowego Dworu Mazowieckiego na mecz z tamtejszym Świtem.

Komentarze