Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 25 sierpnia 2026 00:05
Reklama
Reklama

Łomża zatrzymana w czasie. Fotografie Stanisława Zeszuta - [VIDEO]

Ponad 20 lat temu Stanisław Zeszut przemierzał Łomżę z aparatem analogowym, szukając światła, cienia i architektury, która przetrwała II wojnę światową. Dziś jego zdjęcia – przez lata niepokazywane – stają się cennym dokumentem miasta, którego wiele miejsc zmieniło się nie do poznania.
Łomża zatrzymana w czasie. Fotografie Stanisława Zeszuta - [VIDEO]

Miasto trudne do uchwycenia

Stanisław Zeszut przyznaje, że Łomża nie była dla niego łatwym tematem. Nie pochodzi z miasta, a jego ambicją było pokazanie go „piękniejszym, niż jest”. Z czasem jednak obrał inny kierunek – zamiast idealizować, postanowił uchwycić światło i cień, które same tworzyły kompozycję.

- Słońce oświetlało budynki, a cień przykrywał ulicę i kamienice po drugiej stronie. Ja tylko obserwowałem i fotografowałem – mówi autor.

To właśnie gra światła stała się znakiem rozpoznawczym jego cyklu.

Dokument zamiast estetyzacji

Choć zdjęcia powstawały z myślą o pięknie, Zeszut długo nie chciał ich pokazywać.

- Oglądałem te fotografie i stwierdziłem, że to jest strasznie brzydkie. Tynki odpadające, ruiny… Bałem się, że każdy powie, że pokazałem brzydotę.

Dopiero po dwóch dekadach spojrzał na nie inaczej. Miasto się zmieniło – kamienice odnowiono, część przebudowano, inne zniknęły. Wtedy zrozumiał, że jego zdjęcia stały się dokumentem czasu, zapisem Łomży, której już nie ma.

Architektura, która przetrwała wojnę

Zeszut skupił się przede wszystkim na śródmiejskich kamienicach, które przetrwały II wojnę światową.

- Te kamienice są przepiękne. Wyobrażałem sobie, że kiedyś były naprawdę piękne. To mnie interesowało.

Wędrował także po osiedlach domków jednorodzinnych, zahaczał o Antary, fotografował z kolegami – śp. Włodkiem Sorawskim i Zbyszkiem Cieprowskim. Wspólne spacery miały jeden cel: nie powtarzać ujęć, szukać własnego spojrzenia.

Analogowy zapis Łomży

Zdjęcia powstawały głównie w latach 1999–2004, choć część wykonano już po 2000 roku.

- 90% to fotografia analogowa, negatyw. 10% – cyfrowa. Różnicę widać gołym okiem.

To właśnie analogowy charakter – ziarnistość, miękkość światła, naturalne niedoskonałości – nadaje fotografiom wyjątkowy klimat.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama