Po wielu latach nieobecności zapusty wróciły do Radziłowa w 2001 roku między innymi z inicjatywy posła Kazimierza Gwiazdowskiego.
Tradycyjna zabawa z postaciami Jana i Ziabeli (Izabeli) odbywała się pod patronatem Marszałka Województwa i przy finansowym wsparciu samorządu regionu, a udział w wydarzeniu wziął członek zarządu województwa Jacek Piorunek.
Główni bohaterowie tego dnia to Jan i Ziabela (Izabela). To, według miejscowej legendy, młodzi ludzie, bardzo zamożni, którzy zawarli małżeństwo. Jednak oddali się wyłącznie uciechom, zabawie i hulankom i roztrwonili majątek.
Jan i Ziabela są tego dnia wszechobecni w Radziłowie. Ich kukły stanęły przy rynku oraz tradycyjnie umieszczone zostały na obracającym się kole, chociaż ciągniętym nie przez konia, a przez traktor. Przebierają się za tę parę dzieci i dorośli, a tradycją zapustów jest odgrywanie kobiecej roli przez mężczyznę. Głównym wydarzeniem jest korowód ulicami miejscowości. Janowi i Ziabeli towarzyszą w drodze m. in. słomiane chochoły (niedźwiedzie) i bociany.
Na scenie i na ulicy prezentowały się regionalne zespoły, m. in. z Trzciannego, Grajewa, Niećkowa, Szkoły Podstawowej i Klubu Seniora w Radziłowie.
Rynek miejscowości wypełniły stoiska przygotowane m. in. przez Koło Łowieckie „Ponowa”, Biebrzański Park Narodowe, Nadleśnictwo Rajgród, kilka Kół Gospodyń Wiejskich.

Komentarze